View Single Post

stare 17-04-19, 21:11   #8 (permalink)
legos
journeyman
  
 
Zarejestrowany: May 2015
Postów: 266
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie :)

Teksty o kończeniu karier zawodników takimi zestawieniami to największy debilizm jaki słyszałem, nie do obronienia. Rozumiem gdyby Jonaka, Szymańskiego czy Wacha zastopowali jacyś topowi zawodnicy, czołówka kategorii itp. Tymczasem przegrali z typowymi no-namemami, journeymanami, z głębokich rezerw w rankingach. Jedynie ten Bakole okazał się dobrym zawodnikiem, ale przecież przed walką Wasilewski stawiał Wacha jako murowanego kandydata do wygranej w stosunku 90/10. Jak Szymański nie daje sobie rady z Villalobosem, tym tam następnym, a teraz Talarkiem to po co w ogóle zawracać sobie głowę, o czym w ogóle dalej marzyć i rozmawiać? Jonak męczy się z kimś tam, nie wiem kto to był, rekord na poziomie 40-0 wyglądał idiotycznie w kontekście tego z kim te walki toczył i jak sie męczył, przynajmniej skończył się ten kabaret. Dobry, perspektywiczny zawodnik w takich walkach musi się obronić i je zwyczajnie wygrać, jednocześnie nabiera doświadczenia, podnosi poprzeczkę i potem może uderzać w konkrety. To są zwyczajnie dobre, rozwojowe walki za nieduże pieniądze, umiejętnie zestawione. To co proponuje Wasilewski to jest bumobicie level hard, nudy, nikt na to nie czeka, każdy zna wynik tydzień przed walką (wtedy kiedy jest podany rywal), nie ma wytłumaczenia dla takiego gówna. Dziwię się tylko telewizji, że nie tupnie nogą, że pozwala coś takiego puszczać na swoich antenach, że ich komentatorzy jarają się jakby oglądali poważne walki......nie i jeszcze raz nie.

legos jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem