View Single Post

stare 26-01-14, 04:41   #1 (permalink)
Wiechu
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Bryant Jennings znokautował Artura Szpilkę w 10 rundzie

Nie spełnił się amerykański sen Artura Szpilki (16-1, 12 KO). Polak na gali w Madison Square Garden Theater w Nowym Jorku przegrał z Bryantem Jenningsem (18-0, 10 KO) przez nokaut w 10 rundzie. Był to debiut Szpilki na antenie dużej amerykańskiej stacji telewizyjnej HBO. Wcześniej "Szpila" na deskach znalazł się także w rundzie szóstej, po ciosie na tułów.

Początek walki był rozpoznawczy, lecz jednocześnie dynamiczny, od bokserów aż kipiało energią od momentu opuszczenia przez ring oficjeli i sztabów trenerskich.

Jennings już na starcie wykorzystywał przewagę w zasięgu, dodatkowo często przenosząc ciężar ciała na zakroczną nogę, wydłużał jeszcze dystans, wyłączając praktycznie możliwość zadawania prawych prostych ze strony Polaka.
Na przestrzeni kilku pierwszych rund Szpilka był bardzo skupiony i uważny, dużo pracował na nogach, nie podpalał się, w zwarciu klinczował. Za to w ofensywie mógł pokazywać nieco więcej.

Jennings od początku wyglądał jak mózg własnej operacji, to szedł do przodu z prawym bezpośrednim, to cofał się, wciągając Szpilkę w pułapkę, każdy ruch wydawał się mieć gruntownie przemyślany.

W piątej rundzie panowie pozwolili sobie na więcej fantazji niż wcześniej, pojedynek nabrał intensywności, padło więcej czystych ciosów, minimalnie lepszy był Jennings.

Po półmetku walki lepszy kondycyjnie Amerykanin z większym impetem ruszył do przodu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W końcówce szóstej rundy po lewym sierpowym na tułów (w okolice splotu) Szpilka przyklęknął. Idąc za ciosem, Jennings ostro zaczął kolejne starcie. Polak zbyt często dawał się zaganiać pod liny, gdzie Amerykanin wystosowywał w jego kierunku całe serie ciosów. Zdecydowana większość nie dochodziła do celu, jednak wrażenie na sędziach na pewno zostawało.

Polak w ofensywie wydawał się zbyt schematyczny, atak prawy-lewy lub długi lewy sierpowy to za mało przeciwko bokserowi, który miał ponad dwa miesiące na przygotowanie obron pod takie akcje. I przygotował je bardzo dobrze. Ciosy kontrujące podbródkowe lub w tułów "Szpila" wyprowadzał zbyt rzadko, a jeszcze rzadziej celnie.

W przedostatniej rundzie Szpilka boksował bardziej aktywnie niż wcześniej, lecz to Jennings w każdej akcji zawsze zadawał o ten jeden cios więcej.
Od początku 10 rundy widać było, że Artur postawił wszystko na jedną kartę. Z furią atakował przeciwnika, który przyjmował jednak wszystko ze stoickim spokojem na gardę, kontratakując z większą skutecznością od Polaka.

Na minutę przed końcem walki, w trakcie wymiany ciosów Szpilka otworzył się i otrzymał potężny lewy sierpowy, po którym zawisł plecami na linach, inicjując liczenie sędziego ringowego. Po wznowieniu pojedynku i kilku ciosach w kierunku zamroczonego Szpilki później, arbiter zdecydował się zakończyć walkę.

____

Zasłużona wygrana Jenningsa, który dzięki taktyce, konsekwencji, kondycji i urozmaiconym atakom był po prostu dzisiaj bokserem dużo lepszym od ambitnego Polaka. Dzięki temu zwycięstwu, sklasyfikowany wysoko w rankingach prestiżowych federacji "By-By" wyrósł na niekwestionowanego lidera amerykańskiej sceny kategorii ciężkiej i zapewne będzie mógł niedługo liczyć na oferty walk o mistrzostwo świata.

Artur Szpilka przegrał wyraźnie, ale na pewno się nie skompromitował. Początek był nawet obiecujący, jednak skuteczniejsza defensywa, lepsza wydolność i większa wszechstronność w ataku to coś, bez czego Polak nigdy nie zwojuje wiele na światowych ringach.

Wiechu jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem