View Single Post

stare 22-12-12, 12:05   #1 (permalink)
Adrian Golec
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Jacobs planuje podbój wagi junior średniej


Popularne porównanie pięściarza do "miliona dolarów", w przypadku Daniela Jacobsa miało swoje uzasadnienie. 137 walk amatorskich, z czego jedynie 7 porażek, nie mogło być dziełem przypadku. Zdobywca tytułu amatorskiego mistrza wagi średniej Stanów Zjednoczonych, rozpoczął w wieku 19-lat swoją przygodę z zawodowstwem. Ilekroć można było widzieć w akcji Jacobsa w limicie 160 funtów, w oczy rzucała się jego przewaga fizyczna nad rywalami. Nie dotyczyło to jedynie wzrostu, czy zasięgu, ale siły i mocy pojedynczego uderzenia. Ostatnimi czasy mieliśmy i mamy kilku podobnych gabarytowo i czołowych bokserów wagi średniej, których wzrost oscylował wokół granicy 185 centymetrów (Jermain Taylor, Dmitrij Pirog) czy nawet więcej, jak w przypadku Kelly’ego Pavlika. Poza przykładem zjawiskowego Paula Williamsa, czy też wielkiego Bernarda Hopkinsa, który przy zbliżonym do Jacobsa wzroście, bez żadnych problemów w wieku 41-lat robił wagę 72,60 kilograma, przeskok wspomnianych do wagi wyższej - kategorii super średniej, był tylko kwestią czasu.

Na robienie wagi, wpływ mają następujące czynniki. Są to po pierwsze wiek i predyspozycje genetyczne, włącznie z niskim ciężarem kośćca. 185 i więcej centymetrów wzrostu, przy 72,60 kilograma wagi, zakładając, że za 24 godziny czeka nas wysiłek życia, to wynik niezwykły. Drugim elementem jest profesjonalizacja procesu, z punktu widzenia właściwych technik, jakie prowadzą nas podczas przygotowań do bezszkodowej redukcji masy. Trzecim, czas, jaki na to poświęcamy. Czwarta przesłanka, to częstotliwość zbijania, a co za tym idzie, okresy, w jakich dajemy upust swoim apetytom (okres między walkami). Wspomniany Taylor, postanowił wrócić do wagi średniej po 30-tce, jednak możemy zakładać, że poświęca on temu znacznie więcej czasu i zaangażowania, niż wcześniej. Nie wiemy, z jakim skutkiem, bowiem ostatnie walki Amerykanina nie były odpowiednio reprezentatywne. Pavlik już od dłuższego czasu szuka formy w dywizji super średniej. Pirog zniknął nam z pola widzenia. Hopkins to niespotykany fenomen fizyczny.

Daniel Jacobs, o którym mowa, podjął decyzję o zmianie wagi, po najbliższej walce. Czas na to najlepszy, bowiem w kategorii średniej, Amerykanin nie plasuje się jeszcze wysoko w rankingach. Owe miejsca rankingowe, do których z potem czoła pięściarze dochodzą, blokują ich decyzje o zmianie wagi, gdzie w wyższej dywizji zaczynają oni niejako od nowa. Nie dotyczy do mistrzów i gwiazd zawodowego boksu. Co ciekawe, rosły Amerykanin postanowił zejść niżej, do kategorii junior średniej (niespełna 70 kilo), gdzie za pierwszego reprezentanta tej wagi, wielu nadal uważa Floyda Maywetahera Jr. To wręcz niespotykane, aby tak silny i duży średni, decydował się na taki krok. Czy ktoś może sobie wyobrazić pojedynek Jacobsa z mierzącym 170 centymetrów Miguelem Cotto?

Zgodnie z informacją RingTv, decyzja ta może być podyktowana faktem, że Golden Child chorował na nowotwór zwany kostniako-mięsakiem, co mogło poważnie osłabić jego organizm i na pewno tak było. W kontekście przyszłości pięściarza, hipoteza, jakoby wybór niższej wagi podyktowany był minioną chorobą, wydaje się nieco wątpliwa. 25-letni Amerykanin jest w wieku, w jakim regeneracja przechodzi szybko i dwa lata, po nawet najcięższej chemii wystarczą, aby nie było śladu jej skutków, zakładając oczywiście pełne wyleczenie. Jeżeli jednak organizm Jacobsa, odczuwa do dziś skutki niedopełnionej rehabilitacji, zbijanie do wagi junior średniej ma również dyskusyjne uzasadnienie.

Pierwszym rywalem, z jakim chciałby spotkać się Jacobs to 39-letni mistrz IBF wagi junior średniej, Cornelius Bundrage. Następnie, Golden Child planuje podbój dywizji 154 funty. Ciekawie może wyglądać Amerykanin w nowym limicie. Jego ewentualne sukcesy, z mojej perspektywy - w tym przedziale wagowym na dłuższą metę wątpliwe, nadadzą mu status fizycznego fenomenu, na wzór Williamsa czy Hopkinsa, którzy niespotkanie dobrze znosili "robienie wagi". Będzie to wymagało od Amerykanina wielkiego poświęcenia, trzymając niską wagę pomiędzy walkami.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem