View Single Post

stare 02-09-14, 11:27   #1 (permalink)
Andrzej Pastuszek
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10704
Nominowany 638 razy w 122 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 51
Domyślnie Frampton: W sobotę Martinez, potem Quigg

Carl Frampton (18-0, 13 KO) w sobotę przy ogłuszającym dopingu 16 tysięcy irlandzkich kibiców w Belfaście spróbuje odebrać pas IBF wagi super koguciej Kiko Martinezowi (31-4, 23 KO). „Szakal” znokautował Hiszpana w lutym ubiegłego roku, ale zdaje sobie sprawę, że ze zmotywowanym Martinezem nie będzie łatwo powtórzyć tamtego sukcesu. Irlandczyk wierzy jednak w siebie, a za kolejny cel obiera regularnego mistrza WBA Scotta Quigga.

- Martinez szczerze mnie nienawidzi. Nie jesteśmy przyjaciółmi, ale ja nie czuję do niego nienawiści. Widzę to w jego oczach, bo jestem jedynym zawodnikiem, który go znokautował. Kiko reaguje emocjonalnie i pozwala się ponieść. To czyni go niebezpiecznym. Ma gorącą głowę i można go łatwo sprowokować, ale przybywa po zwycięstwo. Jeśli zachowam spokój, to wygram ten pojedynek - uważa Frampton.

- Jest kilku gości w dywizji super koguciej, którymi chciałbym się zająć po Martinezie. Skłamałbym gdybym powiedział, że nie chcę raz na zawsze tego nonsensu ze Scottem Quiggiem. Nie mam pojęcia dlaczego, ale ludzie wciąż myślą, że on jest lepszy ode mnie
- powiedział irlandzki „Szakal”.

Źródło: bscene

Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem