View Single Post

stare 17-01-16, 09:00   #2 (permalink)
Adrian Golec
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Solidna postawa przez 9,5 rundy nic nie znaczy, wobec 12-rundowej walki, z zwłaszcza w kontekście rund mistrzowskich. Walka Wildera ze Szpilką zakończyłaby się niemal zawsze czasówką na Polaku w drugiej połowie pojedynku.

Co do Wildera ja osobiście nie jestem rozczarowany; zależy kto jakie miał oczekiwania w stosunku do niego. Tak wysoko dysponowany Szpilka jak wczoraj, w pierwszej połowie walki, czyli kiedy jest świeży i ma w baku paliwo, to zawodnik wymagający co do zasady... To był dużo lepszy Szpila niż ten z Jenninsgem. W walce z Wilderem stanowił jednak jedynie tło, nie zagrażał faworytowi, stwarzał pozory bliskiej walki, a czas, jaki upływał z rundy na rundę, zwiastował to, co się stało.. Jak nie w 9, to w 10.. czy w 11... wcześniej czy później Szpilka zacząłby słabnąć, otwierać się, co Wilder wykorzystałby niemal zawsze. Amerykanin był mało aktywny, w odróżnieniu od Szpiki, co procentowałoby w ostatnich rundach, gdyż zachował na koniec pełnię sił. Wilder wniósł taktykę.

Czy Wildera stać na walkę z kimś z czołówki? Oczywiście. Stiverne'a pokonał. Z Powietkinem walka raczej bez faworyta, z małym wskazaniem na Rosjanina. Z Ortizem stawiałbym na Kubańczyka. Sądzę, że Widler miałby ciężko z Jenningsem ale wynik otwarty. Jedyne co mogę przyznać, to zderzenie z oczekiwaniami fanów, w przypadku Wildera, wypada na minus. Sam jest sobie winien, nokautując wcześniej masowo w ekspresowym tempie słabych rywali. Jak na mój gust Wilder wypadł nieźle.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem