stare 26-07-10, 09:25   #1 (permalink)
bum
  
 
Avatar Rocky'Balboa
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Postów: 5
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Niezapomniany Rocky Marciano

[zamknij]
Ukryj
Wikipedia się zmienia.Help us find bugs and complete user interface translations
Zauważyłeś/aś jakieś zmiany? Wprowadziliśmy parę usprawnień w Wikipedia. Dowiedz się więcej. [Ukryj]
[Pomóż w tłumaczeniu!]
padlockRocky Marciano
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Rocky Marciano
Pseudonim The Rock
The Rock from Brockton
The Brockton Blockbuster
Data i miejsce urodzenia 1 września 1923
Brockton
Narodowość Stany Zjednoczone Stany Zjednoczone
Data i miejsce śmierci 31 sierpnia 1969
niedaleko Newton
Styl praworęczny
Kategoria wagowa ciężka
Bilans walk zawodowych
Liczba walk 49
Zwycięstwa 49
Nokauty 43
Porażki 0
Remisy 0
No contests 0

Rocky Marciano, właśc. Rocco Francis Marchegiano (ur. 1 września 1923 w Brockton, zm. 31 sierpnia 1969) – amerykański bokser, jedyny niepokonany mistrz świata wagi ciężkiej (1952-1956) z idealnym bilansem 49 wygranych walk na 49 pojedynków (w tym 43 przez nokaut). Jego bokserska kariera trwała od 1946 do 1956 roku.
Spis treści
[ukryj]

* 1 Biografia
o 1.1 Okres młodzieńczy
o 1.2 Służba wojskowa
o 1.3 Kariera baseballisty
o 1.4 Kariera boksera
+ 1.4.1 Walka z Louisem
+ 1.4.2 Zdobycie mistrzostwa świata
+ 1.4.3 Obrony tytułu
+ 1.4.4 Zakończenie kariery
o 1.5 Po zakończeniu kariery
o 1.6 Śmierć
* 2 Wyróżnienia i rankingi
* 3 Bilans walk amatorskich
* 4 Przypisy
* 5 Bibliografia
* 6 Linki zewnętrzne

Biografia
Okres młodzieńczy

Urodził się w Brockton w stanie Massachusetts w rodzinie włoskich imigrantów. Był najstarszym z sześciorga dzieci pracownika miejscowej fabryki butów Pierino Marchegiano i Pasqualiny Picciuto (bracia Louis i Peter oraz siostry Alice, Concetta i Elizabeth). Jako półtoraroczne dziecko ledwo przeżył ciężkie zapalenie płuc. Będąc nastolatkiem aktywnie uprawiał sport. Trenował baseball i futbol amerykański. Edukację zakończył na 10 klasie szkoły średniej, po czym parał się różnych prac fizycznych (m.in. ładował węgiel na ciężarówki, kopał rowy melioracyjne i zamiatał w fabryce butów)[1].
Służba wojskowa

W marcu 1943 roku został powołany do wojska. Przydzielono go do 150. Brygady Saperów[2] i w 1944 roku skierowano do Walii, gdzie zajmował się załadunkiem okrętów pływających z dostawami dla wojsk alianckich walczących we Francji[3]. Po kilku miesiącach wysłano go z powrotem do ojczyzny do Fort Lewis, gdzie oczekiwał przerzutu na Pacyfik. Wojna jednak wkrótce się skończyła, ale wciąż pozostał mu jeszcze rok służby. Aby uchylić się od znienawidzonych dyżurów w garnizonowej kuchni i dać upust swej energii zaczął startować w organizowanych przez wojsko turniejach bokserskich. Krępy, ale obdarzony niezwykłą siłą ciosu Marchegiano wkrótce stał się postrachem innych współzawodników (do tego stopnia, że z trudem udawało mu się znaleźć sparingpartnerów)[1].

W kwietniu 1946 otrzymał przepustkę, podczas której stoczył w rodzinnym Brockton swoją pierwszą oficjalną amatorską walkę przeciwko utytułowanemu amatorskiemu bokserowi Henry Lesterowi (wicemistrz Nowej Anglii). Lester górujący nad Marchegiano techniką i doświadczeniem kontrolował przebieg walki, choć Rocco kilkakrotnie trafił go swoimi potężnymi hakami i sierpowymi. W trzeciej rundzie Lester został umyślnie kopnięty kolanem w krocze. Walka zakończyła się skandalem i dyskwalifikacją Marchegiano. Porażka ta zniechęciła go do dalszego uprawiania boksu. Przytył, zaczął nadużywać alkoholu i palił dwie paczki papierosów dziennie. Jednak dzięki namowom znajomych, wkrótce po powrocie do Fort Lewis znów zaczął intensywnie trenować i rzucił używki. Wziął udział w organizowanym przez Amateur Athletic Union (AUU) turnieju bokserskim. Chociaż wygrał dwie pierwsze walki przez nokaut w pierwszej rundzie, doznał poważnej kontuzji lewej dłoni. W trzeciej, decydującej walce walczył więc tylko jedną ręką. Przegrał i musiał poddać się skomplikowanej operacji, po której lekarze odradzili mu powrót do boksu. W lecie 1946 został zdemobilizowany[1].
Kariera baseballisty

Po powrocie do Brockton postanowił spełnić swoje dziecięce marzenie i zostać profesjonalnym baseballistą. Zapisał się do miejscowej półamatorskiej drużyny Taunton Lumber Team. W 1947 roku był na trzytygodniowych testach w filialnej drużynie Chicago Cubs, ale uznano go za nieprzydatnego. Zdesperowany Marchegiano powrócił do tego, co wychodziło mu najlepiej – boksu[1][4].
Kariera boksera

Treningi wznowił pod okiem swojego przyjaciela, mechanika z zawodu, Allie Colombo. 17 marca 1947 stoczył swoją pierwszą profesjonalną walkę przeciwko Lee Eppersonowi. Aby ukryć ten fakt przed matką, która nie chciała żeby został zawodowym pięściarzem, wystąpił pod pseudonimem Rocky Mack[5]. Wygrał przez nokaut w 3 rundzie inkasując $35[6]. Następnie zdecydował się na nietypowy ruch i powrócił do amatorskiego boksu. W lutym 1948 roku został mistrzem Nowej Anglii, którą reprezentował na turnieju Golden Gloves w Nowym Jorku. Skrzyżował tam rękawice z Colley Wallacem i według większości obserwatorów walkę wygrał, jednak sędziowie byli odmiennego zdania[2][5]. Była to ostatnia kontrowersyjna porażka w bokserskiej karierze Marchegiano[7]. Wkrótce potem wziął udział w regionalnym turnieju eliminacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. W finale pokonał George'a McGinnisa, ale doznał kontuzji kciuka, która wyeliminowała go z kadry. Była to jego ostatnia walka w amatorskiej karierze (udokumentowany bilans 8-4-0[8]). Od 12 lipca 1948, gdy znokautował Harry'ego Bilzeriana, walczył już tylko zawodowo[9].

Eksperci nie wróżyli mu wielkiej kariery. Uważali, że jest za stary (miał już 25 lat), za niski (180 cm), za lekki (88 kg), z krótkim zasięgiem (172 cm) i słabą techniką[10]. Nad poprawieniem tej ostatniej pracował z nim nowy trener, wychowawca czterech mistrzów świata, Charley Goldman. Szczególny nacisk położył na pracę nóg i balans (podczas sparingów związywał podopiecznemu buty sznurówkami) oraz uderzenia lewą ręką. Nauczył też Rocco walczyć z charakterystycznego przysiadu. Jego managerem został znany nowojorski promotor Al Weill. Namówił on Marchegiano, którego nazwisko było przekręcane przez konferansjerów, aby zaczął walczyć pod pseudonimem Rocky Marciano[2].

Następnych 14 walk Marciano wygrał przed czasem, najpóźniej w piątej rundzie. Jak sam potem przyznał, w tym okresie Weill dobierał słabych rywali, żeby zbudować mu korzystny bilans[2]. Pierwszym bokserem, który był w stanie przetrwać do ostatniej rundy był Don Mogard, który w maju 1949 roku przegrał przez decyzję po 10 rundach. Rok 1949 Rocky kończył jako niepokonany z 21 nokautami w 23 walkach. Pomimo wciąż skromnych umiejętności defensywnych, żadnemu z dotychczasowych przeciwników nie udało się go trafić na tyle mocno, aby choć na chwilę nim zachwiać. Dzięki ponadprzeciętnej odporności na ciosy i ból zyskał przydomek "The Rock" (Skała).

Weill uznał w końcu, że Marciano jest już gotowy do zmierzenia się z lepszymi rywalami. 30 grudnia 1949 roku Rocky walczył w słynnym nowojorskim Madison Square Garden przeciwko solidnemu Carmine Vingo (16-1-0). Marciano zakończył jego karierę brutalnie nokautując go w szóstej rundzie. Vingo został przewieziony do szpitala ze złamaną podstawą czaszki i wylewem krwi do mózgu. Był w śpiączce i miał sparaliżowaną połowę ciała. Przez 7 dni lekarze walczyli o jego życie. W końcu, gdy okazało się że przeżyje, Marciano czując się winny zapłacił $2000 za koszty hospitalizacji i podarował mu dalsze $500 na znalezienie nowej pracy[2].

Po prawie trzech miesiącach Rocky wrócił na ring w pojedynku z najtrudniejszym do tej pory rywalem, niepokonanym Rolandem La Starzą (37-0-0). Była to jedyna walka w jego zawodowej karierze, w której był o włos od porażki. Wygrał minimalnie przez niejednogłośną decyzję. Walka ta była również pierwszym pojedynkiem Rocky'ego transmitowanym przez telewizję[11].

Marciano tryumfował w następnych 11 walkach. Wśród pokonanych był Rex Layne (34-1-2), swego czasu ochrzczony przez Jacka Dempseya najlepszym bokserem wagi ciężkiej młodego pokolenia. Pojedynek ten był kolejną demonstracją brutalnej siły ciosów Marciano, które wybiły zęby i zgruchotały most protetyczny noszony przez Layne'a. Hołubiony przez fachową prasę nowojorczyk leżał na deskach w trzeciej i czwartej rundzie. W piątej na skutek nieustannych ciosów w korpus był już w stanie skrajnego wyczerpania i na krawędzi nokautu. Jednak dopiero w szóstej, trafiony prawym sierpowym w szczękę, stracił przytomność i powoli osunął się na ring. Nokautując Layne'a Marciano stał się jednym z głównych pretendentów do mistrzostwa świata[12].
Walka z Louisem

Wizja pojedynku o czempionat globu oddaliła się jednak, gdy dotychczasowy mistrz Ezzard Charles stracił pas na rzecz pretendenta numer jeden Jersey Joe Walcotta. Oznaczało to, że dojdzie najpierw między nimi do walki rewanżowej. W rezultacie najbliższym rywalem Marciano ogłoszono legendę boksu, byłego mistrza świata Joe Louisa (który był idolem Rocky'ego)[1]. Louis (65-2-0), który rok wcześniej powrócił do boksu ze sportowej emerytury, nie był już jednak tym samym, niepokonanym pięściarzem sprzed paru lat. "Bombardier" miał już 37 lat i walczył jedynie po to, aby spłacić długi fiskusowi. Mimo to bukmacherzy typowali 6:5 na rzecz Louisa. Walka została zakontraktowana na 10 rund i odbyła się 26 października 1951 roku w Madison Square Garden. Marciano posłał na deski Louisa po raz pierwszy w 8 rundzie. Ex-mistrz podniósł się na "8", lecz niecałe 30 sekund później Rocky osaczył go przy linach, trafił w szczękę potężnym lewym sierpowym i poprawił prawym prostym. Louis zatoczył się i wypadł nieprzytomny za liny. Była to jego ostatnia walka w karierze[6].
Zdobycie mistrzostwa świata

Nokautując żywą legendę boksu Marciano był teraz na ustach całego bokserskiego świata. Nim jednak doszło do długo oczekiwanego starcia z mistrzem Jersey Joe Walcottem (który w międzyczasie obronił tytuł w swojej czwartej walce z Charlesem), musiał stoczyć walkę eliminacyjną przeciwko doświadczonemu "Kidowi" Matthewsowi (81-3-5). Marciano szybko uporał się z rywalem nokautując go już w drugiej rundzie.

Do 15-rundowej walki o mistrzostwo świata z Walcottem (51-16-2) doszło 23 września 1952 roku na wypełnionym po brzegi Municipal Stadium w Filadelfii. Ponad 40 000 tysięcy widzów było świadkami dramatycznego boju, w którym szala zwycięstwa przechylała się w obie strony. Walcott, który zwykle zaczynał pierwsze rundy bardzo ostrożnie, tym razem zaatakował od pierwszego gongu. Udało mu się zaskoczyć Marciano szybkim lewym sierpowym. Rocky był liczony po raz pierwszy w swojej karierze, ale podniósł się na "4". Mistrz ponawiał ataki w następnych rundach zdobywając przewagę. Dopiero w dalszej części walki pretendentowi udało się zniwelować nieco straty, lecz Walcott umiejętnie się bronił nie pozwalając Rocky'emu przejąć trwałej inicjatywy. Starcie było brutalne, obaj bokserzy broczyli obficie krwią. Marciano miał ranę na czole, a Walcott rozcięty lewy łuk brwiowy. Sekundanci obu pięściarzy zużyli więc dużą ilość żrącej maści zasklepiającej rozcięcia zwanej popularnie "dynamitem". Prawdopodobnie substancja ta dostała się do oczu Rocky'ego, co wywołało jego częściową ślepotę pomiędzy 7. a 10. rundą, kiedy to Walcott raz za razem bezkarnie go trafiał[13]. Do 13. rundy obrońca tytułu wyszedł z bezpieczną przewagą punktową. W tym momencie jedyną szansą na zdobycie mistrzostwa był dla Marciano już tylko nokaut. Rocky zaatakował, lecz Walcott umiejętnie się wycofywał unikając konfrontacji. W końcu po 33 sekundach krążenia wokół ringu Marciano zapędził rywala pod liny. Obaj zadali w tym samym momencie cios, lecz to krótki prawy prosty Rocky'ego dotarł ułamek sekundy wcześniej. Mistrz upadł na kolana, po czym tracąc przytomność powoli osunął się twarzą na deski[2]. Rocky Marciano został mistrzem świata wagi ciężkiej inkasując $100000, a nokautujący cios przeszedł do historii pod nazwą "Suzie Q" (tak ochrzcił go sam Rocky)[1].
Obrony tytułu

Pierwszy raz Marciano bronił tytułu w rewanżu przeciwko Walcottowi w maju 1953 roku. Tym razem pojedynek był bardzo krótki. Ex-mistrz został znokautowany w 145 sekundzie pierwszej rundy. Następnie Rocky po raz drugi potykał się z La Starzą (53-3-0). Ten wykazał się dobrze zorganizowaną defensywą i umiejętnie kontrował momentami bezradnego mistrza. Goldman widząc, że Marciano nie radzi sobie z przebiciem się przez szczelną gardę rywala, nakazał mu obijać jego ramiona i korpus. Taktyka ta okazała się na tyle skuteczna, że już w 10. rundzie La Starza nie mógł utrzymać wystarczająco wysoko rękawic, a w 11. praktycznie zaprzestał obrony. W końcu, gdy po jednym z ciosów wypadł za liny, sędzia ringowy nakazał przerwać walkę. Dewastująca siła uderzeń Marciano sprawiła, że La Starza miał popękane kości w okolicach obu łokci oraz wymagające chirurgicznej rekonstrukcji porozrywane żyły przedramion[14].

W 1954 roku Rocky dwukrotnie obronił przeciwko byłemu mistrzowi Ezzardowi Charlesowi (82-10-1), jednemu z najwybitniejszych w historii bokserów wagi półciężkiej. Pierwszą, niezwykle zaciętą i brutalną walkę wygrał przez jednogłośną decyzję[14]. Druga przybrała dramatyczny obrót w 6. rundzie, gdy Charles chybił podbródkowym uderzając Marciano łokciem w nos. Niefortunne trafienie pozostawiło głęboką, obficie krwawiącą ranę, którą w przerwie Goldman i Colombo próbowali zatkać gazą. Po 7. rundzie rozcięcie było już jednak na tyle głębokie, że wyraźnie przepoławiało nos, a zatamowanie krwi stało się praktycznie niemożliwe. Lekarz oraz sędzia ringowy Al Berl warunkowo pozwolili Marciano wyjść do następnej rundy, ostrzegając jednak jego narożnik, że będą zmuszeni przerwać wkrótce walkę. 8. runda stała więc pod znakiem desperackich ataków Rocky'ego, które przyniosły w końcu efekt w postaci nokdaunu, a następnie, sekundę przed gongiem, nokautu Charlesa[15][16].

W maju 1955 roku znokautował w dziewiątej rundzie mistrza Brytyjskiej Wspólnoty Narodów i Europy Dona Cockella (66-11-1).

21 września 1955 roku na Yankee Stadium w Nowym Jorku w swojej szóstej i ostatniej obronie mistrzowskiego pasa zmierzył się z mistrzem świata wagi półciężkiej Archie Moorem (148-19-1). Rozpoczęcie walki było opóźnione ze względu na poprzedzający ją mecz baseballowy New York Yankees, dlatego gdy pojedynek skończył się był już ranek 22 września[17]. Marciano był liczony w drugiej, a Moore w szóstej i dwukrotnie w ósmej rundzie. W końcu w dziewiątej pretendent został znokautowany. Na tej walce Marciano zarobił najwięcej w swojej karierze - $468,374[6].
Zakończenie kariery

27 kwietnia 1956 roku w wieku 33 lat Rocky Marciano ogłosił zakończenie kariery. Na zawodowym ringu był niepokonany. Wygrał 49 walk z rzędu (z tego 88% przed czasem), ustanawiając rekord do dziś niepobity przez żadnego boksera kategorii ciężkiej.

Oficjalnym powodem zerwania z boksem była kontuzja pleców. Jego księgowy sugeruje jednak, że w rzeczywistości decyzję tę przyśpieszył konflikt na tle finansowym z managerem Alem Weillem, który żądał coraz większego procentu od wygranych[18].

Marciano poważnie rozważał powrót na ring w 1960 roku, gdy Szwed Ingemar Johansson odebrał mistrzowski tytuł Floydowi Pattersonowi, jednak po miesiącu przygotowań z pomysłu zrezygnował[17]. W połowie lat 60. odrzucił wartą 2 mln dolarów propozycję walki z młodym mistrzem Cassiusem Clayem (czyli późniejszym Muhamadem Alim)[6].
Po zakończeniu kariery

Zamieszkał na Florydzie, gdzie zarobione na ringu pieniądze (ok. 2 mln dolarów) inwestował w różne, najczęściej nieudane przedsięwzięcia (m.in. restaurację, łodzie, spółkę węglową i nieruchomości). Znany był z pożyczania dużych kwot pieniędzy bez żadnego zabezpieczenia, większości nigdy nie odzyskał (jak 100000$, które pożyczył bez pokwitowania lichwiarzowi i spekulantowi Pete'owi DiGravio). Do dziś niejasne pozostają jego związki z mafią, choć pewne jest, że utrzymywał przyjacielskie kontakty z niektórymi jej przedstawicielami (np. rodziną Fretto)[18]. Przez rok prowadził w telewizji show o tematyce bokserskiej oraz przez krótki okres był sędzią wrestlingu. Do końca życia sędziował i komentował walki bokserskie[17].

W lipcu 1969 roku, na krótko przed śmiercią, zgodził się wystąpić u boku Muhamada Alego (który był w tym czasie również niepokonany) w sfilmowanym fikcyjnym pojedynku bokserskim. Wynik walki został wygenerowany przez ówcześnie najnowocześniejszy komputer NCR-315 na podstawie 58 różnych parametrów (m.in. słabości, atutów i stylu walki obu bokserów), ale nie został ujawniony aż do premiery filmu. Podczas zdjęć cztery kamery nagrywały Marciano i Alego, którzy stoczyli ponad 70 jednominutowych rund sparingowych. Sfilmowano siedem alternatywnych zakończeń walki. Na potrzeby produkcji Marciano schudł ponad 20 kg i nosił perukę, aby upodobnić się do siebie samego z lat bokserskiej świetności. Film zatytułowany The Super Fight został wyświetlony tylko raz 20 stycznia 1970 roku w 1500 kinach w USA, Kanadzie i Europie. Okazało się, że wg obliczeń NCR-315 Marciano wygrałby przez nokaut w 13 rundzie[17]. Po obejrzeniu filmu Ali miał ironicznie stwierdzić, że "komputer musiał zostać wyprodukowany w Alabamie" (sugerując, że Marciano został zwycięzcą ze względu na biały kolor skóry)[19].
Śmierć

Nocą 31 sierpnia 1969, dzień przed swoimi 46. urodzinami, Rocky Marciano podróżował na pokładzie prywatnej Cessny 172 lecącej z Chicago do Des Moines, gdzie czekało na niego niespodziankowe przyjęcie urodzinowe. Samolot wleciał w burzę, więc pilot Glenn Belz, który miał zaledwie 230 wylatanych godzin i nie był uprawniony do latania w takich warunkach, skierował się na lotnisko w Newton w stanie Iowa. Cessna rozbiła się jednak zaledwie dwie mile od pasa startowego. Marciano, Belz i drugi pasażer Frankie Farrell (syn gangstera Louisa Fretto) zginęli na miejscu[17]. Jak ustalono, bezpośrednią przyczyną wypadku był błąd niedoświadczonego pilota, który stracił orientację w trudnych warunkach pogodowych[20].

Osierocił dwójkę dzieci: 16-letnią Mary Anne i 17-miesięcznego Rocco Kevina. Spoczywa na cmentarzu Forest Lawn Memorial Gardens Central w Fort Lauderdale na Florydzie obok swej żony Barbary (zm. 1974)[18][21].
Wyróżnienia i rankingi

Jest jednym z nielicznych zawodowych mistrzów świata i jedynym w kategorii ciężkiej, którzy zakończyli karierę wygrywając wszystkie walki. W jego rękach spoczywa również rekord największej liczby wygranych z rzędu przez boksera wagi ciężkiej. Najbliżej jego pobicia był Larry Holmes, który jednak przy stanie 48-0-0 w 1985 roku przegrał z Michaelem Spinksem.

Zajmuje wysokie miejsca w licznych rankingach na najlepszego boksera i mistrza wagi ciężkiej wszech czasów:
Ranking Według Rok Miejsce
50 najlepszych bokserów wszech czasów ESPN[22] 2007 14
80 najlepszych bokserów ostatniego 80-lecia Ring Magazine[23] 2002 12
Bokser stulecia Associated Press[24] 1999 3
Mistrz wagi ciężkiej wszech czasów Ring Magazine[25] 1998 6
International Boxing Research Organization[26] 2005 5
George Foreman[27] 2
Joe Frazier[27] 2
Amerykański bokser włoskiego pochodzenia wszech czasów Ring Magazine 1977 1
Sportowiec wszech czasów z Massachusetts Sports Illustrated[28] 1999 1
Najmocniej bijący bokser wagi ciężkiej wszech czasów ESPN[29] 2007 5

Trzykrotnie był wybierany przez prestiżowy Ring Magazine pięściarzem roku (1952, 1954, 1955)[30], a trzy jego walki uzyskały tytuł walki roku (pierwsza z Walcottem, druga z La Starzą i druga z Charlesem)[31]. W ankiecie ESPN przeprowadzonej w 2006 roku jego nokaut Walcotta z 1952 roku został uznany za nokaut wszech czasów[32].

W 1990 roku został włączony do Międzynarodowej Galerii Sław Boksu (The International Boxing Hall of Fame)[33].

W 1999 roku został uhonorowany przez amerykańską pocztę, która wydała pamiątkowy znaczek z jego podobizną i podpisem Rocky Marciano, Undefeated[34].

W Brockton, rodzinnym mieście boksera, w 2009 roku zostanie odsłonięta 7-metrowej wysokości statua z jego wizerunkiem. Monument autorstwa meksykańskiego artysty Mario Rendona został sfinansowany przez WBC[35].
Bilans walk amatorskich

8 zwycięstw (7 przez (T)KO) - 4 porażki
Walka Data Przeciwnik Miejsce Wynik Turniej
01 15 kwietnia 1946 Henry Lester Brockton porażka (DQ 3)
02 22 sierpnia 1946 Frederic L. Ross Portland zwycięstwo (KO 1) National Junior AAU Heavyweight Championship
03 22 sierpnia 1946 Richard Jarvis Portland zwycięstwo (KO 1) National Junior AAU Heavyweight Championship
04 23 sierpnia 1946 Joe D'Angelis Portland porażka (PTS 3) National Junior AAU Heavyweight Championship - finał
05 17 stycznia 1947 Jim Connolly Boston zwycięstwo (KO 1) Massachusetts State Amateur Tournament
06 17 stycznia 1947 Bob Girard Boston porażka (PTS 3) Massachusetts State Amateur Tournament
07 26 stycznia 1948 Joe Sidlaskis Lowell zwycięstwo (KO 1) Massachusetts - Rhode Island Golden Gloves Tournament
08 26 stycznia 1948 Charles Mortimer Lowell zwycięstwo (KO 3) Massachusetts - Rhode Island Golden Gloves Tournament - finał
09 18 lutego 1948 George McGinnis Lowell zwycięstwo (TKO 1) New England Tournament of Champions
10 1 marca 1948 Coley Wallace Nowy Jork porażka (PTS 3) Golden Gloves All-East Coast Championships
11 marzec 1948 Fred Fischera Boston zwycięstwo (KO 2) New England AAU Tournament (kwalifikacje olimp.)
12 marzec 1948 George McGinnis Boston zwycięstwo (PTS 3) New England AAU Tournament (kwalifikacje olimp.) - finał
Przypisy

1. ↑ 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 Gerald Beals: An Abridged Biography Of The Life Of Rocky Marciano (ang.). [dostęp 11 listopada 2008].
2. ↑ 2,0 2,1 2,2 2,3 2,4 2,5 Ed Fitzgerald: Rocky Marciano – The Blockbuster from Brockton. [dostęp 11 listopada 2008].
3. ↑ Everett Skehan: Rocky Marciano: Biography of a First Son. Massachusetts: Houghton Mifflin, 1977, s. 39. ISBN ISBN 0-395-25356-X.
4. ↑ Everett Skehan, op.cit., s.66
5. ↑ 5,0 5,1 B. R. Bearden: Rocky Marciano. Amateur Career. (ang.). [dostęp 12 listopada 2008].
6. ↑ 6,0 6,1 6,2 6,3 John Garraty: Sports Hero: Rocky Marciano (ang.). [dostęp 11 listopada 2008].
7. ↑ Coley Wallace - Boxrec Boxing Encyclopaedia
8. ↑ wg Russella Sullivana pomiędzy wiosną 1947 a wiosną 1948 Marchegiano stoczył około 30 amatorskich walk, ale nie ma na to jednak dowodów w oficjalnych statystykach, ani publikacjach prasowych z tamtego okresu
9. ↑ Everett Skehan, op.cit., s.70-73
10. ↑ Rocky Marciano The Brockton Blockbuster. Biography (ang.). [dostęp 11 listopada 2008].
11. ↑ Russell Sullivan: Rocky Marciano: The Rock of His Times.. University of Illinois Press, 2002, ss. 46-48. ISBN ISBN 0-252-02763-9.
12. ↑ Russell Sullivan, op.cit., s.67-68
13. ↑ B. R. Bearden: Time Tunnel: 50th Anniversary of Rocky Marciano VS Jersey Joe Walcott (ang.). [dostęp 15 listopada 2008].
14. ↑ 14,0 14,1 Sam Gregory: Rocky Marciano: Heavyweight Great (ang.). [dostęp 12 listopada 2008].
15. ↑ Chaz Tremato: ROCKY MARCIANO - "The Brockton Blockbuster" (ang.). [dostęp 15 listopada 2008].
16. ↑ B. R. Bearden: The Classic Rocky Marciano Fights (ang.). [dostęp 15 listopada 2008].
17. ↑ 17,0 17,1 17,2 17,3 17,4 Fights and Flights... The Crash of Rocky Marciano's Cessna (ang.). [dostęp 11 listopada 2008].
18. ↑ 18,0 18,1 18,2 William Nack. The Rock. „Sports Illustrated”. 79, ss. 52-68 (23 sierpnia 1993).
19. ↑ Boxing Simulation All-Time Heavyweight Champion Part 8 Ali v. Marciano (ang.). [dostęp 11 listopada 2008].
20. ↑ B. R. Bearden: Thirty Fifth Anniversary Of The Death Of Rocky Marciano (ang.). [dostęp 11 listopada 2008].
21. ↑ Find a Grave. Rocky Marciano (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
22. ↑ 50 Greatest Boxers of All Time (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
23. ↑ Andrew Eisele: Ring Magazine's 80 Best Fighters of the Last 80 Years (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
24. ↑ Boxing's Best of the Century (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
25. ↑ The Greatest Fighters of All-Time (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
26. ↑ All Time Rankings (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
27. ↑ 27,0 27,1 B. R. Bearden: Ranking Marciano (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
28. ↑ The 50 Greatest Sports Figures of the Century from Each of the 50 States (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
29. ↑ Graham Houston: The hardest hitters in heavyweight history (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
30. ↑ Ring Magazine Fighter of the Year (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
31. ↑ Ring Magazine Fight of the Year (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
32. ↑ Vote: Greatest Knockouts (ang.). [dostęp 10 grudnia 2008].
33. ↑ IBHOF Enshrinees (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
34. ↑ US Postal Stamp Program 1999 (ang.). [dostęp 16 listopada 2008].
35. ↑ Elaine Allegrini: Brockton gets its first look at Rocky Marciano statue (ang.). enterprisenews.com, 7 października 2008.



Nie zapominajmy o naszym bokserze Rocky Marciano ,niech pozostanie w naszej pamięci)

Rocky'Balboa jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-08-10, 10:16   #2 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Nihilus
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1635
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mimo ze pozno zaczynał trenowac boks to naprawde pokazła ze mozna osiagnąc wiele i chwała mu za to. A podziwiam go za to ze ciagle parł do przodu i nie odpuszczał
Nihilus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-12-10, 13:42   #3 (permalink)
contender
  
 
Avatar Jaffay
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Warszawa
Postów: 1129
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Co myślicie o rekordzie Marciano, a konkretnie o jego jakości? 49-0 to fenomen, jednak czy został on osiągnięty poprzez pokonanie wybitnych ciężkich? Jak wygląda jego resume w porównaniu z innymi wielkimi wagi cięzkiej?
Jaffay jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-12-10, 14:27   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Bez zbędnej analizy.. bez znajomości tamtego okresu nie byłaby ona łatwa.. można założyć, że czasy rzadów Marciano nie należały do obfitych pod względem jakości wagi ciężkiej.. Przecież to oczywiste, że 15-20 lat później, pięściarz ten nie odegrałby już takiej roli... o il w ogóle udałoby mu się przebić do czołówki.. Jakoś nie widziałbytm go w pojedynkach z tytanami końca lat 60-tych i 70-tych.. Co prawda to już nowa era boksu, warto jednak zwrócić uwagę, że poza Marciano nie mówi się o nikim z okresu jego panowania..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-10, 08:55   #5 (permalink)
contender
  
 
Avatar Jaffay
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Warszawa
Postów: 1129
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

No właśnie Adrianie, kluczem do wszystkiego jest znajomość tamtych czasów oraz klasy tych pięściarzy.

Mam nie lada rozkminkę gdy próbuję sklasyfikować Marciano. Z jednej strony 49-0, nokauty, legenda, a z drugiej pytanie o jakość tych zwycięstw. Raz myślę o nim jako o #3 w historii wagi ciężkiej, a czasami nie znajduje dla niego miejsca w top 10.

Im dłużej studiuję rekord Rocky'ego i analizuję jego walki, tym bardziej go cenię. Jednak wydaje mi się brakować w jego rekordzie jakiegoś jednego, może dwóch nazwisk, które rozwiałoby moje wątpliwości. Klasowego pięściarza mierzącego ok 190 cm i ważącego 100 kg z solidną techniką i mocnym ciosem. Jednak czy byli wtedy tacy zawodnicy? Raczej nie. Lee Q Murray i Elmer Ray - dobrzy zawodnicy, puncherzy o dobrych warunkach i silnym ciosie (zwłaszcza Ray) kończyli kariery, gdy Marciano ją zaczynał. Turkey Thompson też konczył karierę powoli. Joe Louis był cieniem samego siebie, mimo że ciągle był groźny i posiadał nokautującą siłę. Może Tommy Jackson? Bardzo solidny zawodnik z dobrymi warunkami oraz niezłym resume...

Z drugiej strony mamy w jego rekordzie Jersey Joe Walcotta oraz Ezzarda Charlesa, moim zdaniem zawodników wybitnych z pełnym prawem do top 15 wszech czasów wagi ciężkiej. Walcott to był magik, a Ez bokserskim profesor. Na pierwszy rzut oka obaj byli past prime, jednak w walkach z Rock'ym oraz przed nimi pokazywali wysoką klasę.

Do tego dochodzi Archie Moore, który mimo blisko 40 lat był chyba w tamtym okresie w formie życia. LaStarza był dobrze wyszkolonym i cwanym zawodnikiem. Rex Layne był niezły, ale nie najwyższej klasy. Carmine Vingo miał dobre warunki ale nie wiele więcej. Naprawdę ciężko mi to ocenić w porównaniu z innymi wielkimi.
Jaffay jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-10, 09:49   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Pełna zgoda.. nie wielu z nas - w tym ja - jest mocnych ze znajomości tamtych czasów.. Tak jak napisałeś.., wóczas poziom boksu był taki a nie inny.. Marciano walczył długo i niemożliwością jest, aby nie zdążył spotkać się z kimś.. - jak na tamte czasy klasowym pięściarzem z solidną techniką i mocnym ciosem. Można zatem założyć - że żaden z rywali Marciano nie przedstawiał WYSTARCZAJĄCEJ klasy - żeby z nim wygrać i przy takim założeniu możemy go śmiało dać do TOP 3 wagi ciężkiej.

Momentami sytuacja przypomina dzisiejszą, jak to ktoś kiedyś napisał .. czy to Kliczków wina, że nie ma nich mocnych.. a to, że rywale Ukraińców odbiegają klasą od zawodników lad 90-tych to już temat na inną dyskusję

Pozdrawiam

aaaaa Jaffay kapitalny tekst na ringpo... Gratuluję!
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-10, 10:12   #7 (permalink)
contender
  
 
Avatar Jaffay
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Warszawa
Postów: 1129
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ogólnie uważam, że poziom wagi ciężkiej w latach 50-tych nie był zły, a nawet mógł być wyższy niż dziś. Twierdzę tak nie na podstawie kilku zawodników (Kliczko, Kliczko, Adamek, Haye - Marciano, Liston, Patterson, Johansson) lecz na podstawie szerszego obrazu.

Bardzo dużo walk z lat 50-tych było bardzo emocjonujących, bądź też na wysokim poziomie technicznym. Uważam, że Eddie Chambers nie dorównuje np Eddie'emu Machenowi pod względem wyszkolenia i talentu. Nie zastanawiałeś się Adrian, dlaczego tak wielu starych kibiców ceni dawnych pięściarzy? Myślę, że to własnie z powodu tych emocji, które zawodnicy stwarzali, coś czego dzisiaj w wadze cięzkiej brakuje. Aby zdobyć szansę walki o tytuł, trzeba było pokonać stado głodnych wilków. Nie raz się przegrywało, ale w kolejnych walkach było się lepszym pięściarzem. Popatrzmy na Murderers Row: Burley, Chase, Wade, Carter, Booker, Lloyd Marshall (to akurat nie waga ciężka ale najlepszy przykład). Znakomici, a nawet wybitni zawodnicy latami walczący ze sobą, bo nie chciano, aby czarni całkowicie zdominowali świat boksu.

Większość zawodników identyfikowała się z miastem, z którego pochodzili lub mieszkalii miał tam swoich kibiców. W latach 70-tych określenie "pięściarz z Filadelfii" to znaczyło dużo. Namiastką tej szkoły są Hopkins i Toney - totalny old school. Nie chcę pisać o tym, że PPV zabija boks zawodowy więc tylko tyle o tym.

Dziś tego brakuje, bokserzy boją się porażek i czesto walczą z pół-zawodowcami do 30 roku życia.

Z jednej strony jest to sentyment, ale czy boks, który daje widzom "kawał dobrego boksu" i emocje (bynajmniej kabaretowe) może być na złym poziomie?
Jaffay jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-10, 10:13   #8 (permalink)
contender
  
 
Avatar Jaffay
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Warszawa
Postów: 1129
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
aaaaa Jaffay kapitalny tekst na ringpo... Gratuluję!
Dziękuję, dzisiaj publikacja ostatniej części
Jaffay jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-10, 16:23   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Jaffay Zobacz post
Ogólnie uważam, że poziom wagi ciężkiej w latach 50-tych nie był zły, a nawet mógł być wyższy niż dziś. Twierdzę tak nie na podstawie kilku zawodników (Kliczko, Kliczko, Adamek, Haye - Marciano, Liston, Patterson, Johansson) lecz na podstawie szerszego obrazu.

Bardzo dużo walk z lat 50-tych było bardzo emocjonujących, bądź też na wysokim poziomie technicznym. Uważam, że Eddie Chambers nie dorównuje np Eddie'emu Machenowi pod względem wyszkolenia i talentu. Nie zastanawiałeś się Adrian, dlaczego tak wielu starych kibiców ceni dawnych pięściarzy? Myślę, że to własnie z powodu tych emocji, które zawodnicy stwarzali, coś czego dzisiaj w wadze cięzkiej brakuje. Aby zdobyć szansę walki o tytuł, trzeba było pokonać stado głodnych wilków. Nie raz się przegrywało, ale w kolejnych walkach było się lepszym pięściarzem. Popatrzmy na Murderers Row: Burley, Chase, Wade, Carter, Booker, Lloyd Marshall (to akurat nie waga ciężka ale najlepszy przykład). Znakomici, a nawet wybitni zawodnicy latami walczący ze sobą, bo nie chciano, aby czarni całkowicie zdominowali świat boksu.

Większość zawodników identyfikowała się z miastem, z którego pochodzili lub mieszkalii miał tam swoich kibiców. W latach 70-tych określenie "pięściarz z Filadelfii" to znaczyło dużo. Namiastką tej szkoły są Hopkins i Toney - totalny old school. Nie chcę pisać o tym, że PPV zabija boks zawodowy więc tylko tyle o tym.

Dziś tego brakuje, bokserzy boją się porażek i czesto walczą z pół-zawodowcami do 30 roku życia.

Z jednej strony jest to sentyment, ale czy boks, który daje widzom "kawał dobrego boksu" i emocje (bynajmniej kabaretowe) może być na złym poziomie?
Absolutnie się zgadzam.. Humanitaryzm posunął się mocno co generalnie może cieszyć - jednak cierpiała na tym jakość widowiska.. Dzisiejsi pięściarze są to z reguły zupełnie inni ludzie.. W latach 50-tych praktycznie każdy z zawodników wywodził się ze slamsów.. to była zupełnie inna, utwardzona życiem i problemami egzystencjalnymi osobowość..

Pojedynki mistrzowskie to był pot, krew i łzy.. Nie do pomyślenia było, żeby po obronie tytułu nie mieć siniaka.. Po drugie widowisko wymuszał dużo niższy poziom wyszkolenia technicznego.. Defensywa polegała wówczas głównie na boksie ofensywnym.. Technika i owszem, ale inaczej wykorzystywana..

Do tego dochodzi dzisiejsze budowanie rekordów, zupełnie inne oczekiwania publiczności.. co przekłada się na pracę sędziego etc..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-07-16, 19:15   #10 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jul 2016
Postów: 1
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jedno jest pewne, uparcie dążył do celu. Godny poszanowania. Bardzo ciekawa biografia. Niektóre fragmenty zaskakują.
chłopak_Juki jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:15.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.