View Single Post

stare 24-07-11, 00:55   #1 (permalink)
robercik
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7340
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Tyson Fury zdeklasował Derecka Chisorę

Na zakończonej przed chwilą gali boksu w Londynie Tyson Fury (15-0, 10 KO) wysoko wypunktował faworyta Derecka Chisorę (14-1, 9 KO) i został nowym mistrzem Wielkiej Brytanii w wadze ciężkiej (pasy BBBofC British oraz Commonwealth). Sędziowie punktowali następująco: 118-110, oraz 2 x 117-112. Wszyscy na korzyść Fury'ego.

Już w pierwszej rundzie Fury udowodnił Chisorze, że nie należy wychodzić do ringu w rekordowej wadze w walce z rywalem dużo większym i bardziej aktywnym, jakim okazał się Fury. Tyson już w 1. starciu zaskoczył kilkoma mocnymi ciosami swojego rywala, który przez całą rundę nie skonstruował żadnej udanej akcji. W 2. rundzie wydawało się, że Chisora "włączył drugi bieg" i pokaże w reszcie pojedynku, że niebezpodstawnie uznawany był przed walką za faworyta. Kilkukrotnie trafił wówczas Tysona Fury, który wolał nie ryzykować i nie wdawać się w wymiany z szarżującym Chisorą. W 3. rundzie do głosu powrócił Tyson, który będąc bardziej aktywnym od swojego rywala, narzucał tempo walki, praktycznie nie dając możliwości Chisorze wyprowadzić żadnego zdecydowanego ataku. Fury w tej rundzie trafiał swojego rywala wielokrotnie wszystkimi możliwymi kombinacjami, ciosami sierpowymi, podbródkowymi, prostymi. Sam Fury mimo, że nie należy do najszybszych bokserów umiał wyczuć dystans i na czas potrafił na odchylić się przed większością dynamicznych sierpowych z doskoku Chisory. W 4. rundzie szanse nieco się wyrównały. Na początku przewagę miał Fury, jednak tym razem i Chisora potrafił zaskoczyć swojego rywala ciosami sierpowymi.

Ta runda była chyba ostatnią, którą z czystym sumieniem, można było zapisać na konto Chisory. Od 5. rundy to Tyson Fury okazał się lepiej przygotowanym bokserem do tego pojedynku. Niedoszłemu rywalowi Władimira Kliczki zaczęła szwankować kondycja, co bardzo ułatwiło Fury'emu kontynuowanie swojej taktyki z pierwszej i trzeciej rundy. Tyson Fury był stroną dominującą i deklasującą w prawie wszystkich pozostałych rundach, to on był bardziej aktywnym pięściarzem (i chyba jedynym aktywnym) i to jego miażdżąca ilość ciosów spadała na głowę i tułów Chisory. Chisora miał jedak swoje przebłyski, jego dynamiczne ciosy były czasami bardzo zaskakujące, jednak bardziej zaskakujące były umiejętności defensywne Fury'ego, który w razie mniejszego niebezpieczeństwa odchylał się, a w razie większego stosował podwójną gardę. Większe niebezpieczeństwo nastąpiło w 10. dziesiątej. Fury przez większość starcia dominował, spychając swojego rywala do lin i zasypując go ciosami. W pewnym jednak momencie Chisora rzucił się do desperackiego ataku, ruszając na Tysona z lawiną ciosów sierpowych, z których kilka doszło do celu. Większość z nich jednak Fury zdołał wyłapać na rękawice. W końcówce rundy to Fury wydawał się jednak ponownie przejąć inicjatywę. Dwie ostatnie odsłony to znów dominacja Tysona, który momentami wydawał się bawić z potwornie zmęczonym już rywalem. Po ostatnim gongu zwycięzca tej walki mógł być tylko jeden. Tyson Fury!

Wiele mówiło się, że po tej walce Dereck Chisora stanie w ringu naprzeciw Władimira Kliczki (56-3, 49 KO). Jego porażka jednak skomplikowała sprawy. Bardzo możliwe, że to właśnie zwycięzca dzisiejszego starcia, Fury będzie brany pod uwagę jako potencjalny rywal na grudniową walkę mistrza świata.

robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem