View Single Post

stare 08-02-19, 08:50   #1 (permalink)
Dariusz Chmielarski
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1284
Nominowany 234 razy w 56 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 15
Domyślnie Książka życzeń i zażaleń - rozdział 1


W odległych czasach PRL-u, gdy prawie wszystko było państwowe, w placówkach handlowych, gastronomicznych i usługowych funkcjonowały Książki życzeń i zażaleń zwane też Książkami skarg i wniosków. Klienci mieli prawo wpisywania do nich swoich uwag, najczęściej krytycznych. Teoretycznie miało to skłaniać personel tych placówek do dobrej obsługi klienta pod groźbą nagany lub potrącenia premii. W praktyce nie miało większego znaczenia, a wpisy klientów często wykorzystywali w swoich występach artyści kabaretowi. Dla przykładu podam znaleziony w internecie wpis do takiej książki dotyczący pewnego lokalu gastronomicznego w Toruniu. „Do posiłków kelner nie podał noży. Na zwróconą mu uwagę odpowiedział, że noży się nie podaje, bo klienci je kradną. Zapytany, w jaki sposób mamy jeść, odparł, że zębami”.

Przyszło mi do głowy, że w podobnej sytuacji są dzisiaj kibice boksu w Polsce. Na rodzimych galach boksu rzadko oglądają to, co chcieliby zobaczyć. Mogą sobie ponarzekać, a promotorzy i telewizje i tak zrobią swoje bez oglądania się na ich życzenia i wnioski. W PRL-u podobno zdarzało się jednak, że ktoś te książki ( a właściwie zeszyty przywiązane sznurkiem do lady) czytał i czasami gdzieniegdzie coś zmieniało się na lepsze. Może jeżeli promotorzy przeczytają życzenia zebrane w jednym miejscu, to wezmą je pod uwagę.

Proponuję zacząć od zapowiedzianej na 6 kwietnia w katowickim Spodku gali Mateusza Borka zatytułowanej „Ostatni taniec”. Skarg i zażaleń na razie nie będzie, ale życzenia już tak. Konkretnie propozycje rywali dla polskich bokserów, którzy mają na tej gali wystąpić. Nie oczekuję „gwiazdek z nieba”, ale solidnych i w miarę równorzędnych przeciwników Polaków. Nie chciałbym oglądać bumów i zawodowych journeymanów wychodzących na ring jedynie po kasę i z zamiarem „porażki w możliwie najlepszym stylu”. Chcę zobaczyć w Katowicach bokserów w pełni zmotywowanych do walki o zwycięstwo do ostatniego gongu (lub do upadłego). Z drugiej strony biorę też pod uwagę, że promotorowi „kasa musi się zgadzać”, bo przecież nie jest instytucją charytatywną. A więc z całkowitą życzliwością polecam następujących przeciwników:

DAMIAN JONAK

W tym przypadku rywal jest już znany, a jest nim Andrew Robinson. Nieszczególnie mnie zachwyca, tym bardziej że poprzedni przeciwnik Jonaka (Szerzod Chusanow) był wyższych lotów pięściarzem. Klamka jednak zapadła i można tylko oczekiwać, że Jonak z Robinsonem stworzą dobre widowisko.

MARIUSZ WACH

Wach to bokser wagi ciężkiej cieszącej się szczególnym zainteresowaniem sympatyków boksu. Można też domniemywać, że otrzyma najwyższą gażę ze wszystkich polskich bokserów. W konsekwencji jego walka powinna być pojedynkiem wieczoru, który ma przyciągnąć do hali i przed telewizory jak największą liczbę kibiców. Rywal powinien więc być znany lub łatwo wzbudzać zainteresowanie. Należy też pamiętać, jacy rywale najbardziej pasują Wachowi. Raczej wysocy, niż niscy i raczej mocno bijący, niż wyrafinowani technicy.

1. Lucas Browne

Pobity dotkliwie przez Dilliana Whyte'a, rosły Australijczyk wrócił na ring i odniósł 2 zwycięstwa przed czasem. Nadal jest zaliczany do szerokiej czołówki i ewentualne zwycięstwo nad nim mogłoby znacznie wywindować Wacha w rankingach. Browne nie byłby tani, ale myślę że ranga pojedynku Wach vs Browne zasługiwałaby na PPV.

2. Ruann Visser

Afrykaner z RPA jest jednym z najwyższych bokserów świata, ma bowiem 207 cm wzrostu. Ma ładnie wyglądający bilans, ale nigdy nie boksował poza ojczyzną. Jego umiejętności bokserskie nie powalają, tym niemniej walka olbrzymów mogłaby być dużą atrakcją dla widzów.

3. Martin Bakole Ilunga

Młodszy brat Ilungi Makabu nie dorównuje mu klasą, ale jest pięściarzem wysokim i silnym fizycznie. Po serii 11 zwycięstw, w 12 walce przegrał przez TKO10 z Michaelem Hunterem, ale przyczyniła się do tego kontuzja barku. Zapewne Ilunga potraktowałby szansę walki z Wachem jako okazję do odbudowania swej zachwianej pozycji i nie żądał jakichś astronomicznych kwot.

4. Aleksander Ustinow

Przez lata dwumetrowy i ważący 125-130 kg Rosjanin zaliczany był do szerokiej czołówki wagi ciężkiej. Wypadł z niej po dotkliwym laniu z rąk Michaela Huntera w listopadzie 2018. Na duże walki ten 42-latek już chyba liczyć nie może i powinien być zadowolony, że ktoś znany jeszcze zechce z nim boksować.

5. Siergiej Werwejko

Kandydat rezerwowy, gdyby nie wypaliły lepsze możliwości. Werwejko jest niedoceniany, ponieważ trudno mu o dobrą formę w sytuacji, gdy na co dzień musi godzić pracę zawodową z treningami. Jest jednak duży, silny fizycznie i pojęcie o boksie ma.

ADAM BALSKI

Balski po słabym występie przeciwko Radczence ma szanse na zrehabilitowanie się w oczach kibiców. W jego wieku nie ma już czasu na bezproduktywne „przecieranie się” z byle kim, ale powinien dostać i pokonać wymagającego i dobrze zmotywowanego do walki przeciwnika.

1. Roman Gołowaszczenko

Zamieszkały w Niemczech Ukrainiec przez lata zaliczany był do szerokiej czołówki wagi cruiser. W ubiegłym roku w pojedynku o pas IBO uległ nieznacznie Kevinowi Lerenie w RPA. Potem w grudniu przegrał niespodziewanie przed czasem z mało dotąd znanym Alexandrem Frankiem, co było dla niego prawdziwą katastrofą. Powinien być bardzo zmotywowany do walki o odbudowę swojej pozycji w rankingach.

2. Samuel Kadje

Ten bardzo silny fizycznie, choć boksersko dość ograniczony czarnoskóry pięściarz przez 2 lata zmiatał rywali z ringów francuskich i belgijskich. Niespodziewanie we wrześniu 2018, wysoko prowadząc na punkty, przegrał przed czasem w ostatniej rundzie pojedynku z Vasilem Ducarem. Podobnie jak Gołowaszczenko zapewne pała żądzą zwycięstwa i wykazania, że porażka z Czechem była przypadkowa.

3. Sefer Seferi

39-letni Albańczyk zbudował sobie ładny bilans na słabeuszach i obecnie „odcina kupony” od niego w charakterze ekskluzywnego journeymana. Walczył z Manuelem Charrem, Tysonem Furym, a ostatnio zremisował z Firatem Arslanem. Dla Balskiego byłby trudnym przeciwnikiem, ale jak najbardziej do przejścia.

4. Alexandru Jur

Boksujący głównie w Belgii Rumun jest typem średniaka, który ma w bilansie zwycięstwa nad Joelem Tambwe Djeko i Juho Haapoją. Wyprawa do Rosji przyniosła mu jednak szybki nokaut z rąk Dmitrija Kudriaszowa.

5. Serhij Radczenko

Ukrainiec jest na pewno przyzwoitej klasy pięściarzem, aczkolwiek można było mieć wątpliwości, co do jego motywacji do zwycięstwa w pojedynkach z Głowackim i Balskim. Może jednak Balskiemu przydałaby się ponowna walka z Radczenką „na przełamanie”.

ROBERT PARZĘCZEWSKI

Parzęczewski zadebiutuje w nowej dla siebie wadze super średniej. W jego przypadku istotne jest zwycięstwo nad znanym nazwiskiem, które pozwoli mu zaistnieć w rankingach nowej kategorii. Oczywiście nie oznacza to, że ma się zmierzyć z jakimś beznadziejnym weteranem, który największe sukcesy odnosił 20 lat temu.

1. Isaac Ekpo

36-letni Nigeryjczyk 3 razy ściągany był do Niemiec w charakterze łatwego przeciwnika dla niemieckich „mistrzów świata”. Przegrał z Robertem Stieglitzem i dwukrotnie z Tyronem Zeuge. Ostatnio z tym drugim przez TKO2, co świadczy że najlepsze lata ma już za sobą.

2. Choren Gewor

38-letni ojczym 28-letniego Noela Gewora przed laty bez powodzenia walczył o światowe tytuły z Arthurem Abrahamem, Felixem Sturmem, Dmitrim Sartisonem i Robertem Stieglitzem. W 2018 powrócił na ring i pokonał Wiktora Polakowa. 17 lutego ma walczyć w Hamburgu z Dayronem Lesterem. Jeśli go pokona, może być bardzo odpowiednim rywalem dla Parzęczewskiego.

3. Maks Bursak

Bursak to typ solidnego średniaka, który najlepsze lata ma już za sobą. Był mistrzem EBU, natomiast bez powodzenia rywalizował o pasy WBO i IBO. Potencjalnie dość trudny rywal dla Araba, ale nasz bokser musi pokonywać takich przeciwników, jeżeli chce odnieść poważny sukces w zawodowym boksie.

4. Shefat Isufi

Tego Albańczyka z wyśrubowanym na bumach rekordzie negatywnie zweryfikował w 2015 Dariusz Sęk, wygrywając z nim przed czasem na ringu w Monachium. Isufi jest dość wysoko notowany w rankingach i z tego powodu warto byłoby z nim wygrać.

5. Przemysław Opalach.

Wariant rezerwowy. Jeżeli już trzeba byłoby sięgnąć po jakiegoś rywala z niższej półki, to dlaczego nie dać zarobić rodakowi. Opalach ostatnio przegrał z Feigenbutzem przez TKO5, ale zaprezentował się nieźle. Na pewno rozwiązanie lepsze od ściągania za drogie pieniądze jakiegoś kryptobuma z końca świata.

TOMASZ ADAMEK

Góral tyle razy żegnał się już z boksem i kibicami, że jeden raz więcej lub mniej dużej różnicy nie zrobi. Pod warunkiem, że jego pożegnanie nie odbędzie się z finansowym uszczerbkiem dla pozostałych uczestników gali, a tym samym dla ich jakości.

Mam nadzieję, że moja inicjatywa spotka się z zainteresowaniem userów Boxingu, którzy licznie dołączą ze swoimi życzeniami, a wtedy być może niektóre z nich zostaną wzięte pod uwagę przez organizatorów gali.


Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem