View Single Post

stare 10-08-19, 10:15   #5 (permalink)
Dariusz Chmielarski
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1639
Nominowany 263 razy w 66 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 24
Domyślnie

Najpierw zatrząsłem się z oburzenia, bo to trochę tak, jakby w Arabii Saudyjskiej organizować mistrzostwa świata w skokach narciarskich. Lokalizacja ma jednak swoje zalety i skłania mnie do następujących wniosków:
1. Bardzo dobrze dla oglądalności. Europa obejrzy we wczesnych godzinach wieczornych (tzw. najlepsza pora oglądalności), a Ameryka koło południa lub wczesnym popołudniem. Tylko Daleki Wschód będzie poszkodowany, ale tam wagą ciężką ( i ogólnie kategoriami powyżej półśredniej) mało kto się interesuje. Jak byłem na Filipinach, to miejscowi fanatyczni kibice Manny'ego pytali mnie, czy bracia Kliczko to Polacy? W sumie PPV powinno się zgadzać.
2. Myślę, że Edek i Antek od początku planowali ten Rijad, a Cardiff był tylko zmyłką i zasłoną dymną. Ruiza obowiązywał kontrakt i gówno miał do gadania, ale pewnie obiecali mu trochę kasy i nie będzie protestował.
3. Nie zdziwię się, jeśli przed walką lub zaraz po niej Joshua ogłosi konwersję na islam, do czego przymierza się już od kilku lat. Zarobi na tym więcej, niż za samą walkę. Jeśli wygra (w co nie wątpię), to następne pojedynki o pasy w HW też będą odbywać się w Rijadzie, a Allah będzie czuwał, żeby muzułmanin wygrywał.
4. 7 grudnia to dla Amerykanów pechowa data. Będzie powtórka z Pearl Harbor.

Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem