View Single Post

stare 01-09-12, 12:48   #8 (permalink)
Wiechu
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Sz. Pan Redaktor Naczelny również dodał swoją opinię Co by nie było, oby sama walka była dobra.

Cytat:
Wiechu: Wbrew powszechnej opinii nie uważam, żeby Proksa wypadł dobrze w drugiej walce z Kerrym Hopem i to mnie najbardziej niepokoi. Niewiele czystych ciosów, pojedyncze uderzenia zamiast kombinacji, przewaga nawet jeżeli w rundach wysoka, to na ringu wcale nie przygniatająca. Ogólnie nie pokazał tego, czego się spodziewałem, a przecież tutaj już nie było usprawiedliwień krótkim obozem, brakiem trenera, kontuzją, czy zlekceważeniem rywala. Może styl Hope'a? Ale jakiego stylu by nie miał, nie jest to zawodnik wielkiego kalibru.
Z Gołowkinem problem jest taki, że w swojej jedynej walce na dłuższym dystansie, gdzie przeciwnik stawił jakiś tam opór i zmusił Kazacha do wykrzesania "czegoś więcej", "GGG" najprawdopodobniej był słabszy niż w rzeczywistości. Reszta to szybkie nokauty, a te nie są zbyt wymierne, jak w kategorii średniej pokazał chociażby sztandarowy przykład Davida Lemieux, albo walki zbyt wczesne żeby trzeba było się do nich specjalnie przygotowywać i pokazywać więcej niż "trzeba". Jedno jednak jest zauważalne od dawna, Kazach jest zawodnikiem dosyć sztywnym i przez ten deficyt balansu w jego boks wliczone jest przyjmowanie ciosów twarzą. To jest szansa dla Proksy, szczególnie w półdystansie, gdzie garda nie działa zbyt wiele i trzeba używać balansu. Czy jednak Grzesiek zaryzykuje półdystans? Czy nie jest na to za słaby fizycznie, szczególnie po nadzwyczaj krótkim obozie, w którym w ogóle odpuścił sobie ćwiczenia siłowe? Jak tak krótki obóz odbije się na dosyć podejrzanej kondycji Polaka? Kiedyś uważałem, że Grzesiek jest świetny w półdystansie, jego markowe ciosu na tułów, serie góra-dół, od jakiegoś czasu jednak jest to coraz mniej zauważalne... Za to pojedyncze obszerne ciosy wydają się zbyt powtarzalne, za mało też jak na mój gust prawego prostego inicjującego dłuższe akcje, za dużo "head-huntingu".

Gołowkin umie bić się z mańkutami, to dla Grześka zła wiadomość, bardzo dobrze operuje prawym prostym i potrafi ich wypuszczać po kilka z rzędu. Jednak przy tym często w ringu jest dosyć niefrasobliwy, wydaje się chcieć za wszelką cenę, lub przyjąć, żeby mocniej oddać, jednak jak to się sprawdzi z bokserem kalibru Proksy, z którym na zawodowstwie Gołowkin jeszcze nie walczył, a który potrafi wypuścić naprawdę soczystą bombę? Dla obu jest to walka o zdefiniowanie się w kategorii średniej, o ile oczywiście nie padnie szybki nokaut. Z ich dwóch najlepszy występ miał Proksa, kiedy zrobił z byłego mistrza świata rozpruty worek do bicia. Z drugiej strony bardziej regularny i pewny wydaje się Gołowkin, który jednak musi mnie jeszcze olśnić swoim geniuszem, bo jak na razie go nie widziałem. Zasadniczą rolę odegra oczywiście dyspozycja Grześka po tak krótkim obozie, to jest największa niewiadoma tego równania.

TYP:
Na tę chwilę obstawiam Gołowkina na punkty, coś w stosunku 116-112, chociaż podświadoma intuicja mówi mi, że mogę się dzisiaj pozytywnie zaskoczyć.

Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem