boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Felietony
100bonus

Tags: ,

Komentarz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
04-05-09, 10:01
Reklama

Zarejestrowany: Feb 2009
Postów: 24
Podziękowań: 0
Podziękował 2 x w 2 postach

Walki zawodowego Boksu:


stare 02-20-2010, 19:57   #11 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Felixous
 
Zarejestrowany: May 2006
Skąd: Warszawa
Postów: 1560
Bet Cash: 500
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał braveheart Zobacz post
wygral lepszy i tyle a takie tlumaczenie sie zlekcewazylem go to jest bez sensu i tyle tlumaczyc to sie moga dzieci i tyle to fakt tyson poslal go na poczatku walki na deski sedziia go za dlugo liczyl ale mogl dokonczyc dziela raz dawa nikt mu sie bronil przegral i tyle i od tamtego czasu tyson sie skonczyl i tyle golota jak by nie uciekl z ringu tez by go zakonczyl bo tyson by wysiadl tylko ze gola ma slaba psyche i tyle
Walka Tysona z Douglasem jest jedną z moich znienawidzonych. Tyson w fatalnej formie. Bez szybkości, bez agresji, bez siły. Douglas z kolei strasznie lekceważony, kursy na niego były 25:1 toczy walkę życia. Od początku lepszy był Douglas, Tyson miał tylko przebłyski swojej klasy. Przyjął w tej walce tyle mocnych ciosów, że gdyby nie jego stalowa szczęka to padłby dużo szybciej. Nagle w 8 rundzie (a nie na żadnym początku walki - polecam obejrzeć najpierw a potem się wypowiadać) Tyson wyprowadza pieknego uppercuta. Gdyby wszedł czysto byłoby po walce. Douglas zbierał się bardzo długo, ale na 9 się podniósł - nadal był nieprzytomny. Niestety zabrzmiał gong kończący rundę. Douglas szybko doszedł do siebie i kolejne 2 rundy wyglądały tak samo. Tyson z walk ze Spinksem, Berbickiem czy Homesem przejechałby się po Galarecie strasznie. Nie lubię tej walki oglądać, upadł wtedy mit niezwyciężonego Tysona, ale prawda jest taka że gdyby Cus zył dłużej, gdyby Rooney nadal trenował Mike razem z Atlasem, a King nie zaczął mącić Tysonowi w głowie, to mielibyśmy boksera, który bez żadnych wątpliwości byłby nr 1 w historii HW, chociaż dla mnie i tak jest.
Felixous jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-21-2010, 23:06   #12 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar ArchieMoore
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 274
Bet Cash: 1214
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Felixous Zobacz post
Nie lubię tej walki oglądać, upadł wtedy mit niezwyciężonego Tysona, ale prawda jest taka że gdyby Cus zył dłużej, gdyby Rooney nadal trenował Mike razem z Atlasem, a King nie zaczął mącić Tysonowi w głowie, to mielibyśmy boksera, który bez żadnych wątpliwości byłby nr 1 w historii HW, chociaż dla mnie i tak jest.
Nikt w to niewątpi , takiego talentu niemiał prawdopodobnie nikt i nikt juz zanaszego zycia miec niebedzie, Tyson pomimo lekko kaleckich warunków na ciezka robił co robił, 21 lat mistrz HW, nawet niemysle co by było jakby jego opiekunowie pozyli z 10 lat dłużej, ale widac było ze Tyson był zagubiony, niumiał sam podejmowac decyzji, moze gdyby wychował sie w mniejszych slumsach był bardziej kumaty, kariere spieprzył w sumie w duzej czesci nawlasne zyczenie i wefdług mnie takie gdybanie tez jest Felixous troche bezcelowe (chociaz w głebi duszy wierze:D), bo gdyby Tyson był inny pewnie wogóle nigdy niezaczal by z boksem i sprzedawał by hotdogi czy cos, a Cus , Jacobs niemogli zyc wiecznie i prowadzic Tysona , w ciepłej atmosferze i psychicznie wspierac Tysona przed i po kazdej walce w jego karierze. Odejscie Roneya i ta jego modelka z teściowa juz tylko przybiły gwoździe do trumny, Tyson biorac poduwage jaka miał osobowosc skończył sie jako wielki mistrz z data smierci Cusa i niema oczym mówic, od tamtej pory wybrał inna droge zycia , postawił na złych ludzi , a Douglas wykorzystał tylko szanse , Tyson bedacy myslami w innym swiecie , bez motywacji, rozdarty , gdyby nieprzegrał z Busterem to przegrał by kilkanascie miesiecy pozniej z kim innym, bo to co pokazał wtedy w ringu to były tylko byłski tego co robił na ringu , gdy patrzył Amato, według mnie jak tak teraz patrze Tyson bardziej niz inni potrzebował kogoś kto patrzy szczerze mu kibicuje , dzieli z nim zwyciestwo, kogos nakim psychicznie moze sie oprzec, prawdziewego przewodnika , a nie kolegi zapieniadze, jemu w pewnym momencie skonczyła sie motywacja został z 300milionami dolarów i walkami o kolejne pieniadze, ale niemiał juz komu pokazac jak walczy jak sie rozwija i piździec , Tyson był fenomen bokser ale troche niepatrzac na dokonania w boksie , sławe i pieniadze, to był troche taka ciapą zyciowa , hieny to wykorzystały i z Tysona szybko zastała tylko legenda . Szkoda ........... z jego walki w Tokio zapadł mi w pamiec obraz jak Douglas poprawia go po podbródkowym , i kilka sekund potem Tyson szuka z powywracanymi oczami szczeki.........
ArchieMoore jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Tagi
douglas, dwudziestolecie, tyson, walki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:35.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39