View Single Post

stare 21-09-20, 14:20   #1 (permalink)
Marek Cudek
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3953
Nominowany 159 razy w 43 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie Złoty algorytm idealnego matchmakingu - za darmo!



Temat jest tak prosty i zarazem ważny, że bez zbędnego smędzenia przejdę do rzeczy.

Idealny matchmaking ma zadowolić trzy strony:

- przeciętnego, mało wymagającego kibica
- grupę Twitterowych ogrów (mam tu na myśli ekspertów, analityków, pasjonatów, komentatorów, dziennikarzy i innych wiecznie marudzących, ale opiniotwórczych stworów)
- promotorów i pięściarzy - ma spełnić ich cele sportowe, bez zbędnego ryzyka i strat

Jak to zrobić, by nie męczyć buły?

Tworzymy w miarę wyrównane zestawienia, tak by na osiem walk nie więcej niż jedna zakończyła się szybkim KO (specjalnie dla zwykłego kibica, który nie moze żyć bez ubitych kotletów).

**Wersja uproszczona dla mało ambitnych**

Bum z bumem, journeyman maso- z journeymanem maso-, journeyman sado- z journeymanem sado-, prospekt z testerem. W celu ograniczenia ryzyka, tam gdzie trzeba, stosujemy 6-rundówki zamiast pełnego dystansu.

**Słowniczek**

Bum - bardzo słaby pięściarz
Journeyman typu maso- praca jak każda inna, ciężko zarabia na życie biorąc pieniądze za razy, ma przegrać i często przegrywa

Journeyman typu sado- częściej bije niż bywa bity, czasem go sędziowie skrzywdzą, wychodzi jednak walczyć na poważnie, przegrywa, bo brakuje mu umiejętności, ciosu, odporności, młodości, atletyzmu, szczęki, czasem brak jednej z tych cech dość szybko spycha do roli journeymana typu sado-

Tester - może być journeymanem typu sado-, często jednak jest kimś, kto jeszcze ma jakieś ambicje i nie zagnieździł się w powyższych grupach. Jest gatekeeperem na niższym poziomie. Idealnie nadaje się do przećwiczenia wytrenowanych myczków. Jest kimś absolutnie do pokonania, ale nie siada po turecku po lewym prostym na gardę. Czyli ma to być ktoś, kto wie jak się przegrywa, ale nie weszło mu to za bardzo w krew.

**Wersja pełna dla orłów i jastrzębi**

1. Dajemy jedną walkę młodziutkiej nadziei (Marchel, Proksa jr itd.)
2. Potem walczą panie
3. Dwie potyczki amatorów
4. Pozostałe cztery walki według schematu:

Journeyman typu sado- z journeymanem typu sado-
Tester z testerem
Nasz prospekt z testerem lub journeymanem typu sado-

Uściślając: w grupie przeciwników pomijamy oczywiście grupę niepokonanych "prospektów". Raz, ze nas na nich nie stać, dwa, ze cele tych tzw. prospektów są identyczne jak nasze - dotrwać do walki o coś konkretnego bez poślizgnięć na skórce od banana.

Przykłady: Wach dla Whyte'a, Radczenko dla Cieślaka, Mabika dla Włodarczyka, Fields dla Masternaka, Rice dla Ajagby, czyli jakieś emocje są, a wielkiego zagrożenia nie ma. W takim zestawieniu jest szansa nawet na pełen dystans, możliwość przetestowania nowych myczków.

Konkretne przykłady z Boxreca oceniając po samym bilansie:

Dla Łukasza Różańskiego: Arnold Gjergjaj, Tom Little, Kristijan Krstatić, Dominic Guinn, Herve Hubeaux

Dla Fiodora Czerkaszyna: Maxime Beaussire, Matteo Signani, Jama Saidi, Sam Soliman, Ronny Mittag

Dla Roberta Parzęczewskiego: Giovanni De Carolis, Lolenga Mock, John Wayne Parr, Ronny Landaeta, Tommy Langford, Khoren Gevor

Dla Michała Cieślaka: Robert Simms, Olivier Vautrain, Luke Watkins, Vasil Ducar, Stevens Bujaj, Vaclav Pejsar, itp.

Dla Adama Balskiego: Mariano Gudino, Alexandru Jur, Nuri Seferi, Vladimier Reznicek, Jozsef Darmos itp.

Starałem się, w miarę możliwości, pomijać testerów, lepszych journeumanów z krajów odległych lub dla nas zbyt drogich. Nie zawsze to było możliwe.

Boxrec jest z jednej strony narzędziem pożytecznym dla wszystkich, z drugiej strony pozwala błyskawicznie zweryfikować jakość, w połączeniu z filmami z walk na Youtube może być prawdziwą zmorą promotorów.

Żywię sporą nadzieję, że za kilka lat algorytm Boxreca stanie się tak dobry, że czasy marketingu nadmuchanych prospektów będą już tylko złym snem. Już teraz jest mocno widoczna opozycja serwisu w stosunku do rankingów federacji, w których (jak choćby we wspomnianym niedawno przeze mnie zestawieniu WBA najlepszych cruiserów) dzieją się rzeczy mocno odległe od rzeczywistości. Czy ktoś się jeszcze nabierze na "mistrza świata" Charra czy Goulamiriana? Na pewno, prawdziwe pieniądze jednak leżą po dobrej stronie mocy. W czasach, w których tak trudno zostać ATG, nieunikający nikogo Anthony Joshua jest gwiazdą, a Deontay Wilder stał się nią (w mniejszym co prawda zakresie) dopiero po zaakceptowaniu prawdziwych wyzwań w postaci Luisa Ortiza i przede wszystkim Tysona Fury'ego.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem