View Single Post

stare 27-08-12, 11:37   #1 (permalink)
Wiechu
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Fiodor Łapin: Robią z siebie kozaków, ale prawdziwy test przyjdzie w sobotę

Dużymi krokami zbliża się bardzo oczekiwana, pierwsza szansa na mistrzowski tytuł Grzegorza Proksy (28-1, 21 KO), który 1 września podejmie utalentowanego Giennadija Gołowkina (23-0, 20 KO). W narożniku Polaka nie zabraknie trenera Fiodora Łapina. Niedawno prezentowaliśmy wypowiedzi osób skupionych wokół reprezentanta Kazachstanu, którzy nie mogli wyjść z podziwu nad nadludzką siłą boksera. Teraz prezentujemy fragmenty wywiadu jakiego czołowy polski trener udzielił Przeglądowi Sportowemu. W rozmowie z Kamilem Wolnickim, Fiodor Łapin pośrednio odnosi się także do tych rewelacji.

Szkoleniowiec między innymi Krzysztofa Włodarczyka przyznaje, iż Gołowkin ma problemy z zaaranżowaniem walki z wymagającym przeciwnikiem, z czego może wynikać pewnego rodzaju "frustracja":

- Wydaje mi się, że Kazach ma problem, bo faktycznie nikt nie chce się z nim mierzyć. Zachowując odpowiednie proporcje, podobnie było z Grześkiem. Gołowkin był sfrustrowany, dostawał śmiesznych rywali, jak ten ostatni Japończyk, który nie wiadomo skąd się wziął. Stąd pewnie teraz coraz odważniejsze i śmieszniejsze wypowiedzi w mediach. Robią z siebie kozaków, ale prawdziwy test przyjdzie dopiero w sobotę. To wielka sprawa, Gołowkin pierwszy raz będzie boksował w USA. Grzesiek już tam występował, ale pierwszy raz wejdzie do ringu walczyć o taką stawkę.


Łapin odpowiedział też na pytanie dotyczące decyzji przyjęcia przez Proksę walki w stosunkowo krótkim terminie. Popularny trener uważa, że to trafna decyzja, gdyż trzeba było wyrwać się z rynku Brytyjskiego.

- Moje osobiste zdanie jest takie, że mógłby (Proksa) mieć problemy na Wyspach Brytyjskich, gdzie najczęściej się bił. Musiałby wygrywać przed czasem, takie są przynajmniej moje obserwacje. Mogło być naprawdę bardzo różnie z jego dalszą karierą. przecież na Wyspach szykowali dla niego Darrena Barkera. Gdyby go nie przewrócił, pewnie by przegrał. Grzesiek nie jest tam "swój". Chłopak marzył o starciu o pas mistrza świata i taką szansę dostał. Nie chciał dłużej czekać, choć można gdybać, czy jeśli wygrałby jeszcze kilka pojedynków, nie startowałby do tej najważniejszej walki z innej pozycji - zastanawia się trener.

A propos planowania przez Gołowkina już dalszych kroków, po walce z Proksą:

- Umiemy czytać, więc wiemy co się dzieje. Kojarzę Kazacha jako skromnego chłopaka. Nie wiem czy teraz sam chce tak mówić, czy to element promocji, czy może ktoś to robi za niego. To takie typowo amerykańskie nakręcanie atmosfery. Niech sobie gada, ale przecież i tak musi wyjść do ringu pierwszego września i zwyciężyć. My jednak chcemy tego samego. Taka promocja je obca, a czas na planowanie dalszej kariery przyjdzie po walce.

Na pytanie dotyczące obaw o "przekręt", Łapin wyraża przekonanie, że skoro obaj pięściarze są w USA anonimowy, to nie powinno dojść do faworyzowania któregokolwiek z nich.
Trener skomentował także obawy dotyczące pozostawienia bez opieki Krzysztofa Włodarczyka, który przygotowuje się do rewanżu z Francisco Palaciosem, zaplanowanego na 22 września:

- Przylatuje w poniedziałek po walce. Ląduje wcześnie rano na Okęciu, a wieczorem pojawie się już na sparingach w Wiśle. Podczas poprzednich przygotowań pojawiła się podobna sytuacja, bo poleciałem do Stanów Zjednoczonych z Arturem Szpilką. Poza tym, zostają tutaj trenerzy, damy sobie rade. Chcę stworzyć optymalne warunki każdemu, kto dostaje szanse. Nie ma moim zdaniem konfliktu interesów, bo zostają przecież trzy tygodnie do starcia Krzyśka.

Źródło: Przegląd Sportowy

Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem