boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Newsy (http://www.boxing.pl/forum/newsy/)
-   -   Nadchodzi nowa gwiazda? Wywiad z Fonfarą po walce z Johnsonem (http://www.boxing.pl/forum/newsy/17384-nadchodzi-nowa-gwiazda-wywiad-z-fonfarae-po-walce-z-johnsonem.html)

luki29 16-07-12 15:45

Nadchodzi nowa gwiazda? Wywiad z Fonfarą po walce z Johnsonem
 
- Jestem zwykłym chłopakiem, który chce być kiedyś mistrzem świata ... pojadę do Kanady, Anglii, gdziekolwiek, mogę walczyć o mistrzostwo z każdym. To fragment obszernego i dotykającego wielu tematów wywiadu, którego udzielił Andrzej Fonfara Samowi Geraci z serwisu Eastsideboxing po wygranej z Glenem Johnsonem na gali w Chicago. Rozmowa odbyła się 14 lipca tego roku w Hyper Fight Club gdzie na co dzień trenuje Fonfara.

Podczas ważenia obserwowałem cię jak siedziałeś skoncentrowany. Twój zespół biegał i prowadził rozmowy, inni zawodnicy żartowali i robili zdjęcia. W pewnym momencie chciałem zadać Ci kilka pytań, ale z drugiej strony nie chciałem nic mówić by nie wpłynęło to na twoje skupienie, więc teraz spytam. Gdzie byłeś myślami podczas ważenia? Co działo się w twojej głowie?

- Byłem po prostu skupiony na walce. Nie myślałem o niczym innym tylko o walce. Chciałem by czas mijał szybciej, bo chciałem dostać się do ringu z Johnsonem. Siedziąc tam rozgrywałem walkę w mojej głowie. Cały czas myślałem o jego stylu i jak będę do tego pasował.

Co myślałeś przed walką? Co miało być kluczem do wygranej?
- Proste, ruszać się na nogach, używać kombinacji. Gdybym używał tylko jednego ciosu na raz nie byłoby to wystarczające. Nawet jeśli celowałbym go tylko prostym lub prawą ręką to by nie starczyło. On ma dobrą obronę i silną szczękę więc musiałem używać kombinacji. On może zablokować jeden lub dwa ciosy, ale jeśli użyję czterech lub pięciu kombinacji, nie jest w stanie zablokować wszystkiego. Potem musiałem kontynuować ponownie z prostymi i poruszać się na nogach przez cały czas.

Jak było z twoim skupieniem? Czy przygotowywałeś się jakoś specjalnie?
- Nie, Nie, ja zawsze robię to samo. Jestem bardzo zdyscyplinowany podczas mojego treningu w stosunku do mojego zespołu i mojej rodziny. Śniadanie, odpoczynek, trening, makaron na obiad przygotowywany przez ojca. Po obiedzie zawsze chodzę w okolicach domu, następnie odpoczynek, później przygotowuję się do robienia tego wszystkiego od nowa.

Jakie są twoje relacje z ojcem i twoją rodziną?
- Bardzo bliskie. Zanim przygotowywałem się do tej walki i do każdej innej, mój ojciec i cała moja rodzina zawsze byli ze mną. Jesteśmy bardzo blisko. Mój brat jest moim menadżerem. Wraz z matką, ojcem i kuzynami wszyscy jesteśmy bardzo silnie związani.

Choć wszyscy zgadzają się, że Johnson nie jest tym samym zawodnikiem którym był kiedyś, twój występ był imponujący. Johnson może prawdopodobnie pokonać jeszcze dużo zawodników z pierwszej dziesiątki. Po walce powiedział, że możesz zmierzyć się z każdym pięściarzem z czołówki. Był pod ogromnym wrażeniem twojej siły i sposobu w jaki zadajesz ciosy. Kiedy masz zamiar walczyć ponownie i z kim chciałbyś się zmierzyć?
- Nie wiem kiedy będę walczyć ponownie, chcę mieć przynajmniej jedną walkę więcej w tym roku. Musimy usiąść przy stole i jakoś to rozwiązać, ale chcę walczyć z najlepszymi. Chcę Cleverley'ego, Pascala, Shumenova, a nawet Dawsona. Chcę być mistrzem świata i chcę walczyć z najlepszymi. Jestem gotowy. Chcę być najlepszy. Być może jedna walka więcej z kimś z pierwszej dziesiątki, ale potem jestem gotów. Szczerze mówiąc, jestem gotowy już teraz, nie tylko z powodu tej walki.

Po walce niektórzy mówili o walce z Pavlikiem w 168 funtach lub w ustalonym limicie. Do walki miało by dojść tutaj w Chicago. Czy wziąłbyś tę walkę?
- Tak. On jest dobrym zawodnikiem, wysokim i silnym jak ja. Byłaby to dobra walka, ale ja nie chcę walki w ustalonym limice. Jestem z wagi półciężkiej i chcę walczyć z najlepszymi w półciężkiej i stać się mistrzem świata w wadze półciężkiej. Z moim ciałem naprawdę nie mogę zejść do 168. Jestem gotów na każdego w 175, to jest mój czas. Będę walczyć z każdym.

Czy pojechałbyś do Kanady walczyć z Pascalem?
- Dlaczego nie? Gdybym miał szansę walki o mistrzostwo świata, pojadę do Kanady, Anglii, gdziekolwiek i będę walczyć z każdym o mistrzostwo świata.

Muszę zadać ci kilka pytań dotyczących tego, co to znaczy być jedna lub dwie walki od bycia znanym pięściarzem zakładając oczywiście, że znów wygrasz. Więc, kim jest Andrzej Fonfara?
- Jestem zwykłym chłopakiem, który chce być kiedyś mistrzem świata. Trenuję ciężko i moją pasją jest boks. Jestem dobry bo kocham to co robię. Jeśli idę na trening - kocham to. To jest moje życie. Jestem normalnym facetem. Nie zmienię się nigdy, teraz czy za dwie walki, będę tym samym facetem.

Czy boks zawsze był twoją pasją?
- Myślę, że tak. Jako małe dziecko zawsze oglądałem Gołotę o 4 nad ranem z powodu różnicy czasu. Po serii filmów Rocky robiłem trening z cieniem i zawsze miałem bójki w szkole jako małe dziecko (śmiech). Kiedy byłem mały, chciałem walczyć z moim bratem na łóżku, jakby to był ring w telewizji i z filmów (śmiech).

Ile masz rodzeństwa?
- Mam tylko jednego brata, ale mam wielu kuzynów i moja rodzina jest bardzo blisko. Każdy jest jak brat i siostra tak jak wcześniej w Polsce.

Z której części Polski jesteś?
- Jestem z Warszawy.

Jakie było twoje życie w Polsce? Skąd jesteś i jak dorastałeś, tutaj jesteś tylko pięć lub sześć lat prawda?
- Tak, przyjechałem tutaj pięć lat temu z moim zespołem, ponieważ mieliśmy tu walkę w czerwcu 2006 roku, moja rodzina dojechała później. Polska to wspaniały kraj, kocham Polskę. Teraz jest zupełnie inaczej niż to było dziesięć czy dwadzieścia lat temu. Teraz, jak to jest tutaj, są sklepy i galerie i wszystko dosłownie. Wcześniej nie mieliśmy nic.

Jak wiodło ci się w Polsce?
- Żyłem dobrze. Mieszkałem tak jak tutaj. Wszędzie jestem normalnym facetem. Jeśli jesteś pracowity i dobry, możesz żyć wszędzie i żyć dobrze.

Wracając do boksu, jakie było twoje amatorskie doświadczenie?
- Miałem 120 amatorskich walk. Byłem mistrzem Polski juniorów do 64 kg. Rywalizowałem w kraju i zagranicą. To wszystko. Miałem dobrą bokserską karierę i dobrych trenerów.

Ile miałeś lat kiedy przeszedłeś na zawodowstwo?
- Osiemnaście, teraz mam dwadzieścia cztery.

Wracając do twojego życia poza boksem, jak to było z dostosowaniem się do USA?
- To było trochę jak z innego świata na początku, ale lubię Stany Zjednoczone i lubię Chicago. Podróżowałem po Stanach Zjednoczonych do Kolorado, Kalifornii, Nowego Jorku, na Florydę. Podoba mi się. Jest to miły kraj.

Jakie są główne różnice?
- Teraz jest bardzo podobnie. Nie wiem, może tutaj jest trochę łatwiej, bo możesz mieć gdzie mieszkać i kupić produkty spożywcze i nadal coś ci zostaje. Gdzie w Polsce po opłaceniu czynszu lub tam gdzie mieszkasz może być nieco trudniej, po zakupie żywności, niewiele pozostaje na inne rzeczy. Nie wiem, to są obydwa wspaniałe kraje a Polska stale się zmienia.

Kto jest dla ciebie inspiracją w boksie?
- Kocham boks. Nie wiem dlaczego ale to kocham. Jeśli wejdę na ring lubię się tam ruszać i powalczyć z kimś. Lubię walczyć. Chcę być najlepszy, a teraz chcę pokonać wszystkich chłopaków i stać się najlepszym. Wcześniej kiedy byłem młody, to był Gołota ponieważ wszyscy ludzie w Polsce budzili się rano, aby obejrzeć Andrzeja w telewizji. Wcześniej był moją motywacją, a teraz ciągle mnie wspiera i daje rady czasami.

Jacy są twoi ulubieni bokserzy? Z tych aktywnych?
- Nie wiem. Nie mam ulubionych.

Kogo lubisz oglądać?
- Lubię Mayweathera, bo jest dobrym pięściarzem. Wcześniej lubiłem Kelly Pavlika. Kto jeszcze? Kliczko, obu z nich. Lubię Adamka, bo jest wielkim wojownikiem z dobrą szczęką. I Danny Green jest twardzielem i dobrym facetem. Pojechałem do Australii i sparowałem z nim w zeszłym roku, zadzwonił do mnie i życzył mi powodzenia. Bardzo go lubię. To mój ulubiony ziomek teraz (śmiech).

Z całej historii, kto jest Twoim ulubionym bokserem?
- Myślę, że to Andrzej Gołota bo choć nie był mistrzem świata dorastałem oglądając go, a on mnie zainspirował.

Jakim stylem chcesz walczyć?
- Chcę walczyć jak ja. Moim własnym stylem. Nie chcę walczyć jak inni. Mam swój styl. Wiesz, mam swoje kombinacje ciosów i chcę być sobą i to wszystko.

Co jest najlepsze w tobie jako sportowcu?
- Myślę, że mam dobry prosty i silną prawą dłoń. Mam serce do walki. Pokazałem wszystko podczas tej walki. Muszę być bystry, bo bystry zawodnik wygrywa. Jeśli jesteś głupi i masz tylko mięśnie i dobrą kondycję to nie wystarczy i przegrasz.

Z czego jesteś najbardziej dumny jeżeli chodzi o aktywność poza ringową? Wiem, że jesteś młodym chłopakiem w wieku dwudziestu czterech lat, ale może jest jeszcze coś o czym warto wspomnieć?
- Jestem dumny z mojej sali treningowej. Mam bliską rodzinę i mam bardzo dobrych przyjaciół, którzy wspierają mnie i pomagają mi. Mam wielu wspaniałych fanów, którzy również wspierają mnie i przychodzą na moje walki. Chłopaki przyjeżdżają tu z Teksasu, Nowego Jorku, Detroit, zewsząd i chcę im za to podziękować.

Jakie to uczucie, kiedy wszyscy wykrzykują twoje imię tak jak ubiegłej nocy? Chodzi mi o to, że oni szaleli nawet jeśli nie trafiałeś. Jak to jest?
- (śmiech) Tak, wiem przez jedną rundę mówiłem: "Co jest z wami!" Unosiłem moje ramiona aby ich pobudzić. To wspaniałe uczucie. Walczę dla siebie, ale walczę także dla fanów i moich przyjaciół, ponieważ jeśli wygram każdy jest zadowolony.

Co chcesz aby fani wiedzieli o tobie?
- Nie wiem. Możesz napisać, że jestem normalnym facetem. Nigdy nie zamierzam się zmieniać. Nigdy nie zamierzam się zmieniać. Zawsze będę robił zdjęcie z moimi fanami lub podpisywał autograf lub porozmawiam trochę o wszystkim. Moi fani mogą rozmawiać ze mną o wszystkim, nie tylko o boksie. Mogę pogadać o piłce nożnej, o innych sportach, nie tylko boks.

Pobiłeś legendę. Może nawet kogoś z alei sław. Czego dowiedziałeś się od kogoś takiego jak Johnson? Czego nauczyłeś się z Johnsonem na ringu? I poza nim?
- Nauczyłem się tego, że musisz być sprytny z takim zawodnikiem jak Glen Johnson i nie można dać mu szansy na złamanie cię psychiczne. Muszę być twardy przez wszystkie dziesięć rund. Jeśli on widzi punkt załamania lub twoją słabość, złamie cie. Zawsze musisz być aktywny i zadawać proste, nawet jeśli jesteś ranny. Nie można pokazać jakiejkolwiek słabości w żadnej sekundzie podczas całej walki. On uderza mnie, ja mu oddaje. Zero słabości z kimś takim jak on.

A co poza ringiem? Rozmawiałeś z nim na jakiś temat?
- Tak naprawdę nie rozmawiałem z nim. Podziękowałem mu, a on podziękował mi i tak jak powiedział, to była świetna walka i każdemu się podobała. To była wspaniała walka. Wiesz, trzeba mieć szacunek dla twojego przeciwnika.

Czy chcesz cokolwiek dodać?
- Chcę podziękować mojemu zespołowi i mojemu promotorowi i wszystkich fanom.

Dziękuję i gratuluję jeszcze raz. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na twoją kolejną walkę.

źródło: eastsideboxing.com

puciu 16-07-12 16:19

fajny wywiad, mądry chłopak, jeszcze raz gratuluje wygranej.

:fans:

Endrjus 16-07-12 16:24

Fajny gość. Miło, że mamy teraz tylu polskich bokserów liczących się na arenie międzynarodowej. Adamek, Wach, Sosna, Fonfara, Włodar, Proksa, Wolak jeśli wróci a pewnie tak będzie... Masternak i Szpilka też mają szanse na szeroki top. Już chyba dawno nie było takiej sytuacji.

Adrian Golec 16-07-12 17:17

Jeszcze raz wielkie brawa. Dałeś czadu Andrzej. Kariera na wzór Tomka Adamka i z podobnymi sukcesami jak najbardziej w zasięgu!

Literatt 16-07-12 17:53

Fajny wywiad:)

Mamy naprawde dobrych perspektywicznych zawodnikow, bo Proksa, Fonfara, Majewski, czy Sęk moga cos ugrac na arenie miedzy narodowej.

O Majewskim nawet kiedys pisalem, ze moze zostac mistrzem swiata, dzis jednak kandydatem nr1 do duzych walk jest Proksa.

Zobaczymy jak pojdzie kariera Darka Seka, jak widzialem go na sparingach, to zrobil na mnie porazajace wraznie, ten chlopak doskonale czuje walke.

Rollins 16-07-12 18:23

Cytat:

Napisał luki29 (Post 343167)
Jakie było twoje życie w Polsce? Skąd jesteś i jak dorastałeś, tutaj jesteś tylko pięć lub sześć lat prawda?
- Tak, przyjechałem tutaj pięć lat temu z moim zespołem, ponieważ mieliśmy tu walkę w czerwcu 2006 roku, moja rodzina dojechała później. Polska to wspaniały kraj, kocham Polskę. Teraz jest zupełnie inaczej niż to było dziesięć czy dwadzieścia lat temu. Teraz, jak to jest tutaj, są sklepy i galerie i wszystko dosłownie. Wcześniej nie mieliśmy nic.

A tak ładnie mu szło...
Jak łatwo wychwalać Polskę i jej "dobrobyt", kiedy się mieszka... daleko stąd.

Co z tego, że w sklepach jest wszystko, skoro ludzi nie stać na opłacenie czynszu za mieszkanie? O tych "dobrościach" ze sklepów nie wspomnę.

Nie wspomnę też, że te "dobrości" w sklepach, to głównie ładnie zapakowane... gówno.


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:46.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.