View Single Post

stare 11-07-10, 08:33   #6 (permalink)
Marcin Zimerman
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Oczywiscie, ze to dziala w 2 strony. Tylko, ze skoro Proksa tej walki nie wyprosi, to musi ja wywalczy,a do tego nei jest mu potrzebny ani Jonak (walki z ktorym NIKT nie pokaze, a bokserzy zyja z boksu i nie beda sie bic za 2 tys zlotych) ani Cendrowski, ktory jest co prawda przyzwoitym bokserem, ale rekord ma przecietny i jest kompletnie nieznany.

Proksa jest prowadzony inaczej niz zawodnicy Bullita, co nie znaczy, ze gorzej. Bullici kariery robia w Polsce i zawodnikom sie to oplaca, bo promotor nie chce na nich zarabiac (jak juz pisalem, lepiej by wyszedl inwestujac ta kase w inny biznes) i za granice jezdza kiedy musza : mlody Wlodar jezdzil jak BKP nei bylo tak wplywowe jak dzisiaj, Bienias jezdzi caly czas bo w PL nie pokazuje go TV i tu moze walczyc jedynie z bumami, dla niego wyjazdy np do Italniacow to wielka szansa.

Sosnowski i Proksa sa inaczej budowani. Np czy gdyby Sosnowski walczyl w Polsce, dostal by walke z Williamsem? Byl late replacement, ale byl juz calkiem neizle znany na wyspach, a po tej wygranej wzbudzil tam spore zainteresowanie i szkoda bylo by to marnowac. Do tego stopnia, ze pojechal do Pianety i pokazala to brytyjska TV. Polak walczy z Wlochem i pokazuje to brytyjska TV. Gdyby walczyl cale zycie w PL nie bylo by szans, ale oni wiedzieli ze jak wygra, kolejna walke stoczy w Anglii...

To jest biznes, inwestuje sie krotkoterminowo lub dlugoterminowo. Bokserzy to inwestycje dlugoterminowe, ktore zaczynaja zarabiac po wyrobieniu sobie marki i wartosci marketingowej.

Teraz np Adamek : on w Polsce nie mial by szans na walke z Arreola, a w USA nie mial by szans na walke z Arreola gdyby nie byl NJ Based. Zreszta gdyby mieszkal w stanie Oregon czy Alaska, gdze jest malo Pokow, to nie przyciagnal by do hali 15 tys kibicow, jak w Prudential. A np emigracja do Francji czy Wloszech nic by mu nie dala, pomimo ze mial 2 tytulu w 2 kategoriach wagowych. Jak widzisz jest w to wszystko zaangazowany marketing. Walczysz tam gdzie mozesz walke sprzedac, wtedy bedziesz generowal duze zyski.

Nawet przyklad Jonaka: znacznie wiecej osob przyjdzie na jgo walke w Katowicach czy Bytomiu niz np w Suwalkach. Sosnowskiemu i Proksie wybrano inna droge, pierwszemu sie sprawdzilo, drugi swoja szanse pewnie niedlugo dostanie. Tak czy siak jestem pewiem ze walczac w PL Proksa nie mial by wiekszych szans na EBU, nasza TV nie wygra nigdy z Angielska.

Ja wiem ze kibice chcieli by widziec Prokse w PL, ale dla neigo to jest nieoplacalne. Dobrzy przeciwnicy kosztuja, a nasza gospodarka nie jest tak prezna jak zachodnia, tam jest latwiej o kase. Poza tym nawet gdyby pojechal za granice i tam zdobyl jakis pas to i tak nie byl by go w stanie bronic w Polsce z oczywistego powodu: kasa kasa kasa, male zainteresowanie TV. On jest teraz na takim etapie ze Polska nie jest mu do niczego specjalnie potrzebna, bo wyrobil marke gdzie indziej i tam bedzie juz zapewne walczyl. Do pojedynkow z Jonakiem i Cendrowskim moglo by dojsc pod koniec 2008, teraz nie maja one zadnego sensu.

Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem