View Single Post

stare 15-07-19, 07:40   #4 (permalink)
Dariusz Chmielarski
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1639
Nominowany 263 razy w 66 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 24
Domyślnie

Zastanawia mnie zjawisko polegające na tym, że w Polsce niektórzy bokserzy mają bardzo złe opinie, a inni wręcz przeciwnie niezależnie od faktycznych wyników swoich walk. Ile to pomyj wylano np. na Tysona Fury'ego i Deontaya Wildera? Dzisiaj to pięściarze Nr 1 i 2 w HW. Za to np. Joshua został ogłoszony bogiem wagi ciężkiej zanim jeszcze rozpoczął starty na zawodowym ringu. Z polskich pięściarzy podobnym bożkiem był Szpilka na początku swej kariery, za to z Kownackiego śmiano się, że to grubas bez żadnych perspektyw, którym pierwszy poważny przeciwnik pozamiata ring.

Teraz wszyscy lecą po Joyce'ie jak po burej suce na zasadzie stada baranów. Dwa barany w TVP zabeczały (nie pierwszy i nie ostatni raz fałszywie), a całe stado beczy za nimi na portalach bokserskich. Zgadzam się z uzasadnioną krytyką, bo Joyce ma wiele luk w swoim bokserski rzemiośle. Jednak głoszenie, że ktoś tam na pewno "by" go znokautował, że to kompletne beztalencie, to po prostu mijanie się z rzeczywistością, gdyż amatorskie dokonania Joyce'a dobitnie świadczą o czymś innym. Przy okazji sprawdziłem te jego porażki przed czasem i obie są przez TKO w 2013, czyli z początków kariery. Absolutnie nie przesądzają o szklanej szczęce, bo w późniejszych latach to Joyce często nokautował, a nie jego nokautowano.

Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem