View Single Post

stare 06-01-12, 12:32   #10 (permalink)
Dinamita
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Skąd: Piła
Postów: 2495
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Pawle Kuligu. Cenię, że bronisz Povietkina i szanuję Twoją opinię. Mojej jednak nie zmienisz. Povietkin był bardzo utalentowanym technicznie bokserem o wspaniałej, zwieńczonej medalem olimpijskim, karierze amatorskiej. Przechodząc na zawodowstwo miał ogromną przewagę nad innymi- umiejętności techniczne i tysiące przeboksowanych rund na sparingach. Prowadząc takiego boksera należy dać mu świetnego trenera (spełnione) i zapewnić optymalny rozwój zawodnika (niespełnione). Na początek musi być to ktoś niegroźny. Z każdą kolejną walką musi to być jednak przeciwnik coraz więcej potrafiący. Sam kiedyś boksowałem i wiem, ile daje sparing z kimś dobrym, a ile z mięsem armatnim. Povietkin był dobrze prowadzony do czasu walki z Chambersem. Po szybkim Eddim Rosjanin powinien walczyć z pięściarzami nie gorszymi od Amerykanina. A stało się odwrotnie. Zaczął walczyć ze średniakami i zaczął cofać się w rozwoju. Ciężko znaleźć motywację do słabego przeciwnika. Ciężko solidnie przepracować obóz, skoro walczy się ze średniakiem. Te sześć walk do Czagajewa mógł być lepiej prowadzony. Wygląda technicznie dużo gorzej w ringu niż kiedyś. Ogranicza się do kilku powtarzanych non stop akcji. Porusza się tak sobie, nie ma specjalnego czucia ringu. Średnio prowadzi walkę na środku ringu, średnio w narożnikach, średnio przy linach. Jest niski, musi więc pracować dużo w półdystansie i nad skracaniem dystansu, a wygląda to średnio. Tak bywa jednak, gdy bokserowi zdolnemu daje się słabych rywali. Z czasem zamiast rozwoju mamy regres. Zgadzam się z Tobą w pełni, Rosjanin lub jego team postąpili właściwie odrzucając negocjacje z Kliczkami. Skoro jednak już tak zrobili, to powinni się należycie pod Ukraińców przygotowywać. Povietkin jednak w tym czasie obijał króla wioski (który przegrywał wszystko powyżej 6 rundy, bo nie był należycie przygotowany), czy Nolana (bijącego się dotychczas o paski od spodni, w dodatku starego i walczącego raz do roku). Povietkin nie był wcześniej gotowy na Kliczków, nie jest obecnie i nie będzie w przyszłości. Władimir do walki z Mormeckiem (którego przecież rozjechałby) zatrudnił aż 8 sparingpartnerów. To się nazywa profesjonalizm. Povietkin do walki ze Syksem trenował pewnie z godzinę dziennie u siebie w chacie.

Dinamita jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem