View Single Post

stare 17-01-16, 16:14   #4 (permalink)
Daniel Wielgus
Stażysta
  
 
Zarejestrowany: Jan 2016
Postów: 126
Nominowany 3 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Na początku sorki dla adminów Zamieściłem ten felietonik w złym miejscu. Dzięki za przeniesienie do właściwego.

Co do Wildera. Zgadza się, Szpilka tej walki wygrać nie mógł. Brakowało mu argumentów, jak i od 6,7 rundy wyraźnie zaczął słabnąć. Dostrzegłem to jak po którejś z tychże rund wracał do narożnika. Jednakże nie odbierałbym mu szans na dotrwanie do końca pojedynku. Trzymając się żelaznej taktyki teoretycznie było to możliwe. I pisząc ten felietonik takie założenie przyjąłem.

Co do rozczarowania Wilderem. Ja rozczarowany jestem osobiście. Nie odbieram mu ani mądrości ani zmysłu taktycznego. A rozczarowałem się, bo w pewnym momencie dostrzegłem jakąś swego rodzaju "kopię Kliczki". Ot zawodnik z dużą przewagą warunków walczy na dystans, czeka na przeciwnika i zadaje mało ciosów. Po prosto powiało mi nudą a la "Dr steel hammer". A ja nie chce oglądać takich mistrzów bo się człowiek naoglądał przez ostatnią dekadę. Gdzie te czasy złotych lat 90tych, czy pojedynki przedwojennego Jacka Dempseya

Powietkin? Jak będzie stosował metodę "dyszla" to może Saszke wypykać. Ortiz? Tutaj widze duże szanse kubańczyka który cholernie mi zaimponował w ostatniej walce. Jeżeli nie pójdzie w ślady Solisa i będzie solidnie trenował to śmiem twierdzić, że to przyszły mistrz, który być może pozbawi tytułu Bronze Bombera

Daniel Wielgus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem