View Single Post

stare 29-04-19, 00:41   #24 (permalink)
--==Stabio==--
Administrator
  
 
Avatar --==Stabio==--
 
Zarejestrowany: Jan 1970
Skąd: Bydgoszcz
Postów: 4115
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Świętej pamięci Paweł Zarzeczny w roku 2012, prywatnie kolega Marcina Najmana:

Bo dobierając kelnerów, frajerów, jednoręcznych - każdy mógłby uwierzyć, że jest bokserem. Tak jak chłopcy pod szatniami tuż po podstawieniu magnetofonu uważają się za dziennikarzy. No i Marcin też uwierzył, zajmując się tym, czym nie powinien, bo o boksowaniu pojęcia nie ma. Ale wciąż chce. I wciąż dostaje baty, a sam wystawia się na pośmiewisko. Jak ostatnio z Saletą (kopał, aż nogę zwichnął), a w piątek z tym Litwinem - nie zadał ciosu, zebrał gwizdy i oklep. Wszystko zasłużenie. Chłopie, nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. Nie wygrać z kupą nakoksowanego jak brojler mięsa to sztuka. Tego chyba i ja bym nie potrafił.

Najman, mimo sportowej nędzy, jest jednak prawdopodobnie bardziej rozpoznawalny w naszym dzikim kraju od każdego z was. Ale - bohatersko - postanowił jednak zakończyć karierę. Oczywiście mu nie wierzę - z czego będzie żył? Bo jest on wytworem popkultury, która potrzebuje kilku królów, kilkudziesięciu książąt, ale też tła, wielobarwnego, bo ktoś wspaniały może błyszczeć tylko na tle.
Najman uwierzył w Słowa ŚP Jerzego Kuleja. Ten ponoć mu powiedział, ze ma potencjał. I tak właśnie słowo wprowadziło człowieka w szaleństwo...
O mały figiel bym stracił 20zl. Wole te dwie dychy wydać na papier toaletowy i mowie to z pełna świadomością!

--==Stabio==-- jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem