View Single Post

stare 24-08-12, 17:15   #1 (permalink)
Wiechu
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9876
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Gołowkin sieje postrach na sparingach, sparingpartnerzy mówią o sile z innego świata

- To jest pie******* bestia - mówi Ryan Coyne, niepokonany w dwudziestu walkach prospekt kategorii cruiser, który niedawno zrzucił do wagi półciężkiej.

- Ludzie od niego uciekają, nikt poniżej 175 funtów nie chce z nim sparować.
Sparowałem z ciężkimi, którzy potrafią uderzyć, włączając w to Mariusza Wacha i Mike'a Pereza, nikt z nich nie uderzył mnie tak mocno jak on. Jego siła jest nie z tego świata -
zachwala cios treningowego rywala Coyne.

1 września operujący tą siłą Giennadij Gołowkin (23-0, 20 KO) stanie naprzeciw Grzegorza Proksy (28-1, 21 KO) broniąc tytułu WBA w kategorii średniej. Sparingpartnerzy Kazacha są pewni destrukcji Polaka, według nich utytułowany amator bije mocniej niż Mariusz Wach, Aleksander Powietkin, a nawet Mike Perez.

Drugim sparingpartnerem Gołowkina jest mierzący prawie 190 cm wzrostu, amator reprezentujący kategorię ciężką - David Imoesiri.

Iomesiri nie jest oszczędzany na treningach, przeciwnie Kazach wydaje się nie mieć żadnych skrupułów atakując większego od siebie przeciwnika. Jednak jak mówi Imoesiri, to szkoła przyzwyczajania się do bólu:

- Ten koleś potrafi uderzyć, nadal się do tego przyzwyczajam. To niewiarygodne, ale sparowałem też z Alexandrem Powietkinem i on nigdy nie zranił mnie tak jak ten koleżka.
Zrobiłem jakieś 50 rund sparingu z Powietkinem i musiało minąć 3 i pół tygodnia zanim trafił mnie czymś co mnie zamroczyło. Z Gołowkinem byłem gotowy opuścić ring po jakiś 45 sekundach pierwszej rundy naszego sparingu. Trafił mnie dwoma lewymi sierpowymi idealnie w to samo miejsce na tułowiu i było bardzo ciężko. Przetrwałem, ale jest ciężko bronić się przed zawodnikiem ze 180 cm wzrostu posiadającym takie uderzenie. On zagania mnie do narożnika zwykłym lewym prostym i wydaje się, że robi to bez większego wysiłku.


Po kilkudziesięciu minutach sparringu (4 minutowe rundy), Gołowkin czuł się świetnie:

- Oczywiście, czuje się dobrze - zadeklarował uśmiechając się promieniście. Jest dobrze, pracujemy, jestem zrelaksowany i dobrze się bawie - dodał.

Dla Coyne'a i Ismoeriego "zabawa" nie była taka przyjemna.

- Dlatego muszę dawać mu do sparingów dużych chłopaków. Jest zbyt zrelaksowany kiedy sparuje ze średnimi czy junior średnimi. Oni nie są w stanie go zranić. Jest zbyt łatwo i Giennadij nawet się nie broni - powiedział doświadczony trener Abel Sanchez.

W żadnym razie nie lekceważymy Proksy. Jest nietypowym leworęcznym bokserem, który sam posiada mocny cios. Ale z doświadczeniem Gołowkina z ringów amatorskich (srebro na olimpiadzie w 2004 roku i dwukrotne mistrzostwo świata), myślę, że może dostosować się do każdego stylu - dodał od siebie promotor Tom Loeffler.

Relacje wydają się wiarygodne, gdyż osobiście Gołowkinowi przyglądał się publicysta magazynu "The Ring" - Doug Fisher, który w swojej relacji również nie ukrywał podziwu.

Co na to Proksa? Adekwatnej odpowiedzi udzieli 1 września w Turning Stone Resort & Casino w Veronie, w stanie Nowy Jork. Chyba każdy kibic pięściarski odlicza już sobie dni do tego szalenie ciekawego starcia.

Źródło: The Ring, redakcja

Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem