View Single Post

stare 16-06-19, 08:30   #1 (permalink)
Krystian Sander
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Wasilewski: uderzenie łokciem załatwiło całą sprawę. Wyślę maile do WBC i WBO


Wszyscy kibice boksu w Polsce zastanawiają się, czy Andrzej Wasilewski będzie w stanie zrobić cokolwiek w sprawie skandalicznej w swoim przebiegu walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO). Praktycznie całe bokserskie środowisko w Polsce jest zbulwersowane tym, co się stało wczoraj w Rydze, a oto, co na gorąco po walce miał do powiedzenia szef KP.

- Według mnie pogubił się sędzia Robert Byrd, którego widziałem dobrze sędziującego w wielu walkach. Pomylił się na samym początku. Przyznał, że uderzenie łokciem było faulem, za które odjął punkt, ale brakło konsekwencji, bo powinien odjąć dwa punkty albo w ogóle. Później wydarzyły się rzeczy, które były niezgodne z wszelkimi regulaminami. Jednak to uderzenie łokciem załatwiło całą sprawę. Może zabrakło mu cwaniactwa, może trzeba było leżeć albo wymusić pięciominutową przerwę, ale zachował się jak prawdziwy sportowiec. W niedzielę wyślę maile do WBC i WBO. Zobaczymy, co dalej - mówił Wasilewski w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

- Zacznijmy jeszcze raz: nikogo nie atakuję i nie szukam spisków. Widziałem jednak błąd sędziego i później kilka kolejnych. Jestem przekonany, że nie słyszał gongu, ale nie umiał się zachować. Najpierw łokieć, dalej przedłużenie rundy, później uderzenie w tył głowy przez Briedisa - dodał promotor. Cała wypowiedź TUTAJ.

Źródło: Kamil Wolnicki/Przegląd Sportowy

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem