View Single Post

stare 04-11-18, 03:50   #1 (permalink)
Andrzej Pastuszek
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10704
Nominowany 638 razy w 122 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 51
Domyślnie Miguel Berchelt zastopował w 9. rundzie Mickeya Romana i obronił pas WBC


Podczas gali w teksańskim El Paso mistrz WBC w wadze super piórkowej Miguel Berchelt (35-1, 31 KO) zastopował Mickeya Romana (60-13, 47 KO) w dziewiątej rundzie i obronił swój tytuł po raz czwarty. Młodszy, większy i silniejszy Berchelt dyktował warunki tej brutalnej wojny, chociaż w początkowych rundach jego starszy rodak z Meksyku miał sporo momentów.

Obrońca tytułu raził pretendenta kombinacjami ciosów, natomiast ten starał się spychać mistrza i lokować mocne prawe overhandy, bądź soczyste lewe sierpowe. Z upływem czasu Berchelt był coraz skuteczniejszy, a na celownik wziął przede wszystkim korpus agresywnego Romana. Ambitny weteran nadal parł naprzód, ale jego ciosom coraz bardziej brakowało mocy, zaś "El Alarcan" coraz rzadziej pudłował.

Wreszcie w szóstej rundzie seria lewych sierpów Berchelta zgięła w pół Romana, zaś prawy na górę rzucił go po raz pierwszy na deski. Mickey pozbierał się, by za chwilę znowu zaliczyć twarde lądowanie. Wydawało się, że tym razem jest po walce, a czempion wskoczył nawet na liny w geście triumfu. Przedwcześnie, bo pretendent pokazał niesamowite serce. Przed kolejnymi rundami trener Romana powtarzał, że daje mu ostatnie trzy minuty zanim go podda, ale jego podopieczny wciąż się odgryzał, zbierając jednak straszne baty.

W dziewiątej rundzie challenger po raz trzeci znalazł się na deskach, a niedługo potem w końcu zlitował się nad nim sędzia. Wydaje się, że zarówno arbiter, jak i narożnik mogli zatrzymać ten pojedynek nieco wcześniej. Berchelt wyraził ochotę do unifikacji tytułów z Tevinem Farmerem i Gervontą Davisem, ale ultraofensywny Meksykanin nie będzie faworytem w tych konfrontacjach.

Źródło
: redakcja

Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem