boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Newsy (http://www.boxing.pl/forum/newsy/)
-   -   Tyson Fury zdeklasował Derecka Chisorę (http://www.boxing.pl/forum/newsy/13764-tyson-fury-zdeklasowaa-derecka-chisorae.html)

robercik 24-07-11 00:55

Tyson Fury zdeklasował Derecka Chisorę
 
Na zakończonej przed chwilą gali boksu w Londynie Tyson Fury (15-0, 10 KO) wysoko wypunktował faworyta Derecka Chisorę (14-1, 9 KO) i został nowym mistrzem Wielkiej Brytanii w wadze ciężkiej (pasy BBBofC British oraz Commonwealth). Sędziowie punktowali następująco: 118-110, oraz 2 x 117-112. Wszyscy na korzyść Fury'ego.

Już w pierwszej rundzie Fury udowodnił Chisorze, że nie należy wychodzić do ringu w rekordowej wadze w walce z rywalem dużo większym i bardziej aktywnym, jakim okazał się Fury. Tyson już w 1. starciu zaskoczył kilkoma mocnymi ciosami swojego rywala, który przez całą rundę nie skonstruował żadnej udanej akcji. W 2. rundzie wydawało się, że Chisora "włączył drugi bieg" i pokaże w reszcie pojedynku, że niebezpodstawnie uznawany był przed walką za faworyta. Kilkukrotnie trafił wówczas Tysona Fury, który wolał nie ryzykować i nie wdawać się w wymiany z szarżującym Chisorą. W 3. rundzie do głosu powrócił Tyson, który będąc bardziej aktywnym od swojego rywala, narzucał tempo walki, praktycznie nie dając możliwości Chisorze wyprowadzić żadnego zdecydowanego ataku. Fury w tej rundzie trafiał swojego rywala wielokrotnie wszystkimi możliwymi kombinacjami, ciosami sierpowymi, podbródkowymi, prostymi. Sam Fury mimo, że nie należy do najszybszych bokserów umiał wyczuć dystans i na czas potrafił na odchylić się przed większością dynamicznych sierpowych z doskoku Chisory. W 4. rundzie szanse nieco się wyrównały. Na początku przewagę miał Fury, jednak tym razem i Chisora potrafił zaskoczyć swojego rywala ciosami sierpowymi.

Ta runda była chyba ostatnią, którą z czystym sumieniem, można było zapisać na konto Chisory. Od 5. rundy to Tyson Fury okazał się lepiej przygotowanym bokserem do tego pojedynku. Niedoszłemu rywalowi Władimira Kliczki zaczęła szwankować kondycja, co bardzo ułatwiło Fury'emu kontynuowanie swojej taktyki z pierwszej i trzeciej rundy. Tyson Fury był stroną dominującą i deklasującą w prawie wszystkich pozostałych rundach, to on był bardziej aktywnym pięściarzem (i chyba jedynym aktywnym) i to jego miażdżąca ilość ciosów spadała na głowę i tułów Chisory. Chisora miał jedak swoje przebłyski, jego dynamiczne ciosy były czasami bardzo zaskakujące, jednak bardziej zaskakujące były umiejętności defensywne Fury'ego, który w razie mniejszego niebezpieczeństwa odchylał się, a w razie większego stosował podwójną gardę. Większe niebezpieczeństwo nastąpiło w 10. dziesiątej. Fury przez większość starcia dominował, spychając swojego rywala do lin i zasypując go ciosami. W pewnym jednak momencie Chisora rzucił się do desperackiego ataku, ruszając na Tysona z lawiną ciosów sierpowych, z których kilka doszło do celu. Większość z nich jednak Fury zdołał wyłapać na rękawice. W końcówce rundy to Fury wydawał się jednak ponownie przejąć inicjatywę. Dwie ostatnie odsłony to znów dominacja Tysona, który momentami wydawał się bawić z potwornie zmęczonym już rywalem. Po ostatnim gongu zwycięzca tej walki mógł być tylko jeden. Tyson Fury!

Wiele mówiło się, że po tej walce Dereck Chisora stanie w ringu naprzeciw Władimira Kliczki (56-3, 49 KO). Jego porażka jednak skomplikowała sprawy. Bardzo możliwe, że to właśnie zwycięzca dzisiejszego starcia, Fury będzie brany pod uwagę jako potencjalny rywal na grudniową walkę mistrza świata.

effukt 24-07-11 01:02

Czyli Chrisora okazal sie kolejna wielka gemba. Duzo mowi przed walka ale podczas niej juz nie jest taki mocny.

Rollins 24-07-11 01:19

Ja właśnie oglądałem od 5 rundy, więc o wcześniejszych "wyczynach" Derecka nie mogę nic powiedzieć.

robercik 24-07-11 01:33

Cytat:

Napisał Rollins (Post 304284)
PS Frazier, poprawnie powinno być "nieco" i "naprzeciw". Popraw, bo dzieci się uczą... ;)

Poprawione :) Dzięki za czujność

Tomasz Baranek 24-07-11 03:12

Dla mnie to jednak zaskoczenie biorąc pod uwagę że ten Fury to przecież drewno. I tacy goście jak ci dwaj mają walczyć o pasy... Dokąd ta waga w ogóle zmierza?

eMCe 24-07-11 09:24

Z taką wagą cóż się dziwić. Brawa dla Derecka, za ciężkie przygotowania... takiemu, to:butcher: i się ludzie dziwią dlaczego ta waga jest tak słaba.

Adrian Golec 24-07-11 10:10

Cytat:

Napisał effukt (Post 304282)
Czyli Chrisora okazal sie kolejna wielka gemba. .

... i Fury nieco niedocenianym.. Jego gabaryty połączone z niegłupią koordynacją same w sobie są dużym zagrożeniem dla każdego, otłuszczonego, małego ciężkiego... Wydawało mi się, że Chisora będzie w życiowe formie po tym, jak od długiego czasu przygotowywał się na Kliczkę.. Być może miało to odwrotny skutek...

George Foreman 24-07-11 10:54

Chisora podobnież dostał jakiegoś rodzaju odszkodowanie za odwołanie walki z Kliczką...

Widocznie poszło na koks,szampan i dziwki...Zapuścił się...

Co się dzieje z tymi murzynami sprzed lat(Holmes,Ali,Frazier)....Kevin Johnson skasował honorarium za walkę z Kliczką i od razu złote łańcuchy i sygnety,okulary przeciwsłoneczne w zimę...I wielki kozak.Niedługo pewnie dostanie Title Shota za obicie paru bumów...

Zapoczątkował murzyńską schizmę średniowieczną Tyson i Bowe aż po Solisa i Chisorę...:P

Murzyni,Sabo nie idźcie tą drogą...

Z!D0 24-07-11 12:54

Cytat:

Napisał George Foreman (Post 304311)
Murzyni,Sabo nie idźcie tą drogą...

:lol:
Też podczas tej walki pomyślałem "kolejny słaby murzyn...". Wildera chyba będą za niedługo nazywać "ostatnią nadzieją czarnych" :D


A Chips'ora to 2x słabsza wersja Petera, nic więcej.

Paweł Kulig 24-07-11 14:03

No tak, po ważeniu można było mieć złe przeczucia, a walka to potwierdziła. Chisora wyszedł w skandalicznej dyspozycji. Widziałem 4-5 jego walk i nigdy nie był tak słaby jak wczoraj. Odpuścił przygotowania do najważniejszej walki w dotychczasowej karierze. Był strasznie wolny, kompletnie bez dynamiki, z beznadziejną kondycją, nastawiony na jeden cios... Walcząc z przeciwnikiem 15-20 cm wyższym wykastrował się ze wszystkich potencjalnych atutów. Zgadzam się z jednym z użytkowników: jeżeli Fury jest uboższą wersją Władimira (jak twierdził Del Boy), to Chisora był wczoraj marną podróbą Samuela Petera.

Fury zrobił to, co do niego należało, ale bez żadnych zachwytów. Nie bawią mnie te wielkie klocki w HW, ale zgadzam się z Adrianem, który od jakiegoś czasu twierdzi, że skuteczność Fury'ego nie pozwala go lekceważyć. Jest wielki, silny, wczoraj próbował bić kombinacjami, uderzać w różnych płaszczyznach - robi pewne postępy. Bardzo dużo pracy przed nim, ale z takimi warunkami, podkręcając stale efektywność, taktykę i nabierając doświadczenia, może być trudnym rywalem dla czołówki.

Chisorę też czeka bardzo dużo pracy, ale przede wszystkim musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie widzi dla siebie miejsce w boksie. On ma znacznie większy potencjał niż to, co pokazał wczoraj, ale nikt nie zrobi z niego dobrego boksera wbrew niemu.


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:38.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.