Temat: "Klan" :D
View Single Post

stare 19-01-04, 21:34   #3 (permalink)
Sykes
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14245
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Oto reszta "Klanu" (gumiak):

(W domu u Pawła i Krystyny)

Ola: Tata, zdałam ten egzamin do liceum im. Skarpetek Adolfa Hitlera!
Paweł: Jak to? Przecież to drugie najlepsze liceum w okręgu mazowieckim!!
Ola: Tak ale jak się wie komu dać i co gdzie wziąć....
Paweł: A o co Cię jeszcze na ustnym pytali?
Ola: Aaa o takie tam duperele... ilu się żydów zmieści w piekarniku o wymiarach 20 na 60cm...ile mydła powstanie z żyda ważącego 23kg.
Paweł: No tak a ty z matmy ledwie 4+ miałaś...
Ola: Tata ja się dobrze znam na matmie a najlepiej na geometrii i udowodniłam dyrciowi że tak jest...
Paweł: Jak???
Ola: No...linia prosta o długości 19cm wchodzi aż po same migdałki!!!
Paweł: Ale ty masz wycięte migdałki...
Ola: I tak mi się zdawało że to płuca...
Paweł: A jak na ustnym z polskiego?
Ola: Aaa pytali mnie o analizę Mein Kampf ale to wiedziałam przecież byłam na przedstawieniu z 10 razy...
Paweł: A w jakim teatrze to grają??
Ola: Chyba w Żydowskim...
Paweł: A poza tym o coś Cię jeszcze pytali?
Ola: Tak. Jak często się podmywam, dlaczego używam tamponów i czy ich wyciąganie sprawia mi przyjemność, czy jestem za podwiązywaniem jajników.
Paweł: A jesteś?
Ola: Ula podwiązała...
Paweł: I co?
Ola: I jej się supeł zawiązał..
Paweł: Dobrze córeczko że zdałaś tylko nie puszczaj się zbyt często bo pomyślą że jesteś kujonem....


(DOM RYŚKA I GRAŻYNKI)

Rysio: Grażynko napadli mnie w taksówce!
Grażynka: A mówiłam żebyś nosił gaz?
Rysiek: No i nosiłem. ..tylko przekręciłem go nie w tą stronę i psiknąłem sobie w oczy, potem nic nie widząc rozmazałem na pasach jakieś pierdaki z podstawówki i jakąś staruszkę która chyba nie miała fantazji po zaraz padła martwa...i kontynuowalibyśmy dalej te derby ale nas milicja zgarnęła jak zwolniliśmy z życia faceta sprzedającego szczypiorek...ale i gościowi się dostał mandacik za zaśmiecanie organami trawnika i za szybką jazdę po chodniku na jelicie cienkim...A mnie wzięli do radiowozu i...dobrze że te chrupki tam były bo bym z głodu umarł...ale po krótkim przesłuchaniu wypuścili mnie do domu na obiad. A tego co chciał mnie napaść to odwieźli na intensywną terapię.
Grażynka: Tak się w wypadku poturbował?
Rysiek: Nie policjant za mocno mu wytłumaczył że pała wcale nie jest taka giętka jak on na ''13 posterunku'' widział bo do środka ołów leją.....
Grażynka: I co zrozumiał?
Rysiek: Nie, i mu musieli w praktyce tłumaczyć dając 45 pał w plecy ale on powiedział ,że go to nic nie boli bo za drugim ciosem zwichnęli mu kręgosłup, więc dali mu 12 w łeb i dopiero jak mu czaszka pękła i zobaczył własną lewą półkulę prawym okiem to zrozumiał.....
Grażynka: O tak apropos! Mamy dziś na obiad móżdżek!

(Przybiega Maciuś)

Maciuś: Mamo dostałem 5 z polskiego!!!
Rysio: No i co się tak cieszysz? I tak masz downa i umrzesz w wieku 30 lat!!!!!!
Maciuś: Mama a tata mnie przezywa!!!
Grażynka: Ryśku ty się nie nabijaj z niego tylko spójrz na siebie! Wyglądasz jakby ci ktoś potasował DNA!!!
Maciek: A co to jest DNA?
Grażynka: Tatusia głupota nie ma DNA!!
Rysiek: A twoja pizda ma?
Grażyka: Spytaj kocia pyto Zenka, bo on ma przynajmniej czym sprawdzić...
Rysiek: A ja to kurwa nie mam?
Grażynka: Tym co ty masz w gaciach to mi nawet do mniejszych warg sromowych nie dosięgasz!!! Nie mówiąc już o łechtaczce...
Maciek: A co to jest łechtaczka?
Grażynka: Idż się pobaw synku z Bożenką w doktora a na pewno znajdziesz..
(Po 10 minutach) Bożenka: Mamo a Maciek włożył mi między nogi długopis i nie może go wyjąć!!!!!!!!!
Rysiek: Mój oryginalny długopis PARKERA??? Dałnie pieprzony przez stado napalonych dziobaków !! To był mój ulubiony długopis! Dajcie rękawicę muszę go stamtąd wydobyć!... Co to jest?
Grażynka: To moja spinka do włosów ta z bursztynem co miał w środku muchę ścierwnicę!!! Pamiętasz ją Ryśku?? Tyle lat jej szukałam!.....O jest i moja maszyna do szycia...i...Przepraszam , a kim Pan jest??
Rysiek: Jest mój klucz francuski i zdjęcie z 6 klasy podstawówki...
Piękne zdjęcie na pożegnanie 6 klas...O jest długopis... A nie to jakiś narząd wewnętrzny, chyba śledziona...
Grażynka: Długopis już wypadł!! Przestań już grzebać bo mi dzieciaka wypatroszysz!!! Chodż zrobię ci kanapki!
Maciek: Mamo, Nie znalazłem łechtaczki!
Rysiek: A gdzie szukałeś?
Maciek: W szafie, pod łóżkiem i w zabawkach ale nigdzie jej nie było!!
Grażynka: Jesteś taki sam jak ojciec... w czasie nocy poślubnej szukał mojej w nocnej szafce i w chlebaku!!!
Rysio: Z tego wynika że Kasia ją wzięła zamiast smoczka i teraz ssie... A może ty Grażynko mi do buzi weźmiesz co?
Grażynka: Żebym sobie szkliwo z zębów pościerała?????

(Wchodzi Zenek)
Zenek: Cześć wiochmejkerzy! Zagoiła mi się ręka po tym oparzeniu!
Rysiek: Maciuś! Przynieś tatusiowi benzynę i zapalniczkę bo wujek jest w za dobrym humorze...
Maciuś: A gdzie stoi?
Rysiek: Na półce w kredensie.....
Grażynka: -HEP- to nie była śmietanka do kawy?
Rysio: A była w pojemniku po śmietance?
Grażynka: Noooooooo!!!!!!!!
Rysiek: To nie była śmietanka ani nawet benzyna!!!! To była moja sperma! Do banku spermy. Musze spłacić kredyt za pralkę i mikrofalówkę a jedyne co mam w nadmiarze to właśnie sperma
Grażynka: Nie przyjmą ci jej.....
Rysiek: No?
Grażynka: Bo ty ją rozcieńczasz wodą......
Rysiek: Sama mówiłaś ze wolisz rozcieńczaną i z limonką......
Grażynka: To gdzie jest benzyna?
Rysiek: W pudełku po maśle!

(Nagle krzyk z pokoju dzieci...)

Bożenka: Mama a Maciek mnie podpala!!!!!!
Grażynka: Synku nie podpalaj siostry bo cię włożę do mikrofalówki i ustawię szybkie rozmrażanie!
Bożenka: AAAAA! Mama on to nadal robi!
Rysiek: Synu tylko nie marnuj całej benzyny bo wujek Zenek też chce się dogrzać...
Maciek: Mama a Bożenka zmieniła się w węgielek i strasznie przy tym śmierdzi!!!
Grażynka: To wynieś ją do piwnicy i postaw przy piecu na zimębędzie jak znalazł do spalenia
Rysiek: Maciek ty płaskoryju pieprzony przez sztuczną szczękę własnej prababci! Dawaj denaturat zamiast taj benzyny, bo wujek musi być po playboyu w domu by zaspokoić ciocię!!
Maciek: A czym on ją zaspokoi?
Zenek: Jak się z tą denaturą zaraz nie pospieszysz to twoim łbem!
Grażynka: A mówiłam ze Maciek to kutasi łeb???
Maciek: A przecież tata mówił ze ciocia jest płytka jak rzeka okresowa a moja główka jest spora.....
Rysio: Grażynko czy nie za ścisło zawiązałaś Maciusiowi muszkę pod szyją? Bo mu się coś główka powiększyła ....a poza tym Maciuś ma ostatnio takie dziwne fantazje erotyczne to chyba znaczy że mu się burzą hormony co? Ja też kiedyś tak miałem.
Grażynka: Dokładnie wczoraj jak wypił piwo i chciał abym udawała niewolnicę Izaurę a on będzie Leoncjo i będzie mnie bił szelkami Maciusia......a potem się zamienimy.
Maciek: Tak? Teraz to chore fantazje a jak wczoraj oglądaliśmy "Maximum Perversium 11" - doktor Lubicz i pielęgniarki w fontannieTo było normalnie? A teraz fajfusie zboczony chore fantazje?
Zenek: A to był ten odcinek jak w pozycji "na świstaka i sreberko" facet robił loda kobiecie po kuracji hormonalnej?
Maciek: Nie to było w 10 części.... w 11 w pozycji na"World Trade Center" facet latał swoim boingiem i przeleciał 9 wieżowców....
Zenek: Widzę że tego spirytu się nie doczekam więc spadam......aha nie mówcie mi po imieniu ok?
Rysiek: Dlaczego?
Zenek: Bo zapisałem się do klubu "AA" i jak na prawdziwego anonimowego alkoholika mam pseudonim: Lubieżnik z Bemowa, ładny prawda?
Grażynka: Śliczny, kto ci go wymyślił?
Zenek: Danusia oglądała właśnie 997 i taka ją wena twórcza napełniła że wymyśliła jeszcze pseudonimy dla całego klubu.... nawet dla Ryśka zostało jedno: Pedofil z Saskiej! A tak apropos Danusi muszę już lecieć bo już jej się wyczerpały baterie w wibratorze do masażu prawie całego ciała kupionego w telezakupach "Mango" za jedyne 99,99991 zł + wat + podatek od nieruchomości + 2zł. I dali do tego zupełnie gratis podkładkę pod mysz z Danutą Rinn! Coooooool nie?


(w domu u Moniki)


Daniel: Te matka! Właściwie to fajnie jest mieć tego adidasa wiesz?
Monika: Czemu??
Daniel: Jadę dziś autobusem i nagle słyszę: "Bilety do kontroli!, nie?". A ja na to, że ja mam darmowy, nie? A on na to pyta, czy mam legitymacje emeryta rencisty albo kombatanta, nie? A ja mu mówię że mam adidasa i jak nie da spokoju to mu go sprezentuję, nie? A on na to mówi. że on ma w domu Britney Spears i posuwa ją codziennie......nie? To ja wziąłem i jego posunałem.......wyrwałem chwasta!!!
Monika: Zapakowałeś go w dupsko przy wszystkich?
Daniel: No! U nas w Ameryka to nikogo nie dziwi!
Monika: Ale tu jest Polska i dzieciak posuwający w dupsko kanara w tramwaju w godzinach szczytu może kogoś wpędzić w kompleksy........nie rób tak więcej synku!
Daniel: Sorry......a mogę walić konia na balkonie?
Monika: Też nie! Nie wolno ci też Jeść frytek odbytem, grać w baseball koszem na śmieci ani dłubać w nosie stojąc koło Mcdonaldsa szczególnie kiedy jedzą Big Maca!!
Daniel: Chora ta Polska.......a co tu wolno mi zrobić?
Monika: Możesz tu spokojnie deptać trawniki, nikt cię tu nie zastrzeli za to, możesz też grając w Tomb Rider 4, słać wiąchy i nikt cię za to nie podpali jak Steva w Ameryce.....
Daniel: No to mi się podoba! Ale zmieńmy temata......chciałbym ci przedstawić moją dziewczynę nazywa się Kryminalna Jarasija! I już zdążyła mi obciągnąć ptaka!
Monika: Bez zabezpieczenia??? Możesz ją zarazić aidsem!!
Daniel: Tak? A jak ta szerokoustna peja zaraziła mnie w czwartek syfilisopodobną opryszczką narząda płciowego to było dobrze?!
Monika: No, nie.....
Daniel: Ale ja byłem litościwy i dałem jej do dzioba w foliowym woreczku ale zapomniałem wyjąć z niego kanapki i mnie ruchawica w jądro użarła!!!!
Monika: I co?
Daniel: I teraz jestem nie tylko prawo ręczny ale i prawo jajeczny.......
Monika: Nie martw się synku Bogdan nie ma dwóch a popatrz jak wesoło mówi "bankowy"!!! szkoda tylko że wyłysial......
Daniel: Jak on te jądra stracił??
Monika: Jedno to jak szedł po plaży nudystów i sobie niechcący przydeptał... a drugie to jak wszyscy....w Wietnamie!
Daniel: Oooo to powinien dostać medal!
Monika: Dostał, Puchar Eunucha'89 i w nagrodę fajny breloczek z dyndającymi jajkami i tekstem: "Nie płacz kiedy odjadę!"
Daniel: Kól! A co u ciebie w butiku?
Monika: Moja kolekcja "Zima-lato 2000"robi zawrotną karierę!!!
Daniel: A co się na nią składa?
Monika: Aaa....Lekkie i przewiewne suknie z drelichu, dresy galowe, za krótkie spodnie z za ścisłymi krawatami i tytanowe buty wzmacniane żelbetem....
Daniel: I z tym szajsem jedziesz do Kenii?
Monika: Nie do Kenii tylko do Etiopii! Te etiopskie modelki są szczupłe, więc ładnie będą wyglądać w moich ciuchach.... a poza tym zamiast forsy dam im ciastko z kremem i będą miały wyżerkę na 3 miesiące dla całej wioski......
Daniel: A ile tych modelek jest?
Monika: 20!
Daniel: O! To tyle samo ile w paczce papierosów!
Monika: A tych modelek w takiej paczce mieści się 34!


(W domu u Eli i Jerzego)

Dziadek: Wy mi tu nie wmawiajcie że mam alzheimera!!
Ela: Tato a kto ci wmawia?
Dziadek: Co wmawia??? Co z tym obiadem?!
Ela: Będzie za pół godziny. Zacierkowa!
Dziadek: Co za pół godziny? Przecież ja nigdzie nie jadę!!
Ela: Tato weź witaminki, na główkę...
Dziadek: A nie mówiłem że mi tego alzheimera wmawiacie???

(Wpada Jerzy)

Jerzy: Hurra!! Udało mi się sprzedać jeden filtr do wody!!!
Ela: Komu? Ten szmelc?
Jerzy: Szmelc?! To zrób lepszy! Kupiła go Beatka, dzięki czemu pojedziemy na wycieczkę do Azerbejdżanu!


(Schodzi Beata)

Beata: Tato jesteś pewien, że ten filtr nadaje się do dializowania Jasia?
Jerzy: No pewno! Przecież usuwa wszystkie zanieczyszczenia nie?
Beata: A jak ja mam mu to zamontować?
Jerzy: Zaraz wezmę z garażu nożyce do cięcia blachy i młotek i ci pomogę!

(Poszli na górę....)

Beata: Tata a co Jasio się taki płaski zrobił??
Jerzy: A wlałaś tą krew z wiaderka?
Beata: A to trzeba?
Jerzy: Nie kurwa! Nie potrzeba! Matka zrobi z tego lemoniadę poziomkową!!! Pokaż....Jezu! Matka mamy w rodzinie drugiego Picassa!!
Beata: Czemu? Coś źle?
Jerzy: Tak! Od kiedy to na plecach pęcherzyki płucne wystają, a kolana są pod brodą, nie mówiąc już o oku zamiast pępka i pępka zamiast palca u stopy i co robi tu ta śledziona ?
Ela: Chodźcie na obiad mamy dziś wołowinkę od wściekłej krówki i mizerię z kalafiorka!!!

(Schodzi na dół dziadek)

Dziadek: Jerzy widziałeś? Ktoś przyniósł Jasiowi jakąś lalkę, taką wielką jak on...tylko jakaś taka beż powietrza była, więc chciałem ją napompować i wtedy pękła....
Beata: Dziadek! Ty kombatancie spod Grunwaldu! To był Jasio!!!!
Dziadek: Tak? To chciałbym wyrazić głęboki żal i smutek który pozostał w moim sercu i.....to ja może posprzątam ten bałagan na górze co?
Jerzy: Tylko niech ojciec zacznie od ścian bo jak zaschnie to zębami tego nie doszoruje!!!

(Wchodzi Michał chwiejnym krokiem..)

Michał: Tata ja chodzę!!!
Jerzy: Ja też i nie robię z tego sensacji....
Michał: Ale ja wcześniej jeździłem na wózku a ty nie!
Jerzy: Ale ja pampersie obsrany jeździłem "maluchem" i mi było trudniej bo miałem kolana pod brodą i nie mogłem słać kurw na innych kierowców szpanujących tymi pierdolonymi zachodnimi autami!! A ty sobie tym najnowszym modelem wózka inwalidzkiego z przyczepką, wspomaganiem kierownicy i klaksonem w pedałach o charakterystycznym dźwięku posuwających się nietoperzy, popierdalasz po całym pokoju z nadmierną prędkością, cud że ci nikt jeszcze mandatu nie wlepił!!!! Jak będziesz tak pędził to któregoś dnia jebniesz w kredens i se zwichniesz kręgosłupa i nici z zawodów pływackich i mistrzostw kraju w ringo!

(Dzwoni telefon)

Beata: Halo? Doktor Sroka?.....yyyyy Wrona! przepraszam! Słucham? Co? Jak to umarł? To jak go niedojone wieprze operowaliście?!! Dobra, zaraz będę!
Dziadek: Co się stało?
Beata: Piotr wyciągnął kopyta! Bo okazało się że zapomniał jak kiedyś oddał nerkę dresom na Stadionie X-lecia. bo nie miał zegarka i jak mu wycieli drugą, tą dla Jasia to się wykończył!
Jerzy: I co teraz?
Beata: Jadę do szpitala podobno można się zapisać na pozostałe organy Piotra zanim sępy i kruki się zlecą....Zapiszę dla nas płuco i trzustkę co?
Dziadek: To mnie zapisz na wątrobę
Jerzy: Przecież ojciec ma Alzheimera, ojcu nowy mózg jest potrzebny!
Dziadek: A tak zapomniałem że go mam masz rację, Beatko zapisz mnie na mózg!
Ela: To wątróbkę zrobimy na kolację...możesz też się zapisać na mostek to w sobotę krupniku ugotuję albo fasolowej!
I jak będziesz wracać to kup 4 kilo kartofli dżogurt bananowy dla dziadziusia, co?
Beata: Jak nie zapomnę to kupię...papa
Dziadek: Albo mi się zdaje albo ta suka mnie przedrzeźnia!

(W gabinecie u Pawła)

Koziełło: Paweł skoczymy dziś na golfa?
Paweł: Chodzenie na dziwki już mi się znudziło! Znam wszystkie pozycje i chwyty.....
Koziełło: A może tenis?
Paweł: Gej kluby też mnie znudziły, wszędzie pacjenci w wąskich spodenkach z pejczami, skórzanymi skarpetkami i w tych maskach z ceraty w kształcie twarzy Leszka Millera oraz w obowiązkowej fryzurce a'la Muhammed Ali!
Koziełło: To może chodźmy na zakupy co? Pochodzimy po butikach w ekskluzywnej dzielnicy Praga-północ co?
Paweł: O to jest to! Po niczym innym nie śpi mi się tak dobrze jak po zwiedzeniu sklepów naczelnych peda...projektantów mody radzieckiej!!
Koziełło: Mnie też nic tak nie podnieca jak oglądanie żakietów w groszki albo spódnic z tym kultowym analnym wcięciem koło kostki....
Paweł: To co jesteśmy umówieni?
Koziełło: Ok. O! Tak apropos jak Ola zdała egzamin do tego liceum im Himlera?
Paweł: Hitlera! Skrobanko! Hitlera, no pewnie Ola to zdolna i szeroko ustna dziewczynka!
Koziełło: Po tatusiu?
Paweł: A mam ci zrobić wycinanie migdałków przez odbytnicę metodą kanałową? No! Zdała na piątkę z minusem z matmy. Ten minus to za to bo się zakrztusiła na ułamkach dziesiętnych.......Ale dalej to poszło jak po maśle. Chyba użyła masła jak jej kazałem bo potem nie będę jej pożyczał wentylatora żeby sobie cipę schłodziła bo ją piecze.....

(W szkole u Oli)

Artur: I co Ola zdałaś?
Ola: No pewnie ja bym nie zdała? Nie po to tyle u ciebie ćwiczyliśmy żebym oblała! A ty?
Artur: U mnie też gładko weszło.....yyyyy....znaczy poszło!
Tylko na ostatnim były kłopoty bo mi profesor od geografii okulary zbił...
Ola: A co się tak rzucałeś?
Artur: To on się rzucał nie mógł trafić. Krzyczał tylko szerzej i szerzej!! A ja już miałem tak szeroko że mi mogli czajnik z gwizdkiem włożyć a ten spermożuj nie trafił ale jakoś zdałem na 4-......
Ola: To super! Masz u mnie stosunek! O idzie Ula! Ty. a co ona takim dziwnym krokiem idzie?
Ula: Cześć wszystkim! Zdaliście? Bo ja tak, ale trochę się zaskoczyłam bo myślałam że te egzaminy to jakieś inne będą a oni mi mówią że to egzamin który sprawdza przystosowanie i wiedzę o świecie współczesnym!!
Ola: A o co cię pytali?
Ula: Czy czytałam "Przygody Tomka Sawyera" i jak to wpłynął na moje życie seksualne a jeśli nie wpłynął to czy może znam kogoś na kogo wpłynęło, chcieli nazwisko, adres, byli tacy brutalni, powiedzieli że zabiją moją ukochaną świnkę morską Putkę a jej zwłoki sponiewierają!!!
Artur: I co?
Ula: Podałam Olkę....
Ola: Grrrrrrrr.....A co jeszcze?
Ula: Który z bohaterów "Dzieci z Bullerbyn mnie podnieca i z która dziewczynką z tej książki najchętniej bym się przespała! Ale na pytanie "Opisz sadomasohistyczne fantazje Santiago ze "Stary złowiek i morze"" to już wiedziałam, że zdam. Sama mam podobne fantazje kiedy do kąpieli użyję płynu do kąpieli "Fa -zielone jabłuszko"!!!
Wszyscy: Fajnie że będziemy wszyscy w "Hitlerze" prawda?????

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ!

Będą prośby o jeszcze to się zastanowię :wink:

Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem