View Single Post

stare 15-02-15, 21:11   #1 (permalink)
Krystian Sander
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18876
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie James Bashir: Wilczewski nie ma pojęcia, co robi. Nie będę z nim współpracował

James Ali Bashir to doświadczony szkoleniowiec, współpracujący choćby z Władimirem Kliczką. Pod okiem właśnie tego trenera od kilku tygodni trenuje Mariusz Wach w gymie Global Boxing, grupy zarządzanej przez Mariusza Kołodzieja. Bashir zdążył już udzielić polskim mediom kilku wywiadów, w których wyraził nadzieję na dłuższą współpracę z polskim pięściarzem, ale sam Mariusz Wach jasno daje do zrozumienia, że jego pierwszym szkoleniowcem pozostanie Piotr Wilczewski, prywatnie bliski przyjaciel "Wikinga". James Ali Bashir nie darzy jednak Wilczewskiego wielkim uznaniem i w dość odważnych słowach wypowiada się na jego temat. Kilka dni temu Wilczewski pojawił się w Stanach Zjednoczonych i dołączył do przygotowań Wacha do marcowej walki z Gbengą Oloukunem. Wizytacja mniej doświadczonego kolegi po fachu, bardzo nie spodobała się Bashirowi.

- Nie wiem, czy będę dalej trenować Wacha. Ten trener z Polski, którego uważam za bardzo krnąbrnego, niecierpliwego i zupełnie bez szacunku, przyszedł i zakłóca to wszystko, co starałem się zbudować z Mariuszem. Teraz czekam na menadżera Wacha, który ma przyjechać do USA i będę się starał tą sprawę wyjaśnić, bo mi taki ból głowy nie jest potrzebny. On nie ma absolutnie żadnego pojęcia, co robi. Ten facet był kiepski jako bokser, a teraz nagle jest nauczycielem? Jest to ogromny krok wstecz, więc jeśli Wach i jego ekipa jest za... Wtedy nie pozostaje mi nic innego, jak tylko po prostu wycofać się z tego szaleństwa. Nie lubię zamieszania, kiedy zajmuję się trenowaniem boksera. Gdyby nie menadżer Wacha (Ivaylo Gotzev - przyp. red.) nie byłoby mnie tu już tydzień temu. Nigdy nie szkolę pięściarzy z drugim trenerem. To jest bardzo trudno robić i nie ma to dla mnie sensu. I naprawdę nie chcę i nie muszę być związany z tego rodzaju głupotą. Tak, jak ten trener uczy Wacha, z pewnością doprowadzi to do kolejnej porażki, pamiętajcie, usłyszeliście to ode mnie! Mam dzieci starsze od tego gościa. Byłem w tym sporcie na każdym szczeblu. Byłem bokserem, amatorem, nosiłem wiaderko.. Przez ostatnie 44 lata mojego życia jestem trenerem, a teraz jakiś dzieciak przychodzi i będzie mnie uczyć logistyki boksu? Jest to kompletny brak szacunku i nie podoba mi się to i nie będę w żadnym wypadku mieszać się z tym gównem! I jeśli Piotr Wilczewski jest osobą, której Wach chce powierzyć swoją karierę, to niech tak będzie! Mam swoich podopiecznych, Kliczkę i Usyka - grzmi James Ali Bashir.

Gdy zapytaliśmy Bashira, kto podejmuje decyzje w sprawie wyboru szkoleniowca, trener odpowiedział:

- Myślę, że bokser ma ostatnie słowo, ale nie chcę pracować z bokserem, który nie jest ze mnie zadowolony. Jeśli on jest szczęśliwy z trenerem, który niewątpliwie doprowadzi go do kolejnej klęski, to ja nie mam nic do tego. Naprawdę nie dbam o to, jak już wcześniej powiedziałem, to jego menadżer trzymał mnie tutaj tak długo, jak tu jestem. Nie mam zamiaru startować w zawodach z inną osobą, która jeśli chodzi o doświadczenie, mogłaby być moim synem. Czas pokaże, zobaczycie! I teraz będzie tak, że jeśli Wach źle wypadnie w kolejnej walce, media będą winić mnie! Ten drugi nie ma ani doświadczenia w rzemiośle nauczyciela czy trenera! Wach potrzebuje dużo poprawek właśnie po ostatniej osobie, która go szkoliła. Nie będę współpracować z tak nonszalanckim, niecierpliwym człowiekiem, który (wg mnie - przyp. red.) poczynił wiele błedów w metodach szkoleniowych obozu Wacha! Ale ze mną jest tak, że jak już odejdę od Wacha, to prawdopodobnie już nie wrócę do jego kariery. Jestem bardzo zajętym trenerem, który nie ma czasu na tego rodzaju cyrk! Boks to moje życie, a ja nie mam czasu bawić się z dziećmi. Za parę lat Wach popatrzy wstecz i zda sobie sprawę, ile stracił powierzając swoją karierę osobie, która ma ograniczoną wiedzę o tym sporcie. Nie mam w zwyczaju dzielenia się swoim talentem z kimś, kto tego nie docenia! A co gorsza, Wilczewski jest arogancki! Nie pyta mnie o zdanie na temat czegokolwiek, po prostu podejmuje decyzje bez konsultacji ze mną. Wach popełnia z nim błąd. Ja będę robić dalej swoje, ale gdzie indziej - zakończył poirytowany trener.

Rozmawiała: Joanna Maj/Boxing.pl

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem