View Single Post

stare 15-09-20, 12:19   #6 (permalink)
Marek Cudek
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3747
Nominowany 146 razy w 38 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 14
Domyślnie

Mam tu mieszane uczucia. Spróbuję to przedstawić w uporządkowany sposób.

1. Pieniądze z budżetu a sport.

W ogóle nie wdaję się w rozważania, jaki model ekonomii jest lepszy. Dla nieroba, inwalidy, artysty i chorującego zawsze będzie lepsze państwo opiekuńcze. Od razu dodam, że według mnie dla sportowców również.

Z drugiej strony jest wqrw przedsiębiorcy, żal pielęgniarek, opiekunów inwalidów, wielu normalnych ludzi, którzy mają gula na samą myśl, że budżet miast X daje kupę kasy na jakichś kopaczy czy stadion. Czy sport w TV, sport zawodowy powinien być poważną misją państwa!?

2. Jak to jest konkretnie w Polsce?

Reprezentacje: siatkarska, piłki ręcznej, futbolu, znaczące kluby w Polsce działają głównie dzięki wsparciu państwa, państwowych spółek (Lotos, Orlen). Są i inne historie, jak choćby Vive Kielce. Najmocniejsze kluby w Rosji - to samo.

Trudno mi sobie wyobrazić, by boks, a przede wszystkim coś w rodzaju Narodowego Programu Boksu w Polsce wspierał prywatny przedsiębiorca. Fantastycznie, że w ogóle znaleźli się tacy jak ludzie z Suzuki. Akurat boks na poziomie szkoły jak najbardziej podchodzi pod działalność misyjną i nadaje się do wspierania przez państwo, czy
nas. Jedyny problem: czy ma to być akurat boks. Są zdrowsze i bardziej rodzinne dyscypliny sportu, lepiej uczące nie tyle rywalizacji, co współpracy.

Gdybym jednak był prezesem skompromitowanego związku sportowego i ktoś by mnie zapytał: jak najszybciej dojść do sukcesów w sporcie? Pewnie odpowiedziałbym: zróbcie coś w tych szkołach, dajcie wsparcie Orlenu i zmieńcie przepisy. Po pierwszych sukcesach u dzieci, pojawiłyby się następne juniorskie, doszliby prywatni sponsorzy. O zawodowców to ja bym się nie martwił.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem