View Single Post

stare 06-04-12, 14:47   #5 (permalink)
Paweł Rozmytański
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6879
Nominowany 287 razy w 87 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Cytat:
Napisał biszkopt Zobacz post
Chyba od tego pojedynku zrodziło się słynne powiedzenie, o powtórce walki Gołoty w Teleexpressie.
Ta Nawet Marcin Daniec w swoim skeczu o tym wspomniał.

Swoją drogą, ciekawy ten ranking ciężkich na przełomie lat 96/97.

Dziwi mnie trochę aż tak wysoka lokata Akinwande. Był wprawdzie wtedy niepokonany, ale podium, to w mojej ocenie za dużo. Widziałem jego walkę z Jeremym Williamsem, który był chyba w gorącej wodzie kąpany. Dał się ponadto kilkukrotnie trafić obszernym lewym sierpem. Strzał w trzeciej rundzie zakończył sprawę, ale jakoś mnie nie zachwycił. Ale łapska miał strasznie długie. Już pomijam nawet ten boxrec (218 cm), ale patrząc na jego łapy w walce, to kosmos jakiś. Z takim nastawieniem, to nie powinien do Lennoxa w ogóle wychodzić. Odniosłem wrażenie, że był w jakimś amoku. Nie wiem też, jakie było kryterium w ustalaniu tego ranku, no bo tak:

Gołota był po dwóch walkach z Bowem, Akinwande przed Lewisem, który w tym okresie nikim wielkim jeszcze nie był, Holyfield natomiast przed drugą walką z Moorerem, ale akurat w jego przypadku należała się mu wtedy "jedynka".

Wyżej dałbym Mercera i to zdecydowanie. Bardzo dobra walka z Lewisem w '96 (very close). Nie ma w ogóle Tua, Ibeabuchi - chyba jeszcze nie ten rok.

"Ósemke McCallowi da się jeszcze obronić (przed drugą walką z Lewisem).

Jeśli miałbym zestawić taki ranking, to powiedziałbym w ten sposób.

"POTENCJAŁ"

1. Tua
2. Gołota
3. Akinwande

"WYNIKI"

1. Holyfield
2. Moorer
3. Mercer / Lewis

"UMIEJĘTNOŚCI"

1. Holyfield
2. Lewis
3. Mercer

"KTO BY WYGRAŁ"

1. Lewis
2. Holyfield
3. Mercer

Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem