View Single Post

stare 06-09-13, 22:46   #9 (permalink)
tygrum
prospect
  
 
Zarejestrowany: Dec 2010
Postów: 840
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Naprawdę totalnie zadziwia mnie, że nikt nie zauważył jak bardzo Mitchell poprawił klincze z pierwszej walki z Banksem do drugiej. Do tego ma furę mięśni i niezły jab.
Arreola jest mocny tylko w półdystansie, na dystans jest słabiutki. Klincze to nie Jego bajka a dodatkowo teraz zejdzie z masy, siłą fizyczną raczej się z Mitchellem równać nie może. Wystarczy że Mitchell powalczy jak Władek.
Jab, jab, jab, klincz, jab, prawa, klincz, jab, jab, jab, prawa...

Jeśli Mitchell (i Jego trener) pomyślą i popracują nad tym.. to jakie szanse ma Arreola gdy nie będzie mógł wchodzić w wymiany ciosów?


NIEMAL ŻADNE

Jesli Mitchell będzie wchodził w wymiany, to wejdzie do królestwa Arreoli - i Chris Go po prostu rozwali.

Cytat:
Napisał Mateusz Wajs Zobacz post
Arreola wstał po ciosach od Stiverne i gdyby nie umiejętności bokserskie Bermane'a, to pewnie by go przełamał (pomimo kontuzji nosa), cały czas atakował i nawet parę razy zagroził Stiverne. Mitchell nie ma ani ciosu, ani umiejętności bokserskiej, jest wielką ściemą amerykańskich promotorów, na której zresztą już większość kibiców się poznała. Dla mnie ta walka to mismatch, Arreola znokautuje Mitchella. Coś tam może przyjmie w międzyczasie, ale koniec końców wynik może być tylko jeden. Tak czy siak, walka bokserów klasy B.

Nie przesadzałbym też z tą słabością ciosu Arreoli. To nie jest na pewno wielki puncher, ale też nie głaszcze i nawet pojedynczym ciosem może zranić Mitchella. Wg mnie on ma dość mocny cios, ale brakuje mu precyzji, techniki
Tego nie rozumiem. Na moje oko Stiverne cały czas kontrolował walkę....

tygrum jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem