View Single Post

stare 04-10-20, 20:39   #5 (permalink)
Marek Cudek
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3966
Nominowany 164 razy w 45 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Cytat:
Napisał Pierwszy_i_ostatni Zobacz post
Konkretnie i bez ceregieli, ale pozycja Szeremety to jakieś nieporozumienie jak dla mnie. No miał ten pasek mistrza Europy, ale do tej pory potężne męczarnie. Jak takiego pionka można stawiać wyżej od Czerkaszyna i Łaszczyka? Tylko pasek i zero w rekordzie go ratuje. Przecież Czerkaszyn to, by go rozjechał. Ostatnimi czasy jest słabo, ciekawego narybku brak, ale tego leszcza ujmować w topie nawet na bezrybiu i to tak wysoko to jest nieporozumieniem.
Szeremeta może nie udziela sensacyjnych wywiadów, walczy mało ekscytująco, ale nie mogę go przecież za to karać. Jak pisałem, kolejność miejsc 8-12 jest dla mnie nieważna. Według mnie żaden z nich nie ma na razie ważnych rywali, osiągnięć. Szeremeta ma z nich najlepszy bilans i pasek EBU. Niby nic, ale coś Nie wątpię, że Łaszczyk i Czerkaszyn mogą więcej, na razie jednak Szeremeta zasłużył na chociaż kwartał kredytu zaufania.

Cytat:
Napisał szmagel Zobacz post
Zaskoczyłeś mnie z Kownackim tym bardziej że napisałeś że pierwsze miejsce przegrał o włos. Niby ten Arreola, Washingoton spoko nazwiska ale nie mogę pezejśc obojętnie że toi już dziadki dawno past prime. Arreola to wgl był juz po drugiej stronie rzeki na emeryturze i tylko dlatego że nawsadzał Kownackiemu pierdyliard ciosów postanowił że jeszcze nie skończy zabawy w boks.
No i ta kasacja z Heleniusem...
No coś Ty, porażka z Heleniusem i porażka "Araba" nawiasem mówiąc, mają niewielkie znaczenie w ocenie. Obaj nie przegrali z leszczami, po prostu zlekceważyli rywali na swoim poziomie. To co, w Ring Magazine mylili się, wsadzili jakiegoś chłopaka z nadwagą do top 10 przypadkiem? To nie jest jakaś głupia federacja, tam nad każdą decyzją rankingową debatują, czasem długo.

Wracając do rzeczy, Culcay to w moim systemie ocen (od 1 do 10) 8, Rosado - 6. Charles Martin -7, Arreola - 7, a Washington -6. Kownacki uzbierał u mnie najwięcej punktów. Etykietki "dziad", "emeryt" nic nie znaczą. Gołowkin jest 5 lat po prime i nadal jest w top 3 jednej z najlepszych dywizji. Arreola w takiej formie to nadal top 20. Jeszcze niedawno pruliśmy gacie przed Breazele'em, sądzisz, że stary Arreola jest od niego gorszy!?

Jasne, ta nowa ekipa (Dubois, Machmudow, Yoka i inni) to będzie znacznie wyższa jakość niż Kownacki, Breazeale czy Helenius. Ale w swoim czasie Kownacki był w top 10 lub gdzieś bardzo blisko. Wygrał po prostu z kim trzeba.

Czasem przydałby się dystans ńie tylko do wygranych, ale i do porażek. Kownacki został skontrowany przez Heleniusa, prowadząc walkę swoim stylu i prowadząc na punkty. Przegrał zasłużenie, ale jak nazwać przy tym klęskę Sulęckiego z Andrade'em, gdzie widzieliśmy jednostronną deklasację!?

Cytat:
Napisał Mr.KO Zobacz post
Co do Laszczyka Tevin Farmer (później mistrz IBF),czy Daniel Diaz (który miał być trampolina do większej walki).Fakt to było dawno ale...to nie słabe skalpy.
To są zbyt stare wygrane. Cofam się max. do 2015 i więcej punktów daję za ostatnie lata. Szpilka też kiedyś wygrał z Adamkiem, słabym, ale jednak. Bylo to jednak strasznie dawno. Tak naprawdę wartościowe wygrane zaczynają się u mnie dopiero od siódmego miejsca i Wacha z Teperem.

To jest przde wszystkim ranking osiągnięć, ale jakbym miał patrzeć na możliwości i szanse to na pewno Masternak, Cieślak, Głowacki Sulęcki, Czerkaszyn i Łaszczyk - w nich wierzę najbardziej.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem