boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 11-02-15, 23:01   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Janusz Pindera: Gdy patrzę dziś na Bowe'a, to jest mi smutno

Riddick Bowe oferujący sprzedaż wpisów na Twitterze, wywołał w ostatnich dniach sporo dyskusji dotyczących swojej osoby w bokserskich mediach w Polsce. "Big Daddy" nadal znajduje się w opłakanej sytuacji finansowej, a kilka zdań w swoim najnowszym wpisie na stronie "PolsatSport.pl" poświęcił mu ekspert i komentator bokserski Janusz Pindera.

- Kiedy po raz pierwszy widziałem Riddicka miał 18 lat i już na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie niezłego świra. To było w Bukareszcie, w 1985 roku, podczas mistrzostw świata juniorów, gdzie Bowe, złoty medalista kategorii półciężkiej został uznany najlepszym bokserem. Na tych samych mistrzostwach Gołota zdobył srebrny medal w wadze ciężkiej, przegrywając w finale z Kubańczykiem Felixem Savonem.

Bowe miał prawie dwa metry wzrostu, był chudy jak tyczka (81 kg) i jeszcze w szatni próbował zastraszać swych przeciwników. W ringu nie napotykał żadnego oporu, wszystkie walki wygrał w pierwszej rundzie.

Mieszkałem w tym samym ośrodku sportowym, co bokserzy, była więc okazja trochę pogadać. Bowe okazał się być sympatycznym młodym człowiekiem, który przechwalał się, że w niedalekiej przyszłości zostanie zawodowym mistrzem świata. Nie wiem, czy w innych sprawach był słownym, ale tej obietnicy nie złamał.

Drugi raz, na żywo, zobaczyłem go dopiero 11 lat później podczas konferencji poprzedzającej jego rewanżowy pojedynek z Gołotą w Atlantic City. Pierwszy wygrał w Nowym Jorku przez dyskwalifikację, choć dostał ciężkie lanie. Angelo Dundee, były trener Muhammada Alego mówił mi i Przemkowi Salecie, gdy odwiedziliśmy go na Florydzie na tydzień przed rewanżem, że Bowe wtedy udawał. Nie wiem czy miał rację, ale nie był w tej opinii odosobniony.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Atlantic City poprzedzającym rewanżowy pojedynek, Riddick brzydko potraktował Gołotę, na szczęście za Polakiem wstawił się Lou Duva. A to co było później wszyscy interesujący się boksem doskonale pamiętają. Bowe znów dostał okrutne lanie, ale Gołota przegrał ze swoimi demonami, w trudnej dla siebie sytuacji uderzył poniżej pasa i raz jeszcze został zdyskwalifikowany.

Bezspornym pozostaje jednak fakt, że tego dnia skończył piękną karierę Riddicka Bowe’a. Na zwyczajowej konferencji po walce na której zabrakło Gołoty, „Big Daddy” napierw długo bełkotał bez ładu i składu, później, gdy już można go było choć trochę zrozumieć, ściskał i całował Lou Duvę, trenera polskiego pięściarza.

Dziś, gdy czytam, że Riddick Bowe dostaje baty w boksie tajskim, że gotów jest walczyć w kisielu za parę dolarów, i że zatweetuje do kogokolwiek i napisze cokolwiek za 20 dolarów, to jest mi zwyczajnie smutno, bo wciąż mam przed oczami tego młodego chłopaka, który w Bukareszcie obiecywał mi, że będzie wielkim mistrzem i dotrzymał słowa.

Tak prawdę mówiąc, to każdy kraj ma swojego Bowe’a. Amerykanie mieli ich wielu, i to jeszcze większych i sławniejszych niż Riddick. Wystarczy przypomnieć historię Joe Louisa, bankructwo Tysona, kłopoty finansowe Holyfielda, że wymienię tylko tych, którzy zarobili w ringu niewyobrażalny majątek.

Nasi nieliczni zawodowi mistrzowie boksu mają się dobrze. Andrzej Gołota (tytułu wprawdzie nie zdobył, ale walczył o pas czempiona globu czterokrotnie) od zawsze inwestował w nieruchomości, więc z głodu nie zginie. Dariusz Michalczewski, to z kolei dziś biznesmen pełną gębą. Też zarobił na boksie krocie, następnie zrobił dobre interesy i los Bowe’a mu nie grozi. Tomasz Adamek wprawdzie oficjalnie nie zakończył kariery, ale w USA ma już trzy domy (ostatni właśnie remontuje), plus czwarty w rodzinnych Gilowicach, więc z samego wynajmu może żyć na wysokiej stopie.

Ale w naszym, polskim sporcie, nie tylko boksie, można znaleźć przykłady tych, którzy tyle szczęścia i silnej woli nie mieli. Ich lista niestety jest długa.
- napisał ceniony dziennikarz.

Źródło: Janusz Pindera/polsatsport.pl

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 08:03   #2 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Postów: 1993
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Przy takich pieniądzach jak zarobił Bowe, Tyson czy Holy to nawet nie trzeba inwestować, wystarczy "normalnie żyć", a starczy na kilka pokoleń.
omen jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 11:07   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Taszun
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 4612
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

pelna zgoda jesli masz na mysli jeden czlowiek jeden samochod,jeden rolex itd jedna rodzina-jeden dom itd i to wszystko na luksusowym poziomie. podejrzewam ze starczy. ale nie na kilka pokolen.
Moze jeszcze dzieciaki dalyby rade ale ciezko.
Natomiast jak sie ma kilka domow to o ja pierdole ile kosztuje ich oplacanie, ogrdnicy,sprzatanie itp problemy bogaczy. masakrator
Tyson i reszta do kibla i w samego nochala nie wyjebali szmalu. karmili male rybki ktore przykleily sie do nich jak do wieloryba.
Taszun jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 11:16   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5817
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wez tu zyj normalnie majac miliony... To tak jakbys mial kazda panienke na pstrykniecie palcem, ale jednak bys sie powstrzymywal bo tak niewypada/masz dzieci czy jeszcze cos innego Kazdy mysli, ze szkoda zycia na rutynowe przejscie go bez pozwolenia sobie na luksusy. Ma sie jedno zycie, diabeł tkwi w tym zeby miec naprawde dobre wyczucie kiedy, gdzie i co mozna a czego nie
Patrz - Mayweather, Klitschko... niejeden mistrz bedac w ich pozycji poszedl w tango i przejebal wszystko.
Rockefeller jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 11:34   #5 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 1116
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Floyd tak szasta pieniędzmi, że szybko może pójść w ich ślady.
junior_13j jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 12:02   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5817
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tu nie chodzi o same szastanie pieniedzmi. Sportowo prowadzi sie perfekcyjnie.
Rockefeller jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 12:09   #7 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Oct 2003
Skąd: Sosnowiec
Postów: 1207
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

To nie domy czy rolexy kosztują najwięcej tylko kobiety. Szybki ślub i jeszcze szybszy rozwód i następuje podział majątku plus zasądzone bajońskie alimenty na byłą i dzieciaki. Taką pomyłkę zrobisz ze 2-3 razy w ciągu kariery i żadna fortuna tego nie wytrzyma. Oczywiście najlepsze kancelarie też wyciągną swoje x2 bo zatrudnia ich każda strona a opłaceni są i tak z jednego portfela.
@rtur jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 15:20   #8 (permalink)
champion
  
 
Avatar ArchieMoore
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Skąd: Петропавловск-Камчатский
Postów: 3464
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał @rtur Zobacz post
To nie domy czy rolexy kosztują najwięcej tylko kobiety. Szybki ślub i jeszcze szybszy rozwód i następuje podział majątku plus zasądzone bajońskie alimenty na byłą i dzieciaki. Taką pomyłkę zrobisz ze 2-3 razy w ciągu kariery i żadna fortuna tego nie wytrzyma.
Evander Klaunifield cos o tym wie XD
Poza tym co się tak spuszczają na d tym R.Srowem, mi go wogóle nie szkoda... co was PO**ło juz do reszty XD ?
ArchieMoore jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 16:03   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Można facetowi współczuć, wiadomo, ale co z tymi, którzy żyją biednie, a nigdy bogaci nie byli? Im pan Pindera nie współczuje, zresztą nie tylko on. Nie jest mi Riddicka jakoś bardzo szkoda, miał świat u stóp, miał rodzinę, fortunę i mógł dziś zyć jak król. Spieprzył wszystko na własne życzenie.
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-02-15, 16:21   #10 (permalink)
champion
  
 
Avatar Bonsante
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Postów: 2231
Nominowany 8 razy w 3 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja uważam tak jak Krystian. Współczuć w taki pełny sposób to można ludziom (a takich liczymy na naszej planecie w setkach milionów a raczej w miliardach), którzy dysponują majątkiem w wysokości mniej niż dolar dziennie od kilku pokoleń.

Przy Bowe jak i innych byłych mistrzach w jego typie można jedynie załamać ręce.
Bonsante jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Atlas ponownie o walce Kliczko - Powietkin Paweł Kulig Newsy 26 09-01-12 21:32
Dariusz Michalczewski: Tygrys przed skokiem (Men's Health) luki29 Trening bokserski 0 01-10-11 23:40
Boks vs MMA. AdIPOL Szatnia 18 18-03-11 21:43
Janusz Pindera podsumował rok Marcin Zimerman Newsy 33 05-01-11 09:43
Przegląd kategorii wagowych okiem laika Adrian Golec Publicystyka 11 11-06-10 09:15


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:58.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.