View Single Post

stare 30-09-20, 16:10   #5 (permalink)
robercik
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7259
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Heh, to ogolnie mocno teoretyczna dyskusja i zaklada mocno optymistyczny scenariusz. Załóżmy, że obaj wyjechaliby w najlepszym okresie do USA i przeszli na zawodostwo. Jaka jest pewnosc że w ogole zaadaptowaliby sie w boksie zawodowym. Potrzeba troche tych walk zeby sie przestawic i czesto okazuje sie że cos jest nie tak. Kilka kubanskich przykladow mamy jak np. Jorge Lois Gonzales, ktory przeciez wygrywal na amatorce z Bowem, Lewisem czy Biggsem i to w ich dobrym czasie, a potem na zawodostwie było co było. Poza tym nie wiadomo jak odnalezliby sie w nowej rzeczywistosci, w takiej Ameryce to pelno innych pokus. Rownie dobrze kazdy z nich w najlepszym czasie na zawodostwie moglby chodzic z nadwagą, juz o balangach i olewaniu treningow nie wspominam. Odnalezc sie na ringach zawodowych i rozwijac swoj talent amatorski to jedno, a umieć sie prowadzic dobrze pozasportowo i pamietac o priorytetach to drugie. Lewis to Lewis, to jest jeden z nielicznych ciezkich nowej ery ktory sie poświęcił w calosci boksowi. Wiekszosc amatorskich talentow jak Mercer, Bowe, Golota, Solis, Maskajew itd itd, zawsze znalazla sposob zeby zrobic krok w tył na profi. Nie wiadomo nawet jak psychicznie zniesliby Kubanczycy taki przeskok, bo jednak mentalnie inaczej sie podchodzi do walki w boksie amatorskim niz w zawodowym. Na amatorach to od byle podmuchu stopuje sie walke i wylicza zawodnika, tak samo nie ma opcji zeby byc krancowo zmeczonym w 3. rundzie na amatorach tak jak w 10 rundzie walki o mistrzostwo swiata w zawodowym boksie. Nie jeden swietny amator nie wytrzymywal presji pojedynku bedac zmeczonym i poobijanym. Tutaj jest za dużo znakow zapytania, wedlug mnie teoria na poziomie w ktorej da sie obronic roznie skrajnie tezy, sam szczerze watpie w zawodowy wielki sukces wymienionych Kubanczykow.

robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem