View Single Post

stare 14-09-18, 17:10   #1 (permalink)
Konrad "Budyń" Budynek
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2018
Postów: 1536
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Oficjalnie: Usyk vs. Bellew 10 listopada w Manchester Arena o wszystkie pasy!


Stało się! Dzisiejszego popołudnia grupa Matchroom Boxing potwierdziła to, co wisiało w powietrzu od dłuższego czasu. W sobotę, 10 listopada, w Manchester Arena, zunifikowany, niekwestionowany mistrz wagi cruiser, Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) zmierzy się z byłym czempionem WBC tej kategorii wagowej, Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO) w walce o pasy WBC, WBA, IBF, WBO i The Ring, a więc o wszystkie, mające znaczenie trofea.

Walka Usyka z Bellew była negocjowana praktycznie od momentu, kiedy Ukrainiec, w finale WBSS, zunifikował całą dywizję. Od razu, przy pomocy mediów społecznościowych, rzucił wyzwanie "Bomberowi", który ani chwili się nie zastanawiał nad decyzją. Rozmowy szły bez problemu, do momentu, kiedy WBA ogłosiła Denisa Liebiediewa obowiązkowym pretendentem. Kilka dni później Usyk, dość nieoczekiwanie, związał się kontraktem z Eddiem Hearnem, co zwiastowało pozytywne zakończenie sprawy. Tego samego dnia, menedżer Liebiediewa, Wadim Korniłow, powiedział, iż kolejny rywalem Denisa będzie ktoś z trójki: Usyk, Gassijew, Szumenow, sugerując tym samym, że Rosjanie nie będą naciskać na walkę z Usykiem za wszelką cenę. Dziś już wszystko zostało oficjalnie potwierdzone. Za osiem tygodni, w największej hali sportowej w Wielkiej Brytanii, obaj zawodnicy skrzyżują rękawice, co dla Bellew będzie zakończeniem kariery, a dla Usyka może być ostatnim przystankiem przed debiutem w wadze ciężkiej. Sprzedaż biletów, przy popularności Tony'ego w kraju, ogólnym zainteresowaniu boksem na Wyspach oraz randze pojedynku, może potrwać zaledwie kilka minut.

Czy jest zatem czego żałować? Chyba jedynie pory roku, w której się taki pojedynek odbywa. Podczas walki Bellew z Ilungą Makabu w 2016 roku na Goodison Park w Liverpoolu, a więc stadionie piłkarskim ukochanej przez Brytyjczyka drużyny Evertonu F.C., kiedy w stawce był jedynie pas WBC, na trybunach zjawiło się około 40 tysięcy kibiców. Pewne jest zatem, że tym razem ta liczba zostałaby spokojnie pobita. Jednak aura, biorąc pod uwagę wyspiarski klimat, nie sprzyja organizacji o tej porze walk na niezadaszonym stadionie. A jednak obaj zawodnicy nie wygenerują wspólnie takiego zainteresowania, by wyprzedać Principality Stadium. Pozostaje zatem gratulować przyszłym właścicielom biletów szczęścia, i życzyć dobrej zabawy. Ta na pewno będzie miała miejsce. Usyk, dzięki swoim umiejętnościom, gwarantuje spektakl godny największych teatrów świata. A Bellew, który teoretycznie powinien być bez szans, pokazał w dwóch pojedynkach z Davidem Hayem, kiedy to zaprezentował się doprawdy kapitalnie, że w roli underdoga czuje się najlepiej. Zatem kto wie, może i tym razem będziemy świadkami ogromnej niespodzianki?

Źródło: Twitter.com/matchroomboxing

Konrad "Budyń" Budynek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem