View Single Post

stare 20-10-17, 14:51   #5 (permalink)
Krystian Sander
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Jak długo można się kopać z większym, silniejszym, mocniej bijącym rywalem? Jak się okazuje, całkiem długo, ale za krótko, by dotrwać do końca.

Walka od początku otwarta. Hurd nie próbował wciągać rywala na kontry, przyjąć go w defensywie, tylko kroczył za Troutem krok po kroku. Czempion inkasował bardzo dużo uderzeń, Austin przyspieszał i przyspieszał, bardzo aktywny boks z defensywy, wykorzystał przewagę wyszkolenia i szybkości rąk, ale nie był w stanie zrobić Hurdowi żadnej krzywdy. Było do przewidzenia, że Trout nie utrzyma tak szalonego tempa zbyt długo. Nie wiem na ile to było obliczone przez Hurda, ale to w sumie był optymalny przebieg walki dla niego: mniejszy rywal bez mocnego ciosu się wystrzelał, wyszalał, a potem do głosu dochodzi, większy, mocniejszy, twardszy i powoli przełamuje słabnącego oponenta. W 7 rundzie różnica w świeżości już dość wyraźna, zaczęło to brzydko wyglądać dla ambitnego "No Doubt". Punktacja w rundach 5-1 dla pretendenta na półmetku dystansu - a tak punktował ekspert tv - jak najbardziej do przyjęcia. Nie był to jakiś super mecz Hurda, ale bazował na atutach, przełamał przeciwnika i chwała mu za to. Jarrett, mając za rywala kogoś mocniej bijącego, z pewnością nieco bardziej będzie żonglował proporcjami atak - defensywa. Tutaj czuł się bardzo pewnie, przegrywał rundy, ale sądzę, że mimo wszystko kontrolował walkę, czuł co się święci. Klasyczne "zajechanie" przeciwnika, bardzo dobra walka.

Trout wyszedł wygrać. Nie przetrwać, ale wygrać, i brawa dla niego.

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem