View Single Post

stare 22-05-20, 15:57   #6 (permalink)
Zmora
journeyman
  
 
Avatar Zmora
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 474
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tiger vs Fonfara to walka dwóch napompowanych półciężkich. Andrzej jakoś szczególnie dużo nie zyskał idąc do CW, więc nie ma co tu szukać analogii to Tony Bellew.

Więc mamy jednego z lepszych półciężkich swojej ery (Tiger), kontra gościa, który wjechał do czołówki na past prime'ach i tym, że jest kolejnym Polskim bokserem w stylu "gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka". W rewanżu Adonis pokazał mu jego miejsce w szeregu. Dla Tigera Fonfara byłby super prymitywnym przeciwnikiem, któy pewnie i by się postawił, ale też udowodniłby w tej walce (kolejny raz) jak dużo potrafi przyjąć.

Każde dziecko wie już od przedszkola, że żeby pokonać Gołotę, trzeba się na niego agresywnie rzucić w pierwszej rundzie, a jak się go naruszy, to zasypać ciosami. Wypisz-wymaluj idealny rywal dla zawsze agresywnie nastawionego Cieślaka. OK...może gdy Gołota był młody to nie była to powszechna wiedza. Ale też Cieślak ma to w naturze. Na początku walki chciałby pokazać, kto jest królem podwórka, a Andrew pewno by padł. Cieślak idzie za ciosem i mamy KO w początkowych rundach.

Zmora jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem