![]() |
|
|
|||||||

| Tags: audley harrison, david haye, juan carlos gomez, odlanier solis |
| Zobacz wyniki ankiety: Czy Haye zasłużenie wygrał z Valuevem? | |||
| Tak |
|
36 | 42.86% |
| Nie, powinien być remis |
|
22 | 26.19% |
| Nie, powinien przegrać |
|
26 | 30.95% |
| Głosujących: 84. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
| 04-05-09, 10:01 | |||
|
|||
|
|
#21 (permalink) |
|
Bez dwóch zdań Haye rządzi w Cruiser , poczekajmy ... bo takie opinie o unfikacji HW są stanowczo na wyrost , jest szybki i to bardzo ale jak słusznie zauważył Sykes ta szybkość spadnie wprost proporcjonalnie do zdobywanych kilogramów , szczęka wyglada podejrzanie ... z cała pewnościa siła fizyczna nie będzie jego atutem , może to zneutralizować ruchliwością i techniką ale ciosu takiego "z prawdziwej HW " to on mieć nie będzie ... jak widze jego przyszłość ... Kliczko poza zasięgiem (i Haye może sobie kozaczyć że powtozył by Sandersa ) nie przedarł by się prze proste ... z Peterem z wielką dozą szczęcia może na pts ale to bardzo "duże morze" , a tak poważnie to Peter przed czasem ... Szagajew (uuu kapitalna walka i na dwoje babka wróżyła , z tym że jesli Haye to tylko na pts , natomiast uzbek mógłby to skończyć przed czasem) ... Sultan - no tu bym stawiał na Haye ... Jak by nie patrzeć pojawił się jednak bardzo ciekawy prospect w HW co mnie bardzo cieszy , on i Solis zasługują na to miano , reszta to takie dmuchane prospecty (choć licze na Arreole ) no i przecież jest jeszcze mój pupil i tak pocichu licze że pozamiata
|
|
|
|
|
|
|
#22 (permalink) | |
|
Cytat:
Co do szybkości to nawet przy większym przyroście masy będzie raczej dominował w tym elemencie swoich rywali. Szybkość bowiem zależy od proporcji włókien mięśniowych, a po DH widać że jest typem zawodnika niezwykle dynamicznego i sprawnego szybkościowo. Dlatego myślę, że jak nie rzucą się na robienie mięśni to spokojnie dojdzie do ciężkich gabarytów. Poza tym już ostatnio miał on problemy z limitem Cruiser (rzekomo oczywiście) Jeśli chodzi o siłę ciosu to chyba nie jest to jakiś ogromny atut. Bo słabiutkiego Bonina jakoś nie bardzo zdruzgotał tym prawym ciosem na szczękę. Ale to ocenimy po kilku walkach w HW David to na pewno fajny prospect i osobiście mam nadzieję, że choć częściowo pójdzie w ślady LL i troszeczkę zatrzęsie skostniałymi strukturami HW |
||
|
|
|
|
|
#23 (permalink) | |
|
champion
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zarejestrowany: Nov 2005
Postów: 2577
Bet Cash: 500 Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#24 (permalink) |
|
Super Moderator
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 6283
Bet Cash: 500 Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
|
Było już kilku takich eks mistrzów junior ciężkiej, choćby Gomez, czy Jirov, którym przejście do hw nie wyszło na dobre. Owszem było również kilka wyjątków - jak choćby Toney - ale jak to wyjątki tylko potwierdzają regułę (poza tym James to nieprzeciętny pięściarz, żeby wspomnieć tylko o fakcie mistrzostwa w 5 kat. wagowych). A wiadomo, że historia jest przewrotna i lubi się powtarzać... :wink:
|
|
|
|
|
|
#25 (permalink) |
|
Ale Haye to powiew świerzości !!! Zawodnik stylem idealnie pasujący do roli Championa. Według mnie świetnie sprawdzi się w roli ciężkiego :D Sam co prawda mówi o bespośrednim strzale o pas mistrzowski, ale myślę że ludzie którzy go prowadzą pozwolą najpierw obić kilku kelnerów.
Tu przykłady nazwisk na których można wykreować się na gwiazdę: 1. Gołota - zero zagrożenia i wygrana w pierwszej rundzie (z całym szacunkiem dla Andrzeja, ale akurat Haye potrafił by powtórzyć Lewisa) 2. Calvin Brock - dobry pięściarz, ale bardziej Cruiser niż ciężki. Myślę, że również wygrana przez KO. Rywal prostszy od Mormeck'a 3. Danny Williams/Kevin McBride - pogromcy Tysona :D (czyt. żałośni pogromcy) 4. Chris Byrd - podstarzały mistrz, bez mocnego ciosu o znanym nazwisku 5. Shannon Briggs - człapiący w ringu dziadek, idealny do zdeklasowania przez młodego i szybkiego zawodnika Kogo omijać z daleka: 1. Kliczko - obecnie najlepszy i nie należy brać go na pierwszy ogień 2. Povetkin - duży prospect, dobra siła rażenia 3. Peter - czasem może przetrzymać nawałnicę i trafić przypadkowym cepem, a rękę ma ciężką :D |
|
|
|
|
|
|
#26 (permalink) | |
|
champion
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zarejestrowany: Jul 2006
Postów: 3685
Bet Cash: 500 Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#27 (permalink) | |
|
[quote=Mikuś]
Cytat:
Stanowczo się z Tobą nie zgadzam :!: Haye w ogóle nie wie co to jest waga ciężka i ile waży cios 240-to funtowego kolesia więc na poczatek powinien dowiedzieć sie na co się pisze, a dopiero potem brać się za czołówkę HW. Każdy z wymienionych byłby rywalem bardziej "na przetarcie" nie mniej wiekszość z nich mogła by poczęstować Davida czymś bolesnym. Po drugie jeżeli chodzi o naukę to najlepiej pobierać ją od zawodników z doświadczeniem, ale bezpiecznych, a ww. takimi własnie są. Sugerowanie, że np. Gołota, Briggs czy Byrd nie prezentują jako takich umiejetności to nonsens. No i wątek medialny byłby nie do pogardzenia, ale akurat o tym Ty też wspomniałeś. Jednym słowem patrząc z pktu widzenia Hayemakera popieram propozycję stanu nirvany. |
||
|
|
|
|
|
#28 (permalink) |
|
Boks zawodowy to również marketing, a może przede wszystkim.... Dlatego albo Haye będzie obijał nazwiska, albo dostanie kilku prawdziwych kelnerów.
Pod względem umiejętności jest on gotowy na walkę o tytuł. HW nie jest tak silna jak za czasów Holy'ego. Dlatego łatwiej będzie mu pokonać problem wagowy. Natomiast jeśli chodzi o szczękę to jego talent jest na tyle duży by nie dać się kasować byle palantom. Jednak jak mawia Gołota: "to jest waga cieżka, tu liczy się każdy cios" |
|
|
|
|
|
|
#29 (permalink) |
|
Ja w ogóle się zastanawiam czy problem wagowy u niego istnieje?
Bez zbijania wagi koleś waży ponad 100 kg co patrząc na gabaryty niektórych zawodników z obecnej czołówki HW (w tym dwóch mistrzów świata) nie czyni go kruszynką. Pewnie dołoży z 5kg mięśnia aby jego cios miał większą wymowę i będzie gotowy ruszać w bój. Jak zaznaczasz to nie są czasy transferu Holego, więc ryzyko spotkania w ringu takiego bydlaka jak Bowe (tzn. i wielkiego i szybkiego... i w ogóle the best) jest o wiele mniejsze. |
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|