View Single Post

stare 20-12-17, 23:45   #1 (permalink)
Przemysław Wałowski
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 679
Nominowany 35 razy w 11 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Barrera: według obozu Kowaliowa to ja jestem tym złym, walka z Michałkinem to żart


Sullivan Barrera (21-1, 14 KO), który już dwukrotnie był brany pod uwagę jako rywal dla aktualnego mistrza federacji WBO w wadze półciężkiej, Siergieja Kowaliowa (32-2-1, 27 KO), jest rozczarowany wyborem Igora Michałkina (21-1, 9 KO) na marcowego przeciwnika „Krushera”. Kubańczyk miał zmierzyć się z Kowaliowem w listopadzie, gdy pięściarz wracał na ring po dwóch porażkach z rzędu z Andre Wardem.

Promotorka Rosjanina, Kathy Duva, rozpoczęła nawet rozmowy z obozem Kubańczyka na temat pojedynku pięściarzy właśnie w marcu. Barrera nie był zadowolony z tego, że oferta finansowa, jaką otrzymał za marcową walkę o pas z Kowaliowem, była mniej atrakcyjna od tej listopadowej. 35-latek skrytykował także obóz Rosjanina za próbę obarczenia winą pięściarza za to, że nie doszło do jego pojedynku z „Krusherem”.

Mają gdzieś prawdę, chcą tylko dostarczać bzdur i kłamstw ludziom, którzy nie mają pojęcia o tym, jak funkcjonuje biznes w boksie. Chcą zrobić ze mnie tego złego. Mierzyłem się z naprawdę dobrymi zawodnikami: z Joe Smithem Jr, Felixem Varelą i Szabrańskim, aby wypracować sobie pozycję obowiązkowego pretendenta dla któregoś z mistrzów. To uchroni mnie przed koniecznością pożyczania od kogoś kasy do końca swojej kariery. Czy wygram, czy przegram, nie chcę być od nikogo uzależniony finansowo. Obóz Kowaliowa chce dla niego słabych i biednych zawodników, olewają bokserskich fanów. A walka z Michałkinem to jakiś żart. Gdy Michałkin miał szansę zmierzyć się ze mną, to po prostu uciekł. Może ludzie Kowaliowa zdają sobie sprawę, że na dzisiaj pokonanie Michałkina to szczyt możliwości Kowaliowa – podsumował Barrera.

Źródło: boxingscene

Przemysław Wałowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem