View Single Post

stare 11-01-19, 18:37   #9 (permalink)
Tejksio
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 5237
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Sędzia mówi też, że obaj mieli szansę na wygranie tej walki, gdyby doszło do trzeciej rundy. Ja jednak triumfu Andrzeja tam nie widzę.

W ogóle to była ciekawa konfrontacja dwóch gości, którzy zupełnie inaczej radzą sobie z presją, strachem, niepewnością, jak kto woli.

Tyson im bardziej doceniał i obawiał się rywala, tym na zewnątrz był pewniejszy siebie. Gołota na odwrót. Ciemne okulary na konfie, a w ringu totalny paraliż. Polak zupełnie nie robił swojego boksu w ciągu tych kilku minut. Cały czas kręcił się w dystansie Tysona, niejako samemu prosząc się o to, czego tak bardzo się obawiał i czego tak bardzo nie chciał... Polak kompletnie nie miał nóg i nie wiem, czy by je odzyskał.

Mityczne rozkręcenie się Gołoty w kolejnych rundach? Być może, ale IMO tamten Tyson tamtego Gołotę prędzej czy później i tak by znokautował. Ale też nie ma co wiele mówić o tym, że co by było gdyby była trzecia runda... Andrzej już po pierwszej nie chciał brać w tym udziału. W głowie już przegrał. Nie ma tematu.

Co do tego uderzania głową... Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że widać na nagraniach jedno konkretne uderzenie/próbę uderzenia z głowy, gdzie Tyson wręcz podskoczył w klinczu, by Andrzeja uderzyć. Więcej główek nie dostrzegłem, natomiast Tyson przy każdej okazji klinczu spoglądał na łuki Gołoty niejako sprawdzając, czy jego robota daje rezultaty.

Jeszcze słowo o drugiej rundzie tego pojedynku. Czy to była jakaś rewelacyjna runda Andrzeja? Była dużo lepsza od pierwszej, ale i tak w tej drugiej rundzie Tyson nie odczuł ciosów Polaka, a Andrzej jednak tak, był w pewnym momencie naruszony. Nie wiem czy to wystarczający materiał był, by na nim opierać tezę o tym, że Gołota najgorsze miał za sobą i byłoby już tylko lepiej. Walka cały czas toczyła się w wygodnym dla Tysona dystansie...
To my się pocieszamy jak zwykle typowym "co by było gdyby", nie mając nawet ku temu przesłanek. Bez sensu, tak można bez końca.
Jeżeli chodzi o drugą rundę, to wytłumaczenie jest dosyć proste. Tyson był dla Gołoty za szybki, zbyt błyskawicznie podchodził, z czym dość już toporny wtedy Gołota sobie nie radził kompletnie. Więc zaczął machać tymi cepami ze strachu. Równie zaskoczony jak Tyson był sam Gołota. Dopóki ten był w ferworze walki, było całkiem dobrze. Ale zabrzmiał gong, był czas na zastanowienie i facet spanikował na myśl, że ma tam wyjść i ma to trwać dalej. Wynik walki to nie przypadek.

Tejksio jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem