View Single Post

stare 13-02-20, 23:29   #1 (permalink)
Marek Cudek
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3768
Nominowany 146 razy w 38 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 14
Domyślnie Tyson Fury. Bez Maski [recenzja autobiografii]



Rodzina
Wiara
Kobieta (żona Paris)
"Cygańska" tożsamość
Boks
Walka z depresją

O tym pisze Tyson Fury w swojej autobiografii "Tyson Fury. Bez maski". Książka jest napisana prostolinijnie, więc nieraz na pierwszy plan wybijają się autentyczne cechy Tysona: megalomania i skłonność do nadmiernie pozytywnego obrazu swoich walk. Z drugiej jednak strony, można mieć wrażenie, że "Król Cyganów" jest autentyczny, nie kreuje się na kogoś, kim nie jest. Kieruje się prostym kodeksem wartości, jego życie wygląda podobnie, jak wielu innych z zamkniętych, homogenicznych społeczności. Z jedną zasadniczą różnicą - Tyson Fury osiągnął sukces i częściowo wyszedł poza swoją grupę, jest nawet taki fragment, w którym pięściarz podkreśla, że sposób życia przeciętnego samca z gatunku "traveller" mocno utrudnia walkę z chorobami psychicznymi. Powszechnie panujący wśród nich maczyzm, wypieranie bądź ukrywanie problemów, trudne z reguły życie koczownika - nie sprzyjają poważnym kłopotom takim jak depresja.

Więcej o Travellersach
Jeszcze więcej


Tyson Fury przeżył sporo i oczywiście ma o czym opowiadać. Na początku jest mdło, widać, że pisze amator i że to są jego słowa, a nie jakiegoś dziennikarza sportowego (co ma mocne i słabe strony). Ale wkrótce książka się rozkręca i trudno się oprzeć tej temperamentnej opowieści. Czasem autor wpada w tryb "zamulacza" i dość rozwlekle rozwodzi się nad swą depresją, ale generalnie fan boksu co rusz może wyłuskać fascynujące perełki zza kulis boksu.

Dowiemy się wreszcie, co dokładnie oznacza pojęcie "Król Cyganów" i skąd się wziął autopromocyjny talent Tysona. Przeczytamy o tym, że w społeczności Travellersów nawet kobiety mają talent do walki (świetny wątek babki Tysona - Patience, która była matką Johna, Petera i Hughiego Furych). Będzie też o uzdolnieniach bokserskim Emanuela Stewarda i kapitalna historia z obozu treningowego u Władimira Kliczki. Fury opowiada, jak blisko był porażki z Kliczką ze względu na obżarstwo i zrzucanie 50 kg (!) już wtedy. Przeczytasz między innymi o tym, dlaczego John Fury przestał się odzywać do swego syna, dowiesz się, że pierwszy nokdaun w walce z Wilderem był prawdopodobnie wywołany nieczystym ciosem za ucho, a sparringi przed bojem z Wilderem (z Joyce'em i Dubois) Tyson toczył ważąc 170 kg!

Nie łudźmy się, udana biografia sportowa jest dobrem rzadkim. Jeśli nie potrafisz pisać (a większość sportowców ma z tym kłopot), to musisz mieć dobrą historię. "Król Cyganów" nie jest literatem, nie jest też człowiekiem szczególnie głębokim. Ma jednak poważną zaletę: wiódł kolorowe życie w niezwykłej społeczności irlandzkich nomadów, "Cyganów", czyli Travellersów. Dlatego finalnie jego opowieść się broni jako niezła książka dla fanów boksu, a na tym samym poziomie umieszczam biografie Mike'a Tysona i Lou Duvy. Do klasycznej już pozycji o Muhammadzie Alim napisanej przez Thomasa Hausera trochę brakuje, bo i życie krótsze, mniej ciekawe i kariera jeszcze nie do końca spełniona, nie mówiąc o literackim wkładzie wspaniałego dziennikarza, jakim bez wątpienia jest biograf Alego.

Tłumacz czasem zanadto szaleje ("nagie pięści" itp.), ale generalnie jak na książkę wypuszczoną przez niepozorne krakowskie wydawnictwo całościowo daje radę. Oprawa miękka, papier ok., jakość kolorowych zdjęć też w porządku.

Lubię:
- bogate opisy wielu walk z wcześniejszych faz kariery Fury'ego
- sporo ciekawostek boksersko-biznesowych np. Tyson opowiada dokładnie, jak doszło do współpracy z poszczególnymi trenerami, promotorami
- uniwersalnie interesujące opisy życia, mentalności Travellersów
- bardzo optymistyczne story o wychodzeniu z depresji i przezwyciężeniu kłopotów

Nie przepadam:
- chwilami opowieść traci tempo, depresja stanowi oś życia Fury'ego, trudno się dziwić, że dużo o tym pisze, ale wpływa to na pewno na tempo akcji
- momentami Fury traktuje chronologię luźno, a przeskoki czasowe nie do końca uzasadnione

Ocena: 6/10 niezła, dla fana boksu - pozycja obowiązkowa.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem