View Single Post

stare 06-10-13, 17:11   #8 (permalink)
liverpoolczyk
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1320
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A gdzie tam, jeśliby pięć lat temu wybrali inaczej, Master pomęczyłby się (albo nie?) robieniem limitu półciężkiej, do dzisiaj mógłby walczyć w limicie do 175 funtów. Teraz jest dawno po ptokach, rozstrzał między kategoriami przeszło 10 kg.

Co do samej walki z Drozdem: spełniła się najgorsza wersja walki, której niestety się spodziewałem, czytając opinię Adriana i oglądając walki Grigorija oraz urywki z jego przygotowań. Był to najlepszy Drozd w całej karierze. Mateusz miał być szybszy, a nie był, i tu właściwie pies był pogrzebany. Cofanie się pod liny za każdym razem skutkowało problemami. Bezkarnie wchodziły sierpy Rosjanina, nie było odpowiedzi na uderzenia w korpus. Mateusz szukał rewanżu w ciosach prostych i nawet trafiał, ale cóż z tego, skoro Drozd oblizywał się po tych "bombach" Mastera.
Brutalna lekcja boksu, i w ringu i poza nim. Zawodnik Sauerlanda pierwszy raz rzucony na głęboką wodę, bez wcześniejszego doświadczenia na tym poziomie, w dodatku wysłany na teren przeciwnika. Stosunek Sauerland Event do Polaka jest czytelny.. Po prostu jeden z wielu. Jakby miał wyrobioną bazę kibiców w Niemczech i generował odpowiednie zyski, nigdzie by go nie wysyłali do żadnej Moskwy.
Nie chce szerszej komentować pomysłu zmiany trenera, ale już dawno temu głośno pytałem, czego jeszcze A.Gmitruk może nauczyć Masternaka. Żeby tylko nie zamienili siekierki na kijek..

Mateusz po wczorajszej walce w końcu się odezwał.. i mówi, że chce rewanżu. Zdecydowanie odradzam!

liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem