View Single Post

stare 14-11-11, 07:20   #1 (permalink)
Adrian Golec
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Roach i Beristain o walce

Pojedynek Manny'ego Pacquiao z Juanem Manuelem Marquezem wywarł duży wpływ na opinie kibiców, którzy poświęcili mu wczoraj więcej swojej uwagi niż mogło to się pierwotnie wydawać. Przyczyną tego okazał się dyskusyjny werdykt, przyznający zwycięstwo Filipińczykowi. Kontrowersje te miały prawo mieć miejsce, zważywszy na fakt, że znakomita większość fanów i obserwatorów nie dawała absolutnie żadnych szans Meksykaninowi podczas, gdy ten w dniu wczorajszym nie ustępował Pacmanowi w pięściarskiej sztuce.

Podobnie jak większość ekspertów, szkoleniowiec Pacquiao, Freddie Roach był przekonany, że jego podopieczny z łatwością upora się z Marquezem.

- Przebieg walki bardzo mnie zaskoczył. Myślałem o zwycięstwie mojego zawodnika w pierwszych sześciu rundach. Pomyliłem się, a walka ta była na tyle wyrównana, że mogła pójść w obie strony. Manny wygrał dzięki swojej postawie w dwóch ostatnich odsłonach. Będziemy musieli zorganizować kolejną walkę z Marquezem, który ma sposób na Manny'ego.

Zupełnie inne spojrzenie na ten pojedynek ma trener Marqueza, Ignacio Beristain, który nie krył swojego niezadowolenia po walce.

- Decyzja sędziów to kpina z pięściarzy i wszystkich tych, którzy widzieli ten pojedynek. Walkę powinien wygrać Marquez, nie Pacquiao.

Manny Pacquaio nie pokazał się z najlepszej strony i prawdopodobnie wpływ miały na to dwa poprzednie pojedynki, w których żaden z bokserów nie zdołał przekonać do siebie kibiców na tyle, aby ci mogli jednoznacznie wskazać zwycięzcę minionych walk. Filipińczyk powiedział, że od czwartej rundy został wytrącony ze swojego balansu. Przyznał, że był bardzo ostrożny w obawie przed kontrującymi ciosami Meksykanina, co w konsekwencji nie przyniosło mu bezdyskusyjnej wygranej.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem