View Single Post

stare 07-08-03, 16:03   #5 (permalink)
Sykes
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 13894
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

"Niezbędni do niedawna w grupie szkoleniowej Jerzy Żołądź (fizjolog) i Jan Blecharz (psycholog) odchodzą. Nieodwołalnie. Powodem ostatecznym, dla którego Polski Związek Narciarski nie przedłużył z nimi umowy, były pieniądze. Naukowców przestali też akceptować skoczkowie – donosi Przegląd Sportowy.
Paweł Włodarczyk, prezes PZN: - Pieniądze - tak naprawdę - były tylko pretekstem do rozstania. Owszem, kasa była ważna, ale już wcześniej - w okresie poprzedzającym mistrzostwa świata w Predazzo - w grupie pojawiły się rozdźwięki. Nie było już akceptacji "doktorów" przez zawodników, a i trenerzy mieli wątpliwości czy ta współpraca jeszcze przynosi korzyści.

- Dlaczego ta inna - niż finansowa - warstwa problemu nie została dotychczas podana do wiadomości publicznej?

- Nie chcieliśmy, by przed mistrzostwami świata doszło do jawnych tarć w grupie. A i teraz mówię o tym niechętnie. Wolałem wziąć na siebie, na swój kark, skutki zerwania - czy też nie przedłużenia - umowy, a za jedyny powód podać brak pieniędzy.

- To się panu świetnie udało. Upubliczniono taką - między innymi - opinię, że prezesowi brakuje forsy na własną pensję i dlatego wyrzucił "doktorów". Inaczej - jest pan pasożytem na zdrowym organizmie polskiego narciarstwa, a skoków w szczególności...

- Nie mogę dyskutować na temat mojego "pasożytnictwa", bo kryteria są niejasne. Co do mojej pensji z PZN, to wynosi ona zero złotych. Jestem działaczem - prezesem - społecznym, nigdy nie wziąłem ze Związku ani grosza.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

Ciekawe kto przyjdzie na ich miejsce???

Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem