View Single Post

stare 16-04-19, 20:45   #5 (permalink)
Krystian Sander
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18872
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Culcay otworzył walkę bardzo dobrze. Kilka ładnych akcji w półdystansie, z zakończeniem często na dół. Dobry jab w średnim dystansie. Derewianczenko gdzieś od 3 lub 4 rundy zwiększył obroty, podchodził bliżej, i bardzo dobrze, co mogło być kluczem, zaczął bić lewym hakiem pod prawy łokieć. Ten cios stopował Culcaya, osłabiał go, a przy tym Derewianczenko wychodził jeszcze z tego lewego na dół seriami na górę. Dało to dobry efekt, bo Ukrainiec przejął kontrolę nad walką. Technik utrzymywał wysokie tempo, był aktywny, a Culcay już w okolicach półmetka musiał zwalniać i szukać oddechu od pressingu rywala.

Na pewno w zakresie amortyzacji ciosów Culcay to półka wyżej od Derewianczenki, a już Canelo to wręcz dwie półki ponad to, co prezentuje w obronie Ukrainiec. Nie wiem czy on ma jakiś problem z odpornością, szczerze wątpię (w 10 rundzie Derewianczenko przyjął kilka mocnych "poprawek" i zniósł je bardzo dobrze), ale jest go stosunkowo łatwo trafić. Reakcje w obronie nie są na bardzo wysokim poziomie. Inna sprawa, że Derewianczenko nie ma się czym pochwalić w zakresie wzrostu i zasięgu, przez co cały czas operuje w półdystansie i siłą rzeczy często szuka wymian ognia, jest w zasięgu rywala.

Culcay dał bardzo dobrą walkę. Pokazał umiejętności, dobrze zaczął, ale później miał już tylko dobre momenty, może co najwyżej fragmenty. Derewianczenko przez większość czasu dyktował tempo i był przywódcą w ringu. Dobry występ podkreślił udanym powrotem do gry w ostatniej rundzie, gdzie znów dominował. Culcay tym swoim zawziętym stylem na pewno jeszcze napsuje krwi komuś mocnemu, tutaj po prostu trafił na kogoś jeszcze lepszego technicznie, z mocnym półdystansem.

W rundzie 11 liczenia być nie powinno, ale powinno chyba być bodajże w 8, gdzie tylko liny uratowały SD przed upadkiem. W takich wypadkach chyba powinno być liczenie. Sytuacja trochę podobna do tej z walki Powietkina z Price'em. Swoją drogą rundę 8. i tak zapisałem Derewianczence, który popracował tam więcej na 10 punktów.

Derewianczenko - Culcay
9-10
10-9
9-10
10-9
10-9
10-9
10-9
10-9
10-9
9-10
9-10
10-9
________
116-112

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem