View Single Post

stare 10-02-19, 06:03   #1 (permalink)
Jakub Zegarowski
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2015
Postów: 621
Nominowany 7 razy w 4 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Duża niespodzianka w Indio. Andrew Cancio zdetronizował Alberto Machado!


Walka z Andrewem Cancio (20-4-2, 15 KO) miała być dla Alberto Machado (21-1, 17 KO) jedynie przystankiem przed planowaną unifikacją z Gervontą Davisem. W najbliższym czasie jednak do takiego pojedynku nie dojdzie, bowiem Portorykańczyk niespodziewanie dał się znokautować Amerykaninowi w czwartej rundzie podczas gali w Indio i stracił pas WBA w wadze super piórkowej.

Machado świetnie wszedł w pojedynek. Już w pierwszej rundzie trafił mocnym prawym po odchyleniu rzucając pretendenta na deski. Był to jednak jego jedyny pozytywny akcent dzisiejszej nocy. Cancio bardzo szybko się pozbierał i jeszcze pod koniec premierowej odsłony kilka razy uderzył statycznego Portorykańczyka.

Od drugiej rundy w ringu rządził pretendent. Cancio spokojnie przechodził do półdystansu, gdzie bez większych problemów lokował ciosy w różne partie ciała rywala. Machado zupełnie nie umiał zapanować nad Amerykaninem. Brak stopującego lewego prostego tylko ułatwiał zadanie jego przeciwnikowi. Ambitny pretendent szybko to wykorzystał. W połowie czwartej odsłony trafił precyzyjnym ciosem na wątrobę, rzucając mistrza na deski. Machado z trudnością wstał, lecz kolejne uderzenie znów powaliło go na matę ringu. Chociaż dzielny "El Explosivo" chciał dotrwać do ostatniego gongu, to jeszcze jedna bomba na tułów zmusiła go do kapitulacji.

W swojej pierwszej obronie, Cancio zmierzy się prawdopodobnie z Rene Alvarado (30-8, 20 KO). Byłby to rewanż obu panów za kapitalny pojedynek z 2015 roku.

Źródło: redakcja

Jakub Zegarowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem