View Single Post

stare 30-09-20, 19:36   #7 (permalink)
robercik
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7259
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Nawet zakładając, że byliby konsekwentni w treningach jak na profi jak na amatorce, to jednak można tylko zgadywać jak zachowaliby się w 12. czy 15. rundzie walki mistrzowskiej, czy kondycja byłaby na poziomie Lewisa, czy w kryzysowych momentach nie zabrakłoby serca do walki itd. Ciężko mi ocenić potencjał na profi kogoś kto nie stoczył już tych paru walk z zawodnikami na solidnym poziomie na dłuższym dystansie. Trochę jednak było tych utalentowanych amatorów w HW, którzy potem nie odnalezli sie na profi na poziomie jaki prezentowali proporcjonalnie na amatorce. To trochę jakby inna dyscyplina, szkoda ze nie bylo okazji tego zweryfikować. Stevenson miałby chyba trochę łatwiej od Savona, jednak w 15 rundzie walki Stevensona z Alim z poczatku lat 70, czy w 12. rundzie Savona z Lewisem, Mercerem czy Bowe moge tylko zgadywac. W krajach niekomunistycznych jednak mentalnosc prowadzenia zawodnika zakładała przyszle sukcesy w boksie zawodowym. Na Kubie czy w ZSRR to raczej tylko zawodnik mógł sobie po cichu marzyć o zawodostwie. Nawet jak komus sie udalo wyjechac i walczyc na profi to w wiekszosci chyba przypadkow cos juz nie grało.

Czy Stevenson i Savon odniesliby sukcesy po zdobyciu pierwszego medalu olimpijskiego przechodzac na profi? Byc moze. Czy odnosiliby sukcesy amatorskie nadal, gdyby reszta zawodnikow z niekomunistycznych krajow nie szla na profi tylko walczyla nadal w boksie amatorskim? Niekoniecznie. Rownie dobrze Lewis moglby byc numerem 1 w amatorskim boksie zamiast Savona gdyby Brytyjczyk szedl drogą kubańską. Tak samo nie wiadomo czy Ali, czy Foreman idąc drogą amatorską całe życie nie osiagneliby poziomu wyzszego niz Stevenson kiedy zdobywal medale w latach 70tych.

robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem