View Single Post

stare 21-08-12, 10:14   #1 (permalink)
Wiechu
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Grzegorz Proksa: Forma jest wysoka

Dużymi krokami zbliża się walka Grzegorza Proksy (28-1, 21 KO) z Giennadijem Gołowkinem (23-0, 20 KO) o mistrzostwo świata WBA w kategorii średniej. Obecnie, właściwy i najbardziej aktywny okres przygotowań chyli się ku końcowi, to czas na ostatnie sparingi, a potem regeneracje organizmu i łapanie świeżości. Polak do Stanów Zjednoczonych wylatuje w sobotę, od dwóch tygodni sparuje z przedstawicielami rosyjskiej szkoły boksu imitującymi styl Gołowkina. Jeden z nich, Albert Arjapetjan opuścił zgrupowanie ze względu na pęknięty łuk brwiowy.

- Forma jest wysoka, pozostaje utrzymać ją do dnia walki. Przede mną jeszcze tylko środowy i piątkowy sparing. Zmniejszamy obciążenia. Były dwie dychy, teraz najwyżej sześć rund. Sparingpartnerzy reprezentują radziecką szkołę boksu. Są pomocni, ale nie przeceniamy ich przydatności w kontekście walki
- ocenia obecny mistrz Europy kategorii średniej w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Proksa skomentował także słowa Gołowkina, który miał powiedzieć, iż Polak będzie w "szoku", ponieważ nigdy nie walczył z kimś dysponującym tak potężnym uderzeniem.
Polak nie jest też faworytem bukmacherów.

- Nie jestem żółtodziobem, jako amator za przeciwników miałem bokserów nie gorszych niż Gołowkin. W ringu walczę 15 lat, nie zmarnuję swojego wysiłku. Wątpię, aby Giennadij znalazł sparingpartnerów boksujących podobnie jak ja. A nawet jeśli tak, w ringu i tak będzie się liczyć dyspozycja dni
a - stwierdził Proksa.

Czyja dyspozycja dnia przeważy? Przekonamy się 1 września.

Źródło: Przegląd Sportowy, Redakcja

Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem