stare 08-10-09, 11:44   #1 (permalink)
bum
  
 
Avatar vegeta
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Skąd: Centralna polska
Postów: 57
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Kto z kim.. gdyby

Witam, na pewno nie tylko mnie zżera ciekawość jakby wyglądała walka zawodnika X z zawodnikiem Y.. proponuje abyśmy sobię pogdybali tak luźno, wyniki walk zawodników, których wyznaczymy:
Jako, że jestem fanem Tysona najbardziej ciekawią wyniki walk z:
-którymś z braćmi Kliczko..
-Tua
-Foreman
-Valuevem
oczywiście zakładając, że Mike jak i jego przeciwnicy byli by w prime.
po za tym:
Tua vs Kliczko (obojetni który)
Valuev vs Kliczko (jw.)
Ali vs Valuev :D

jak myślicie kto w tych walkach miałby wieksze szanse na zwycięstwo?
i oczywiscie piszcie wasze nie doszłe walki, które by was mocno interesowały.


ps. nie wiem czy dobry dział, jak coś to adminie przenieś gdzies
pozdrawiam

vegeta jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 13:07   #2 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 6147
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mysle, ze Tyson pokonałby wszystkich których wymieniłes bedąc w swoim prime. Najwiecej roboty miałby z Foreman'em i Klitschkami.
Tua vs V.Klitschko - po zacietej walce jednak Vitek.
Valuev vs Klitschko - z obydwoma wysoko przegrywa mutant.
Ali vs Valuev - hahahaha kazdy wie jak to by sie skonczylo.

To moje typy.

Gdybym miał wymieniac któe walki chciałbym jeszcze zobaczyc to caly dzien pisania heh.
Rockefeller jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 14:15   #3 (permalink)
contender
  
 
Avatar Jaffay
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Warszawa
Postów: 1129
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
-którymś z braćmi Kliczko..
50/50 z Władymirem

Przegrana przez KO z Witalijem

Cytat:
-Tua
Tyson 12UD - to byłaby świetna walka dla kibiców

Cytat:
-Foreman
Foreman przez KO

Cytat:
-Valuevem
Tyson przez morderstwo

Cytat:
Tua vs Kliczko (obojetni który)
Teoretycznie Tua ma szansę punchera, ale wg mnie byłaby to powtórka z walki z Lennoxem

Cytat:
Valuev vs Kliczko (jw.)

Ali vs Valuev :D
Wałujew przegrywa z kretesem w obu przypadkach
Jaffay jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 22:27   #4 (permalink)
IMT
journeyman
  
 
Avatar IMT
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Postów: 273
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A mnie inna rzecz bardzo interesuje.. jak myslicie, czy niski wzrost zarówno Tysona jak i Tuy, to był ich wielki atut? czy może jakby mieli te 190cm to by byli nie do zatrzymania?
IMT jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 22:55   #5 (permalink)
prospect
  
 
Avatar Karol Walczyński
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Skąd: Lublin
Postów: 502
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A jak wam się wydaje kto by miał większe szanse w walce Vitali Kliczko vs Riddick Bowe?
Bo że Lenox by wygrał z Bowem, to dla mnie jest oczywiste.
Chyba też i Kliczko mógłby tego dokonać.
Karol Walczyński jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 23:00   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Postów: 3687
Nominowany 74 razy w 14 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 5
Domyślnie

Zupelnie sie nie zgadzam. Z Bowe z pierwszej walki z Holyfieldem przegrywa i LL i Klitschko. Ten Bowe z poczatku lat '90 to byl jeden z najlepszych ciezkich w historii.
Tomasz Siwko jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 23:12   #7 (permalink)
contender
  
 
Avatar Jaffay
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Warszawa
Postów: 1129
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jakby mieli 190 to by inaczej boksowali. Pewnie mieliby też dłuższy zasięg i częściej używali prostych. Czy był to atut? I tak i nie. Tyson dzięki tym 180 cm wzrostu i krótkiemu zasięgowi mógł wyprowadzać combosy szybciej niż gdyby miał 190 cm. Po prostu maksymalnie wykorzystywał swoje atrybuty. Podobnie Marciano. Gdyby miał 190 cm to nie mógłby stosować stylu jaki prezentował z taką efektywnością.
Jaffay jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-10-09, 23:40   #8 (permalink)
prospect
  
 
Avatar Karol Walczyński
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Skąd: Lublin
Postów: 502
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Właśnie w pierwszej walce z Hollyfieldem Bowe osiągnął swoją życiowa formę. Potem już było 'z górki'.
Najpierw został wypunktowany przez Evandera, w czym niewątpliwie pomógł Real Dealowi Emanuel Steward opracowując dobra taktykę na ta walkę, ale też i Bowe , który był wyraźnie otłuszczony w porównaniu do ich pierwszego pojedynku.
Trzecią ich walkę niby Daddy wygrał przez nokaut, ale jak wiadomo Holly miał poważne problemy wtedy ze zdrowiem, i chyba to nawet wygrywał na pkty do czasu nokautu.

Potem wiadomo, był nasz Andrzej, i jeszcze gorsza forma Riddicka.
Oczywiście w międzyczasie obił jeszcze paru dobrych lub średnich bokserów , ale tego nie liczę jako wykładnię formy Bowe'a.

Niby pokonanie Hollego w czasach jego świetności może budzić respekt, ale czy rzeczywiście na tej podstawie można uważać że Bowe był taki wielki?
Riddick chociaż miał świetny jab kochał półdystans, tak jak i Evander. Ale czy mógłby się on równać z lewym prostym Lenoxa? I czy w dystansie potrafiłby by zneutralizować prawy Lewisa?

Z Kliczkiem wcale też nie tak łatwo by mu było. Ukrainiec też był egzekutorem dla średnich i dobrych. Ciekawe jakby wypadł na tle tego Hollego od Bowe'a?

Do czego zmierzam? Nie wiem ,czy czasem zarówno jeden jak i drugi z bohaterów trylogii nie jest czasem na podstawie tych walk leciutko przeceniany - możecie to potraktować jako drobną prowokację. :tongue::tongue1:
Karol Walczyński jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-10-09, 00:01   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Postów: 3687
Nominowany 74 razy w 14 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 5
Domyślnie

Cytat:
Napisał rasiak4 Zobacz post
Właśnie w pierwszej walce z Hollyfieldem Bowe osiągnął swoją życiowa formę. Potem już było 'z górki'.
No ale my chyba mowimy o Bowe w szczytowej formie vs LL/Vitali w szczytowej formie wiec o co chodzi? Jakie znaczenie w tej dyskusji ma to ze Bowe obnizyl loty?



Cytat:
Riddick chociaż miał świetny jab kochał półdystans, tak jak i Evander. Ale czy mógłby się on równać z lewym prostym Lenoxa?
A gdzie byl ten znakomity lewy prosty w walce z Mercerem? Nie wyobrazam sobie zeby LL przetrwal do polowy walki gdyby w miejscu Mercera stal Bowe.
LL nigdy nie radzil sobie z presja, zawsze sie gubil gdy byl naciskany. Dlatego marnie widze jego szanse z Bowe ktory mial ciag na rywala, warunki fizyczne takie same jak LL, byl od Lennoxa silniejszy fizycznie i duzo twardszy. Bylaby wojna i LL by padl.


Cytat:
Z Kliczkiem wcale też nie tak łatwo by mu było. Ukrainiec też był egzekutorem dla średnich i dobrych. Ciekawe jakby wypadł na tle tego Hollego od Bowe'a?
Kliczko jest poza zasiegiem w dzisiejszych czasach gdy w HW mamy straszny kryzys. Ale dostal swoja szanse gdy byl w swoim prime ze starym juz Lewisem, slabo przygotowanym do walki, najciezszym w karierze i tej walki nie wygral. Skoro nie zlamal starego LL, ktory twardoscia nigdy nie imponowal to jak mialby zlamac duzo twardszego Bowe?

Cytat:
Do czego zmierzam? Nie wiem ,czy czasem zarówno jeden jak i drugi z bohaterów trylogii nie jest czasem na podstawie tych walk leciutko przeceniany
To ze Holyfielda przecenic sie nie da pokazaly jego inne walki. Legenda Holyego nie jest zbudowana na tej trylogii.
Riddicka tak, ale czemu sie tu dziwic... pokazal wielka klase w pierwszej walce z Holym i ja sie odwoluje tylko do tej walki. Nie pisze ze Bowe mial wielkie osiagniecia. Pisze ze Bowe w formie z tej walki wygralby i z LL i z Klitschkiem.
Tomasz Siwko jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-10-09, 00:45   #10 (permalink)
prospect
  
 
Avatar Karol Walczyński
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Skąd: Lublin
Postów: 502
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Spoko.
Dla mnie Lenox był inteligentniejszym pięściarzem w ringu od Bowa, i ta właśnie inteligencją mógłby z nim wygrać.

Faktem jest natomiast że Bowe i jego manager unikali Lewisa, widocznie mieli ku temu powody. Lewis wyzywał go do walki, bezskutecznie.

Lenox miałby przede wszystkim przewagę mentalną przed pojedynkiem, znokautował Riddicka w amatorce(oczywiście to się nie przekłada w prostej linii na profi).

Umiejętności techniczne Anglika stawiam wyżej. raczej żadnej wojny by nie było moim zdaniem. A czemu jabem nie zatrzymał Mercera? Dawno tej walki nie widziałem, musiałbym zobaczyć ją ponownie.
Karol Walczyński jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:13.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.