View Single Post

stare 17-02-15, 06:05   #25 (permalink)
Adrian Golec
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Czemu nie zapytasz Kubusia o Francuzów..?
- Ponawiam pytanie o te zgrupowania w ZSRR.
Jestem niemal pewien, że niejednokrotnie trenowali razem... Głowy nie dam, ale czy Ty albo Kubuś, jesteście pewni, że ich nie było? Ja napisałem - trenowali wielokrotnie razem, bo słyszałem, że tak było. Zakładam, że trenowali w różnych miejscach. Tak mi się właśnie wydaje.. Co na to Kubuś..? Czy wie, że na pewno tak nie było...? Bo ja się od niego niewiele dowiedziałem.

Napisałem już, że stwierdzenie o "szkole boksu" było przeze mnie nadużyciem, a właściwie myślowym uproszczeniem, jakoby to Stamm miał wzorować sie na wschodzie. Nie znam dobrze historii Stamma… Kubuś zna ją lepiej. Kojarzę ją przede wszystkim z Pietrzykowskim i Kulejem, czyli bokserami jak na mój gust w miarę współczesnymi. Kulej kiedyś wspomniał o szkole ze wschodu i tamtych wzorcach. Stąd nasunęło mi się to skojarzenie. Ja nie chciałem wejść w żadną szerszą dyskusję, tym bardziej, że dla mnie boks przedwojenny nie istnieje i się na nim nie znam. A irytację, o której wspomniałeś, to sobie Kubuś może uskuteczniać, ale u siebie w domu...

- Ja to rozumiem w ten sposób, że Stamm stworzył swoją szkołę boksu na długo przed rosyjską, jej podstawy, ale że w późniejszym czasie nadarzyła się okazja do wspólnych treningów z ruskimi, to wykorzystał ją by coś od nich zaczerpnąć. Niemniej swoją szkołę boksu już miał, a elementy szkoły rosyjskiej ewentualnie ją wzbogaciły, a nie stały się automatycznie jej podstawami.

To jest dla mnie absolutnie do przyjęcia... i najpewniej tak właśnie było. Tylko czy ja upierałem się, że było inaczej? Tylko forma tej dyskusji jest dla mnie trudna do przyjęcia, bo chętnie zapytałbym Kubusia o kilka rzeczy, a tak, ręce mi opadły..

Wracając do pytania: Wytłumaczcie mi skąd tam na wschodzie tylu tak silnych i mocno bijących pięściarzy w stosunku do Polskich bokserów, którzy na 20 walk mają po 5 nokautów jak Sulęcki itp
odpowiedź jest niezmienna. Obok wielu czynników społecznych, to tamta szkoła boksu, mimo, że powojenna, stworzyła system szkolenia i selekcji na najwyższym poziomie, czy też jednym z najwyższych. Jak dodamy do tego olbrzymi materiał ludzki i właściwą selekcję, to mamy sukcesy. Są fachowcy, jest z czego wybierać, ludzie chcą to robić. Taki Kazachstan, mimo że 3 albo 4 razy mniejszy od Francji, ma pewnie 3, albo 4 razy więcej adeptów boksu. A styl walki - wypisz wymaluj, rzuca się w oczy swoją charakterystyką... Dzisiaj widzimy wielu ludzi ze wschodu, którzy jak jeden walczą bardzo podobnie, poza małymi wyjątkami. Czy to będzie Kowaliow, czy Gwozdyk, czy Głazkow, Gołowkin, czy W. Kliczko lata temu.. Boks ofensywny, z zachowaniem dystansu, z mocną przednią ręką... z naciskiem na pracę nóg. Stwierdzenie o "rosyjskiej szkole boksu" ma bardzo głęboki sens, bo ma jak żadna inna odzwierciedlenie w stylu walki. Na dzisiaj sens stwierdzenia: "rosyjska szkoła boksu" jest dużo głębszy, niż Szkoła Papy Stamma, która należy do historii; która już od lat nie istnieje i nie tworzy żadnych nowych sztukmistrzów. A czy ktoś w ogóle wie, co było jej charakterystyką...? Czym się wyróżniała, gdzie i na co kładła nacik?

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem