Cytat:
Napisał Felixous
Nie lubię tej walki oglądać, upadł wtedy mit niezwyciężonego Tysona, ale prawda jest taka że gdyby Cus zył dłużej, gdyby Rooney nadal trenował Mike razem z Atlasem, a King nie zaczął mącić Tysonowi w głowie, to mielibyśmy boksera, który bez żadnych wątpliwości byłby nr 1 w historii HW, chociaż dla mnie i tak jest.
|
Nikt w to niewątpi , takiego talentu niemiał prawdopodobnie nikt i nikt juz zanaszego zycia miec niebedzie, Tyson pomimo lekko kaleckich warunków na ciezka robił co robił, 21 lat mistrz HW, nawet niemysle co by było jakby jego opiekunowie pozyli z 10 lat dłużej, ale widac było ze Tyson był zagubiony, niumiał sam podejmowac decyzji, moze gdyby wychował sie w mniejszych slumsach był bardziej kumaty, kariere spieprzył w sumie w duzej czesci nawlasne zyczenie i wefdług mnie takie gdybanie tez jest Felixous troche bezcelowe (chociaz w głebi duszy wierze:D), bo gdyby Tyson był inny pewnie wogóle nigdy niezaczal by z boksem i sprzedawał by hotdogi czy cos, a Cus , Jacobs niemogli zyc wiecznie i prowadzic Tysona , w ciepłej atmosferze i psychicznie wspierac Tysona przed i po kazdej walce w jego karierze. Odejscie Roneya i ta jego modelka z teściowa juz tylko przybiły gwoździe do trumny, Tyson biorac poduwage jaka miał osobowosc skończył sie jako wielki mistrz z data smierci Cusa i niema oczym mówic, od tamtej pory wybrał inna droge zycia , postawił na złych ludzi , a Douglas wykorzystał tylko szanse , Tyson bedacy myslami w innym swiecie , bez motywacji, rozdarty , gdyby nieprzegrał z Busterem to przegrał by kilkanascie miesiecy pozniej z kim innym, bo to co pokazał wtedy w ringu to były tylko byłski tego co robił na ringu , gdy patrzył Amato, według mnie jak tak teraz patrze Tyson bardziej niz inni potrzebował kogoś kto patrzy szczerze mu kibicuje , dzieli z nim zwyciestwo, kogos nakim psychicznie moze sie oprzec, prawdziewego przewodnika , a nie kolegi zapieniadze, jemu w pewnym momencie skonczyła sie motywacja został z 300milionami dolarów i walkami o kolejne pieniadze, ale niemiał juz komu pokazac jak walczy jak sie rozwija i piździec , Tyson był fenomen bokser ale troche niepatrzac na dokonania w boksie , sławe i pieniadze, to był troche taka ciapą zyciowa , hieny to wykorzystały i z Tysona szybko zastała tylko legenda . Szkoda ........... z jego walki w Tokio zapadł mi w pamiec obraz jak Douglas poprawia go po podbródkowym , i kilka sekund potem Tyson szuka z powywracanymi oczami szczeki.........