View Single Post

stare 03-10-20, 14:59   #9 (permalink)
robercik
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7263
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Mozna sprowadzac zawodników niewygodnych, niepasujących stylowo, gabarytowo, walczacych z odwrotnej pozycji, dobrych technicznie ale slabo bijących itd itd. Według mnie najgorsze dla zawodnika to porażka przed czasem, taka jak np. Kownackiego z Heleniusem. Z przegranej na punkty mozna zawsze wyciagnac jakies wnioski, zlapac doswiadczenie w sytuacji kiedy rywal jest lepszy, probowac sił w walce, nowych rozwiązań, szukać swojej szansy, jakoś testowac serce do walki. W pojedynkach cyrkowych, gdzie wynik znany jest z góry praktycznie niczego zawodnik się nie nauczy.

Poza tym wątpię że przeciętni kibice lubią jednostronną walkę polskiego zawodnika z jakims kotletem. Przeciez to się od razu rzuca w oczy jeśli prospekt walczy z kelnerem i zwyczajnie, nie jest to ciekawe. Jeśli do ringu wchodzi zawodnik, ktory ma umiejetnosci gorsze niz przecietny Janusz z za telewizora, to niby jak kibic ma traktowac to jako powazny sport?

Lepiej mieć bilans 15-3 z rywalami o podobnej skali talentu niz 25-0 w pojedynkach o ktorych nikt nie bedzie chciał pamiętać. Jeśli prowadzenie zawodników ma się odbywać na zasadzie zero ryzyka, to niech się nikt potem nie dziwi że boks zawodowy w Polsce się nie zwraca finansowo, bo nikt nie chce tego ogladac.

robercik jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem