View Single Post

stare 21-08-12, 10:26   #2 (permalink)
Rollins
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Martwi mnie, oprócz oczywiście tej niskiej gardy, szybkość na nogach Grześka.
Myślę, że nad tym też powinien głównie popracować.
Obawiam się, że Gołowkin może latać wkoło niego i punktować. Być nieuchwytnym dla Proksy.
Giennadij bardzo lubi usypiać rywala i doskoczyć znienacka szybko długim prawym prostym.
Gdyby tak Grzesiek wyczuł ten moment i w tempo go skontrował, to mógłby Gołowkina mieć na widelcu.
Oczywiście to się łatwo mówi, no ale przecież nikt nie jest niezniszczalny.

O ile Grzesiek potrafi przyjąć, a i, wydaje mi się, lubi czasem dostać po ryju, o tyle szczęka Giennadija jest właściwie jeszcze nieprzetestowana. A kto wie, czy ta dziewczęca buźka jest odporna na ciosy. Może akurat szklanka.
A Proksa ma czym uderzyć.
Gołowkin ma nokautujący cios, ale to z racji dynamiki, szybkości. Siłę mają raczej zbliżoną.

Oczywiście sporym faworytem jest Gołowkin (szczególnie mnie martwi ta jego szybkość), ale jakoś (może bez przekonania) nie potrafię postawić na kogoś innego niż Grzesiek.
Jego waleczność może być tu decydująca. O ile Giennadij jest zawsze zimny, wyrachowany, robi swoje, o tyle gorąca krew Polaka i upór mogą tu przeważyć.
Musi być "tylko" maksymalnie skoncentrowany.

Wydaje mi się, że tu należałoby pójść na żywioł - "Ty mnie trafisz, ale ja cię trafię mocniej". Trzeba pójść na wojnę na wyniszczenie. Zaryzykować, że Proksa może więcej przyjąć, niż Gołowkin.Tacy wzorowi, wyrachowani technicy z reguły nie lubią presji, ciągłego naporu przeciwnika. Gubią się wtedy i popełniają błędy.
To może być recepta i plus dla Grześka.

[A może być też tak, że... dostanie do jednej bramki, bo Gołowkin będzie za szybki]

Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem