boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 02-05-12, 09:19   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Canelo i jego dobierani rywale. Skończony, 40-letni Shane Mosley pretendentem...

Chciałoby się powiedzieć coś, co stałoby murem za uwiarygodnieniem mistrzowskiego poziomu Saula Alvareza (39-0-1, 29 KO), który już od jakiegoś czasu dzierży pas WBC kategorii junior średniej. Trudno jednak o jakąkolwiek obronę rangi dotychczasowych osiągnięć Meskykanina, w aspekcie pokonanych rywali. Jak dotąd, wszelkie próby wspomnianego uwiarygodnienia Canelo, mogłyby szybko zostać zdemaskowane przez nawet średnio rozgarniętego kibica boksu. Dobieranie rywali to norma w tym biznesie, ale wszystko ma smak dopóki, dopóty nie stanowi swoistego przegięcia. Po nim następuje konsternacja i dziesiątki pytań, jak daleko można szaleć ze swoim rekordem, nabijając kibiców w butelkę.

O wakujący pas wspomnianej wyżej organizacji, Cynamon walczył w marcu 2011 roku, z nienotowanym w ogóle w tej kategorii wagowej Matthew Hattonem (42-6-2, 16 KO). Brytyjczyk to pięściarz całkiem przyzwoity, nie stanowiący jednak co do zasady zagrożenia dla posiadaczy światowych tytułów, prawdopodobnie od wagi junior półśredniej po junior średnią. Walka była zacięta, z przewagą Meksykanina. W tym przypadku szkoda, że Hatton nie ma nawet połowy talentu co jego starszy brat Ricky i tym razem, w nowej dla siebie wadze uległ większemu rywalowi.

W pierwszej obronie tytułu wagi junior średniej, Meksykanin spotkał na swojej drodze pierwszego i jak dotąd ostatniego rywala, zaprawionego w limicie 154 funtów, którego można zakwalifikować jako zawodnika będącego u szczytu swojej kariery. Ryan Rhodes (46-5, 31 KO) nie przyjechał jednak w czerwcu 2011 roku do Meksyku po wygraną. Nieczęsto możemy zobaczyć Brytyjczyka, oddającego walkę, pozbawionego jakiejkolwiek motywacji i woli zwycięstwa. To był jeden z nielicznych lecz bardzo widocznych przykładów, że to nie zawsze rywalizacja sportowa, jest najistotniejsza z punktu widzenia jednego z pięściarzy. Rhodes nie podjął właściwie walki, chciał zrezygnować podczas jej trwania, przesądzając losy tytułu WBC.

Walczący w kategorii półśredniej, Alfonso Gomez (23-5-2, 12 KO) nie mógł wywalczyć pasa wyższej dywizji, tak z uwagi na wysoki dla niego limit wagowy oraz na fakt, że nigdy wybitnym zawodnikiem nie był. Nie mógł również pokonać Canelo, który podejmował rodaka w rodzinnym Meksyku. Skąd w ogóle kolejny pomysł na takiego przeciwnika?

Kermitowi Cintronowi (33-5-2, 28 KO) nie wiodło się ostatnimi czasy najlepiej. To klasyczny przykład pięściarza skończonego. Po dwóch wyraźnych porażkach z rzędu oraz jednym zwycięstwie nad przeciętnym rywalem, Portorykańczyk otrzymał mistrzowską szansę. Pojedynek został w sposób niezrozumiały przerwany przedwcześnie tuż po tym, jak w piątej rundzie Cintron na poważnie zagroził faworyzowanemu rywalowi.

Możne jeszcze wspomnieć o tytule WBC Silver wagi junior średniej, jaki Alvarez wywalczył wcześniej z 40-letnim, debiutującym w przedziale 154 funty Carlosem Baldomirem (48-14-6, 14 KO). Już w najbliższą sobotę, Meksykanin stanie naprzeciw zawodnika, który - podobnie jak większość dotychczasowych rywali meskykańskiego pięściarza, nie powinien w ogóle być brany pod uwagę jako przeciwnik dla mistrza WBC. Trudno określić co sprawia, że Alvarez broni pasa z rywalami w ogóle nie notowanymi w tej wadze, czy też będącymi jedynie melodią przeszłości swoich byłych dokonań i pięściarskich możliwości. Jak ma się do tego instytucja obowiązkowego pretendenta?

Wydaje się, że w wadze junior średniej, dobrych, głodnych sukcesów zawodników nie brakuje. Byłby to jednak mały kłopot dla Alvareza. Czołówka tej dywizji to pięściarze mający tak dobre, godne limitu 154 warunki fizyczne, potrafiący przy okazji mocno uderzyć jak i mający niewspółmiernie większe umiejętności od każdego z dotychczasowych rywali Canelo. Trudno mi sobie przypomnieć bardziej naciąganą karierę jak ta, Alvareza, łamiącą prawdopodobnie zasady regulaminu ustanawiającego organizację WBC, ale i zasady dobrego smaku części fanów pięściarstwa. Na myśl o pojedynku z 40-letnim Shanem Mosleye’m (46-7-12, 39 KO) robi mi się niedobrze. Trudno o większe przegięcie, niż dobór na kolejną z rzędu obronę mistrzowskiego pasa rywala, który już nigdy i od nikogo nie powinien dostać jakiejkolwiek szansy. To może bulwersować, pozbawiać jakiegokolwiek smaku i sportowego sensu tego starcia tym bardziej, że będzie to występ poprzedzający wyczekiwaną walkę Floyda Mayweathera Jr z Miguelem Cotto. Prawdopodobnie jednak komercyjność Cynamona sprawia, że obejście zasad rywalizacji sportowej, rozumianej mistrz - pretendent, uchodzi bez większego echa. Jestem niezmiernie ciekaw, kto będzie następnym przeciwnikiem Meksykanina.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-12, 10:29   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Skąd: Piła
Postów: 2511
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Może Alvarez chce nabić rekord podobny do Archie Moore'a?
Dinamita jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-12, 10:30   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Skąd: Piła
Postów: 2511
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Może nie o jakość tu idzie, ale o ilość walk.
Dinamita jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-12, 10:59   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Potrafię zrozumieć gwiady zawodwowego boksu.. które zbijają kapiatał na swojej pięknej historii... Ale bez jaj.. Canelo to ewenement.. Słabo mi się robi, jak czytam o walce z Mosleyem..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-12, 16:19   #5 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Potrafię zrozumieć gwiady zawodwowego boksu.. które zbijają kapiatał na swojej pięknej historii... Ale bez jaj.. Canelo to ewenement.. Słabo mi się robi, jak czytam o walce z Mosleyem..
Nie jesteś odosobniony...
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-12, 17:02   #6 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Wojto
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1605
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

" Wielu z was patrzy na liczby zamiast patrzeć na substancję"

Dobrze napisałeś Adrian ale ten cytat to jest chyba sedno.
Wojto jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
"Z niecierpliwością" czekamy na ogłoszenie nazwiska najbliższego rywala Canelo Adrian Golec Newsy 4 09-02-12 11:17
Canelo vs Chavez - to musi się odbyć Adrian Golec Publicystyka 4 30-11-11 07:36
Mayorga vs. Canelo transmitowane równolegle z walką Floyda? Adrian Golec Newsy 9 22-06-11 14:41
Canelo celuje w Cotto lub Mosley'a Adrian Golec Newsy 1 02-01-11 13:13
Roach: Interesują nas komercyjni rywale. Adrian Golec Newsy 1 26-11-10 08:47


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:14.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.